9 lutego 2012

Perfumy Bottega Veneta — podrobiona skóra dla ubogich

Bottega Veneta Eau de Parfum znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Perfumy Bottega Veneta to podróbka Cuir Amethyste z luksusowej, butikowej linii Armani Prive. Tańsze, mniej niszowe, bardziej lajtowe i masowe. W sumie ładne, ale liczyłem na coś bardziej oryginalnego. Perfumiarz, Michel Almairac, powiedział o nich: „Nie widzę powodu, dla którego perfumiarz nie mógłby zrewidować pomysłu na zapach. Zwłaszcza jeśli uważa, że mógłby go zrobić lepiej”. Doceniam fakt, że gościu przyznał się do pojechania na swoim wcześniejszym dziele, ale kurczę… Czytaj dalej… nie sądziłem, że to będzie aż taka kalka.

Gdybym nie znał Skórzanego Ametystu to oceniłbym perfumy Bottega Veneta dość wysoko. To ta sama krystaliczność. Zapach przypomina mi piękną, zimną i leśną skórę. Pojawia się pierwiastek zmrożonych kwiatów i wyraźnie szyprowa, mszysta baza. Cuir Amethyste miało jednak brzozową i żywiczną podstawę, której tu już zabrakło. Była zbyt trudna dla obwieszonych fałszywym złotem klonów Donatelli Versace (rozmiłowanych w torebkach BV z chińskiej skóry).

Nie potrafię opędzić się od porównań. I chyba nawet nie chcę. Cuir Amethyste w każdym aspekcie jest zapachem lepszym. Na korzyść perfum Bottega Veneta przemawia chyba tylko cena i dostępność, bo można je kupić w każdej Sephorze i za o prawie połowę mniejszą cenę. Skóra dla ubogich po prostu…

Nuty: bergamotka, pieprz, jaśmin, śliwka, paczula, mech dębowy, benzoin,
Rok powstania: 2011
Twórca: Michel Almairac
Cena, dostępność, linia: za 70 mL wody perfumowanej zapłacimy 499 zł w perfumerii Sephora (choć nie jestem pewien, czy dobrze tę cenę zapamiętałem; sprawdzę)
Trwałość: średnia; około 5-6 godzin

Fot. za sephora.pl

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

47
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
46 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KatarzynaAnna F.Marcin Budzyk-WermińskiankaraKarolina Borowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadzam kompletnie, może w końcu dojrzewasz

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Uznam to za komplement i podziękuję. 🙂 Szkoda, że anonimowy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi też się wcale nie podoba. Chemiczny, duszący i nijaki.
Ala.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sam zapach testowałem raz, a więc o 9 razy za mało 🙂 Pierwsze wrażenie nie było wcale złe. Troszkę za dużo szminki w tej skórzanej torebce. No ale to przecież mainstream, więc nie wymagajmy smoły brzozowej. Nie znam niestety Cuir Amethyste. Jeszcze.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie znasz to. to najpiekniejsza skora pod sloncem

white praline
Gość
white praline

Podoba mi się ten zapach- wyczuwam głownie mech, będący w składzie:) Cena 50 ml 359 zł, a co do trwałości to u mnie trwał od 22 do 7 rano 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

super zapach

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja rowniez uwazam, ze zapach jest powalający. seksowny i zaden facet nie przechodzi koło niego obojętnie. kupiłam w butiku bottegi przy brackiej, taniej niz w sephorze.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uważam, że zapach BV jest świetny. Bardzo głęboki, pięknie rozkwita na skórze, jest ciepły i intrygujący. Bardzo trwały i doskonale wodzący za nos mężczyzn. Klasa.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie to bardziej podróbka Daim Blond Lutensa. Co nie zmienia faktu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

te perfumy smierdza

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jest pięęękny:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem oczarowana Bottegą!Mało który zapach tak mnie urzekł od pierwszej chwili.Po kilku próbach jestem pewna, że to mój zapach.Cudownie otula,jest mięciutki i bardzo trwały.Już dzisiaj będzie mój:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niesamowicie nietypowy, ciekawy, intrygujący, elektryzujący i przyciągający. Dawno nie miałam na sobie nic podobnego, jeśli w ogóle! Wpadłam od pierwszego powąchania i musiałam mieć, zakupu nie żałuję ani trochę.
Przepraszam, ale idę się nimi uraczyć 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na takie objawienie czekałam długo….W końcu nadeszło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na takie objawienie czekałam długo…W końcu nadeszło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach przepiękny.Urzekł mnie od pierwszej chwili kupiłam, nie żałuję,ale i tak jestem wierna dolce vita dior

