8 grudnia 2011

Histoires de Parfums Petroleum — ropa naftowa w perfumach

Trio Ziemi marki HdP.

Nowa seria Gerlada Ghislain’a składa się z trzech kompozycji, które mają symbolizować Ziemię. Petroleum jest wizytówką serii. W końcu perfumy o zapachu ropy naftowej nie są codziennością na rynku, nawet niszowym.

Od razu uprzedzam, że to nie jest zapach do noszenia. Przypomina woń smoły, dziegciu, a dopiero potem klasycznej ropy naftowej. Ufam, że wiecie jak pachnie ropa? Z aromatem benzyny nie ma za dużo wspólnego. Petroleum w dodatku ma jakieś dziwnie świeże nuty na początku. Trochę haczy to o akordy tuszu lub atramentu. Na wpół metaliczne, a na pewno dziwne. W głowie kołacze mi też obraz japońskiego ninja na platformie wiertniczej, czyli pewna finezja, gibkość i tajemniczość, ale jednocześnie mnóstwo żelastwa, rdzy i ciekłych węglowodorów. Czytaj dalej…

Martwa agentka Fields (kadr z filmu Quantum of Solace).

Głębia kompozycji jest cieplejsza. Petroleum zdaje się lekko tlić w rytm pulsu bohatera. Nuty żelaziste odchodzą w dal, a w to miejsce pojawia się jakaś garbowana skóra, kozackie buty, zakrzepła krew na zakurzonych książkach. Na galę rozdania Oskarów na pewno się ten zapach nie nada. Na woń martwej agentki Fields z Quantum of Solace jak najbardziej. Biedaczkę żywcem utopiono w czarnym złocie. Zresztą nawiązań do dziewczyny Bonda powinno być więcej. W Petroleum zawarta jest pamięć jej wcześniejszych orgazmów i spermy wyciekającej z waginy.

Ciekaw jestem, czy ktoś w Polsce ośmieli się na takie perfumy…

Nuty: oud, bergamotka, aldehydy, róża, ambra, cywet, skóra, paczula, piżmo
Rok powstania: 2011
Twórca: Gerald Ghislain
Cena, dostępność, linia: za 60 mL wody perfumowanej zapłacimy 560 zł w perfumerii Quality Missala
Trwałość: słaba, 3-4 godziny

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

O wreszcie jakiś ciekawy zapach. Ostatnio nawet niszowce wybierałeś do recenzji jakieś nieniszowe, ale widzę, że jest powrót na stare tory. Tak trzymać. 🙂 Ala.

flugufrelsarinn
9 lat temu

dziwne,nie rozumiem…Pani Missala "boi się" produktów ze stajni CdG a tu w Jej ofercie takie cudo…hmmm

Łukasz
9 lat temu

Nawet jest reklama – Handluj ropą online : )
Dziwadeł łakomych na dziwactwa i w Polsce nie brakuje : )
Serdeczności grudniowe Marcinku : )

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

No missala w Krakowie na Kazimierzu ma CdG!!!!!!!!!

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Alu. Ostatnio mało było ciekawych premier niszowych w Polsce. Teraz na szczęście pojawiło się trio HdP, a w nowym roku pewnie też nie braknie ciekawostek. 🙂

*flugufrelsarinn. Quality nie boi się CdG. Kiedyś słyszałem nawet, że starali się o tę markę. A te trojaczki Histoires de Parfums to raczej ciekawostka w ich asortymencie. Zresztą nawet na tle samej marki to trio prezentuje się dość niezwykle.

*Łukaszu. To prawda. Pamiętam, że spece z Santa Maria Novella byli zdziwieni, że w Polsce najlepiej sprzedaje się Marescialla i Patchouli. Mamy specyficzny rynek, ale to w dużej mierze zasługa blogerów i for.

*Anonimowy. Na Kazimierzu jest Lulua, która z Missalami nie ma już nic wspólnego. Nic.

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

Nie wiedziałam, dziękuje! mają inne fajne zapachy w tej – Lulua

majkel
9 lat temu

To jeden z tych zapachów, który raczej będzie rozlewany na próbki niż kupiony w całości, ale zawsze warto spróbować czegoś nowego:)
A co do dzięgiecia to polecam samemu wytworzyć tą substancję (ja już próbowałem i mi się to udało; zapach po prostu zabija:))

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Anonimowy. W Lului najpierw powinni się dobrych manier nauczyć.

*Majkelu. Gratuluję. Próbowałeś jeść/pić? Wytwarzałeś go w lesie lub na działce?

Produkcja dziegciu pod Pałecem Kultury lub np. pod Marriottem (gdzie jest Quality) może należeć do ciekawych doświadczeń. Centrum Wawy i tak pachnie kebabem, więc dziegieć mógłby być interesującym urozmaiceniem. 😛

majkel
9 lat temu

Marcinie, nie jadłem, nie piłem. Wziąłem tylko odrobinę na koniec języka, przytknąłem do podniebienia i wyplułem. To było bardziej gorzkie niż piołun:( Wytwarzałem to na działce w puszce (wymiary: 20x15x15 cm), ale wytworzyła się na prawdę niewielka ilość (ok 10 ml). Wytwarzanie smoły brzozowej pod Pałacem Kultury mogłoby być ciekawe. Tylko co na to powiedzieliby "zieloni"?!

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

Marcinie, czym Ci tak podpadło to LULUA? Oni mają moje cudowne perfumy Fifi Chachnil i dziewczyny są bardzo miłe. Monika

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

W Lulua jest bardzo miła i kompetentna obsługa.