„Uwodzicielski zapach dla kobiet”. Opis nudny i tak niszowy jak perfumy Luccy Cipriano. Z drugiej przecież nie marketingowe wypociny są najważniejsze, ale skład, wnętrze, zapach. Te w Black Purple prezentują się całkiem interesująco. Może nie rewelacyjnie, ale i tak z chęcią powącham tę kompozycję. W nutach głowy mamy śliwkę i pomarańczę. Serce tworzy splot róży, geranium, paczuli i czerwonych owoców. Drewno tekowe, białe piżmo i ambra to baza. Skoro ma być śliwkowy, kwiatowy i drzewny to pewnie…
I się doczekałem. Recenzja tutaj: KLIK
Fot. i info za fragrantica.net




