![]() |
| Konopie indyjskie (liść). |
Robert Denton to amerykański perfumiarz, twórca narkotycznej, opartej na drzewnych i dymnych składnikach kolekcji zapachowej lansowanej pod logo Robbie VanGogh. Więcej o tej niszowej marce napisałem tutaj: KLIK. Dziś zapraszam na rozmowę z twórcą
Marcin Budzyk: Witaj Robercie. Od razu przepraszam za bezpośredniość, ale dlaczego VanGogh? Jakoś szczególnie polubiłeś twórczość tego europejskiego artysty, czy może to zupełny przypadek.
![]() |
| Robert. |
Robert Denton: Vincent van Gogh to mój ulubiony twórca i źródło inspiracji na wielu płaszczyznach. Robbie VanGogh, zarówno ten będący gitarzystą, jak i perfumiarzem wywodzi się od holenderskiego malarza.
MB: Rozumiem, że teraz skupiasz się na zapachowym aspekcie życia, a nie muzycznym. Dlaczego zdecydowałeś się na porzucenie gitary dla zapachów?
RD: Grałem przez ponad trzydzieści lat i w końcu pojawiła się potrzeba odpoczynku. Chyba się wypaliłem jako muzyk, a równolegle zawsze interesował mnie świat perfum i zapachów. To dlatego stworzenie własnych kompozycji było dla mnie naturalnym wyborem.
MB: Co teraz dzieje się z Twoim zespołem The Third Level Project? Co przyjaciele myślą na temat Twojej nowej pracy?
RD: Zespół jest rozwiązany. Przestał istnieć, ale moi przyjaciele wspierają mnie w nowym projekcie.Wciąż jesteśmy sobie bardzo bliscy.
| Kolekcja ekstraktów. |
![]() |
| Z gitarą. |
MB: Przechodząc do meritum: w Europie panuje przekonanie, że perfumiarz musi być chemikiem. Ty nim nie jesteś, ale jednak udało Ci się stworzyć kolekcję niesamowitych perfum.
RD: Z wykształcenia jestem kucharzem. Kiedy tworzę zapachy, wykorzystuję zdolności i doświadczenia, które tam nabyłem. Kuchnia i muzyka mają wiele wspólnego z ulotną sztuką komponowania perfum. A moje pochodzą prosto z serca i duszy. Wiem, że brzmi to jak banał, ale to prawda. Olejki zapachowe są jak przyprawy. Żeby zrobić wspaniałe pachnidło musisz wiedzieć, jak będą ze sobą reagowały, jak je mieszkać i ile trzeba je starzeć [M.B. Każde perfumy po zmieszaniu odstawia się na określony czas w celu zakończenia wszystkich reakcji biegnących między składnikami i ustaleniu końcowego efektu zapachowego.].
MB: Rozumiem, że każda z kompozycji sygnowanych logo Robbie VanGogh jest Twojego i tylko Twojego autorstwa?
![]() |
| Etykieta tylna. |
RD: Tak. Ja tworzę wszystkie zapachy.
MB: Skoro tak dokładnie postrzegasz świat zapachów to jakie wonie uznajesz za najgorsze, najbardziej traumatyczne, a jakie podbiły Twoje serce?
RD: Jest wiele woni, których nie lubię. Na najwyższym miejscu w tej kategorii wymieniłbym chyba zmoczonego psa. Z kolei marihuana i skóra to moje ulubione zapachy.
MB: Twoje perfumy często nawiązuję do konopi, a Ty powtarzasz: Jestem fanem marihuany. Nie masz w tej materii problemów z prawem? W Polsce to temat bardzo kontrowersyjny i upolityczniony w ostatnim czasie. Perfumy z tą nutą wzbudzają ogromne zaintresowanie.
RD: Oczywiście posiadanie marihuany nie jest legalne w moim kraju. Ja uwielbiam bawić się różnymi odsłonami jej zapachu w perfumach. To jest już dozwolne. Olejek haszyszowy jest naprawdę piękny, ziemisty i bogaty. Ma też pozytywny wpływ na zdrowie i używam go bardzo często. Dość powiedzieć, że jest zawarty we wszystkich moich ekstraktach perfum.