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To jest zapach, którego zawsze szukałam. Dla mnie piękny, ciepły, intrygujący,elegancki, idealny na chłodne dni. Jedyny mankament, to dość wysoka jak dla mnie cena, ale i tak zaszalałam i kupiłam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie jestem znawczynią perfum. Zapachy podobnie jak wino dzielę na takie które lubię lub nie.
Mój ulubiony zapach to J'adore wersja podstawowa . Juz kilka lat do nich wracam.Jednak to Bottega Venetta wywołała zachwyt u mojego męża . Wciąż się dopytywał co to za zapach … W końcu zakupiłam flakonik (miałam próbkę) Zapach jest oryginalny kojarzy mi sie ze starymi skorzanymi walizkami ktore moment przed podróżą stoją w bibliotece pełnej starych książek. Z dobrym alkoholem wyrafinowanymi słodyczami – takie są moje skojarzenia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak właściwie to słabo je czuję.A miały być intensywne. Na razie mi się nie podobaja :(((

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie jestem perfumeryjnym nosem, ktory rozklada
Zapach na ich sekwencje.Nie k szkolilam sie w tym kierunku I bardzo tego zaluje ale co do tego zapachu
Wiem jedno, zniewolil mnie.Kocham Chanel Beige ten zapach to moja druga skora.Bottega to jak koszulka nocna ktora zakladasz by ktos ja zerwal z Ciebie
Moze nie tak jak pierwowzor bogate w nieuchwytne eteryczne smakolyki Armaniego ale… Da sie je wychwycic w tlumie przecietnosci

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach ma w sobie "coś"co zostaje na długo i jest to "coś"bardzo przyjemnego.Mój partner zachwycony jest tym zapachem na mnie. Skojarzenia miał dziwne stare kino, czarno – biały film i wata cukrowa.Zaskoczył mnie tą opinią.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podchodziłam do tego zapachu bez żadnych uprzedzeń. Serio. Były testy globalne, nagarskowe. Za pierwszym razem pomyślałam, że jestem chyba niesprawiedliwa. Doszukałam się stęchlizny. Drugi raz był bogatszy w doświadczenia. Do stęchlizny doszedł puder. Czułam się oblepiona tym zapachem. Miałam wrażenie, że wyszłam z zatęchłej piwnicy, przywiera do mnie tona kurzu, pajęczyn i tego paskudnego, mdłego pudru.
Za trzecim razem całość okazała się podobna, ale miałam odczucie, że to już kiedyś u kogoś x lat temu czułam. Tak. To "Chic" Coty. Zdruzgotana tym odkryciem odpuszczam sobie zakup BV. Pozdrawiam mimo wszystko fanów BV

Iwona Wachowska
Gość
Iwona Wachowska

Jest tak piękny ze chce sie z nim byc , byc , i byc . swietny sposób na diete wcale mi sie jesc nie chciało , cały dzien pachniałąm jak ciasteczko i tylko chłop mnie przeywołał do rozsadku – bo obiad jeszcze nie zrobiony ! polecam piekny zapach!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ten cudowny zapach będzie mi przypominał nieziemskie chwile spędzone z Szanownym Panem…..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bottega jest świetna. Błądziłam po perfumerii w poszukiwaniu czegoś oryginalnego, zapachu który nie przewija się po butikach. Miałam dość pachniddeł typu coco chanel i kenzo jungle , które ostatnimi czasy obiegały wszystie imprezy, przystanki autobusowe i inne publiczne miejsca..aż trafiłam na Bottege.. zapach wirafinowany, bogaty i elegancki..faceci na niego lecą , musi mieć w sobie jakies feromony..no i nie pachnie nim cała Polska 🙂

eve
Gość
eve

Wcale nie dla ubogich…bo uważam, że i tak jest drogi…Według mnie jest piękny i całkowicie w moim stylu…Buteleczka zachwyciła mnie dodatkowo. Jestem nimi zachwycona i na pewno pozostaną na długo ze mną.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnio na lotnisku w Dubaju wąchałam Armaniego Cuir Amethyste i po pierwszym niuchnięciu olśniło mnie, że są prawie identyczne jak moja ukochana Bottega Veneta 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie się bardzo podoba, ale moja rodzinka nie trawi tego zapachu 🙁 Córka powiedziała, że pachnie starymi książkami, a wg męża stęchlizną. Byłam taka szczęśliwa, że wreszcie znalazłam coś dla siebie, gdyż nie lubię perfum typowo kwiatowych i owocowych.
Pozdrawiam
Anette

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mężczyzn ten zapach przytłacza. Spotkałam się z opiniami, że Bottega pachnie kurzem, stęchlizną i jest aseksualny.
Jako kobieta mam mieszane odczucia. Ale jestem raczej na Nie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach Bottega Veneta to jeden z niewielu zapachów, które nie wywołują u mnie bólu głowy i mdłości. I nie dbam o to czy nazywany jest:"Skórą dla ubogich", ja go po prostu kocham. Najwidoczniej on również kocha mnie ponieważ utrzymuje się na mojej skórze dłużej niż 6h. Ten zapach mnie uspokaja i powoduje że czuje się rewelacyjnie. Być może on został stworzony właśnie dla mnie. Będę się tej myśli trzymać…:D Pozdrawiam i życzę miłego dzionka.
Marta

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czy jest roznica duza w tym zapachu a woda kolonska ? Bottega Veneta Essence Aromatique woda kolońska

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mysle, ze Bottega i Armani to podobne zapachy, nawet bardzo podobne. Bukiet zapachowy Armaniego jest bardziej intensywny i pelniejszy. To troche jak porownanie oryginalu i dobrej podrobki- na nosicielu wiekszosc nie dostrzeze roznicy. Porownujac stosunek ceny do jakosci mysle, ze Bottega wygrywa.Niestety na mojej skoze wiekszosc skozanych zapachow i ku memu ubolewaniu moj ukochany(na papierku)Cuir de Russie Chanel pachna podobnie i przypominaja( z braku lepszego porownania) tanie cytrusowe odswiezacze do powietrza /srodki czystosci. Jedyne zapachy o skozanych akordach, ktore w testach nadgarstkowych wypadaja poprawnie to Hermesy Kelly Caleche EDP i Cuir d 'Ange oraz zamszowy Lutens Daim Blond. Podobnie niestety… Czytaj więcej »

Tom London
Gość
Tom London

Dziewczyny nie kupujcie tego :). To nie dla was. To nie jest zapach dla kobiety. Podobną i ciekawszą nutę ma męski Lui Rochas i w tym wydaniu to pachnie jak należy – na facecie. Bottega to ściema. Zupełnie nie kobiecy, śmierdzi na damskiej skórze. Paniom które uwierzyły w tę nutę zapachową sugeruję sprezentowanie wcześniej wym. tytułu swojemu mężczyźnie i wtedy będzie sexy.

joly_fh
Gość
joly_fh

Przykro mi, bo ta recenzja bardzo trąci snobizmem, jeśli piękne perfumy za kilkaset złotych nazywa sie perfumami "dla ubogich". Tak, mnie nie stać na kupowanie Armaniego za 1000zl… Cóż, rożne jest widać nasze rozumienie pojęcia "ubogi". Wstyd. A panu powyżej powiem, że są to perfumy jak najbardziej dla kobiet, ja zreszta nie dziele perfum na damskie i męskie, tylko na te, które sie podobają i nie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja się również wtrącę — Wąchałem serie armani prive i wytypowałem kilka pod siebie i zonę bo to ponoć unisex ale nie kupiliśmy z dwóch przyczyn a w sumie jednej wspólnej cena do jakości woda się nie trzyma zbyt długo ani na szmatce a tym bardziej na ciele natomiast bottega veneta, którą żona nabyła po testach armaniego nie ma sobie równych –mega trwała co jak dla mnie jest wyznacznikiem dobrego produktu