MB: Czyli zgaduję, że palisz?
RD: Kiedyś, w przeszłości. Teraz już nie.
MB: A wracając na chwilę do olejku z haszyszu: jak go otrzymujesz? Kupujesz gotowy? Sam otrzymujesz z surowców?
RD: Poszukiwałem czystego, organicznego olejku. Mam sprawdzonego dostawcę, więc ta kwestia nie przysparza mi kłopotów.
MB: Na Twojej stronie internetowej piszesz, że używasz naturalnych składników. Czy tylko takich? Nie myślałeś o używaniu chemicznych komponentów w celu zwiększenia jakości? Wydaje mi się, że Matau mógłby być bardziej trwały gdyby dodać do niego ciut utrwalaczy.
RD: Jak powiedziałem, pracuję sam nad swoją kolekcją, więc niczego nie wykluczam. Jestem otwarty na polepszanie swoich zapachów. Z utrwalaczami jest jednak tak, że często za poprawą trwałości idzie utrata naturalnej głębi składników.
![]() |
| Blue Nehru. |
MB: Jak długo tworzyłeś swoje zapachowe portfolio?
RD: Około roku. Najpierw kilka tygodni zabiera koncept zapachowy, ale później przychodzi czas na produkcje. I to trwa najdłużej.
MB: Wszystkie Twoje kompozycja są odmienne, bogate, interesujące, ale prawdopodobnie nie spodobają się wszystkim. Nie rozważałeś stworzenia wersji light, żeby więcej ludzi mogło wybrać Twoje produkty?
RD: Mam w planach kreację lżejszych, cytrusowych i kwiatowych zapachów w bliskiej przyszłości, ale bez wyważania otwartych drzwi. Skupiam się teraz na krańcowych, miejskich zapachach z marihuaną w tle, które faktycznie będą ciążyć w trudnym kierunku. Z drugiej strony zawsze chętnie rozważam sugestię klientów i jestem otwarty na konstruktywną krytykę.
MB: Jakie masz plany na przyszłość? Chcesz powrócić do gitary, czy zostaniesz perfumiarzem?
RD: Zawsze będę gitarzystą, ale nie będę grał nigdy więcej. Chcę się skoncentrować na moim domu perfumeryjnym i budować z sukcesem markę Robbie VanGogh, i zapewnić klientom najlepsze produkty.
MB: A co powiesz, o swoich przyszłych perfumach? Jakie nuty leża specjalnie w kręgu Twoich zainteresowań?
RD: Kreuję limitowaną edycję perfum w formie olejków. Pokazują one powiązania między muzyką a zapachem. Każdy z nich ma w sobie tony z moich albumów, które były bezpośrednią inspiracją. Pierwszy z nich Opus Nocturne, jest już dostępny. Jeśli chodzi o składniki to na pewno pokażą się w moich zapachach akordy przypraw, drzew, kwiatów i dymnych elementów.
| Limitowana seria olejków. |
MB: Zbliżając się do końca naszej rozmowy chciałbym zapytać, co sądzisz o perfumeryjnych blogach?
RD: To ważne i istotne medium. Pozwalają obcować z niekomercyjnymi, prawdziwymi recenzjami, które w dzisiejszym świecie są rzadkością. Lubię się w nich zaczytywać. Myślę, że blogerzy reprezentują w dużym stopniu odczucia i uczucia społeczności kochającej perfumy.
MB: I ostatnie pytanie. Perfumy – sztuka czy rzemiosło?
RD: Wierzę, że obie z tych rzeczy. Żeby zrobić naprawdę dobry zapach musisz mieć serce artysty, ale jednocześnie rozumieć praktyczne, chemiczne i biologiczne aspekty tworzenia. Podczas komponowania liczę na wiele źródeł inspiracji, ale ciągle się też uczę, żeby tworzyć coraz lepsze produkty i żeby, po prostu, stawać się coraz lepszym perfumiarzem.
MB: Dziękuję bardzo za rozmowę.
Wszystkie zdjęcia z zasobów marki Robbie VanGogh
Fot. nr 1 z wikipedia.org