Pablo

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Trwałość nie jest żadnym wyznacznikiem jakości. Powiem więcej – piękno jest bardzo ulotne zazwyczaj

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie ważne dla "ubogich" czy dla "bogatych", nie rozróżniam na takie kategorie, bo nie jeden 'ubogi", może żyć jak król, a "bogaty" niczym żebrak….Powiem tylko tyle- zapach przepiękny….Elżbieta.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Trzy razy TAK!

Anna ___
Gość
Anna ___

Bawię się ostatnio w skórzanego Sherlocka. Skoro Bottega jest "biedronkową" wersją Cuir Amethyste Armaniego, to pomyślałam – muszę to mieć. Kupiłam. Siedzę i wącham. Nie wydaje mi się, żeby ten zapach był lepszy od Bottegi, "droższy" w wydźwięku, wykwintniejszy w odbiorze. Nie jest. Bottega wycisza mnie skórą lub zamszem, pudrowością. Amethyst mnie nie upił.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Anno, to są słowa samego twórcy. W jednym z wywiadów Michel Almairac sam powiedział, że BV jest łatwiejszą kopią CA (chodziło o to, że CA było niby niszą, a BV musi na siebie zarobić)

Unknown
Gość
Unknown

Szkoda że w całej Polsce tylko w bodajże w trzech Douglasach seria Armani Prive jest dostępna. Sory ale nie będę szukać po całym kraju perfumerii aby dac jej do ręki moje pieniądze i skosztować zapachu .. brak dostępności Armani Prive skutecznie mnie zniechęcił nie chce ich znać to jemu powinno zależeć na kliencie tym bardziej że jest drogi a jak wiemy bogaci ludzie są czesto leniwi i bardzo cenia sobie swój czas

Karolina Borowska
Gość
Karolina Borowska

A ja mam w d… Armaniego i nawet Bottegę ..bo mnie stać jedynie na Rihannę Rouge..:):) i strasznie jestem szczęśliwe ,że jednak popełniłam ten grzech i kupiłam….;)

Anna F.
Gość
Anna F.

Też mam Rihannę i nie żałuję zakupu, ponieważ zapach jest ciekawy, to na pewno:)
Nie lubię takich porównań typu „uboższa wersja”, nisza itd. Dla mnie zapach jest albo dobry albo zły. U mnie stoją obok siebie zapachy po 1000 zł i po 20 zł i wszystkie łączy to, że mnie w jakiś sposób ujęły i mam do nich emocjonalny stosunek. Uważam, że w perfumach to jest najważniejsze. Ale na pewno warto porównać te trzy zapachy, czyli Rogue, Armaniego i Bottegę, aby wyrobić sobie opinię, co też mam zamiar uczynić.

ankara
Gość
ankara

Czy jest na rynku perfum zapach podobny, ale nie zawierający skóry?
Obsmarujcie mnie, ale używanie tych perfum przez wegankę byłoby straszną hipokryzją, a bardzo mi się podobają.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Bottega Veneta nie zawiera skóry. Akord skóry w perfumach otrzymuje się z innych składników, choć często wykorzystywane jest do tego zwierzęce hyraceum.

Carthusia Corallium ma w sobie sporo z Bottega Veneta EdP, jeśli już nie może to być ten zapach.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Używam BV od 3 lat- ostatnie 3 zakupy, to porażka! Bardzo nietrwały, ale przede wszystkim inny zapach! Zapach skóry, który mnie tak uzależnił, ulotnił się! 😞 Podobno to wina reformulacji, a wiec jak dla mnie wielki przekręt! Wielka szkoda😔 moze ktoś wie, jakiego rocznika poszukiwać, żeby perfumy były prawdziwie skórzane ?