2 marca 2012

Serge Lutens L’Eau Froide — kadzidło lodowcowe

Czekajcie, a będzie Wam dane! Oto mam przyjemność przedstawić Wam pierwszą wprost kadzidlaną kompozycję marki Serge Lutens – ostatni puzzel jego zapachowego imperium, w którym dotychczas brakowało woni osnutej w oparach frankońskiej żywicy. Czytaj dalej…

Lodowiec Fox (Nowa Zelandia, Alpy Płd.).

Pierwszy psik na skórze od razu nasuwa jedną myśl: olibanum. Tutaj w wersji czystej, zimnej, która jednak nie przypomina mokrej posadzki w kościele z jednego powodu. Mroźne powietrze L’Eau Froide nie akceptuje wody w stanie ciekłym. To trochę podobny obraz do tego znanego z Zagorska, który dziwnym trafem kojarzy mi się z krukiem. Kruk siedzi na dachu kościoła wśród północnej tajgi po nuklearnym wybuchu. Cicho, lodowato i tylko zapach żywic mąci ten spokój. Kompozycja Lutensa utrzymuje tę konwencję  na początku, ale i poźniej jest niezwykła.

Spory ładunek ciepła obecny jest w następnej fazie L’Eau Froide. Oczywiście nie jest to coś na kształt pustynnego ciepła Ouarzazate, ale bliżej mu promyków słońca roztapiających powoli górskie lodowce. W kompozycji pojawia się zresztą akord skalisty, kamienny wręcz. Takie elementy bardzo łatwo skrzywiają odbiór zapachu i nadają mu chemicznego wydźwięku. Tutaj zręcznie tego uniknięto.

Baza perfum już kompromisem pomiędzy kadzidłem frankońskim i wetiwerem. Sporo tu zielonych, męskich elementów, które kojarzyć się mogą z pianką do golenia, ale zmrożoną posadzkę kościoła w dalszym ciągu idzie nosem wyłapać. Co dziwne, dopiero w bazie zauważam miętowe konotacje, które definicyjnie powinny mieć miejsce na początku.

Lutens zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Po dość kiepskim okresie znowu marka nawiązała do swoich najlepszych lat.

Nuty: olibanum (kadzidło frankońskie), mięta, wetiwer, piżmo, nuty morskie
Rok powstania: 2012
Twórca: Christopher Sheldrake
Cena, dostępność, linia: 50 i 100 mL; 50 mL – 250 zł
Trwałość: średnio-słaba; do 5 godzin

Fot. nr 1 z shop.essenza-nobile.de
Fot. nr 2 z allcountries.org

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
JAROSLAV
9 lat temu

Czekałem na recenzję,i cieszę się, że mamy pdobne odczucia co do tego zapachu:)
Jak na razie to mój największy faworyt z tegorocznych nowości.
Lutens znów powraca w wielkim stylu:)
pozdr

majkel
9 lat temu

Wczoraj, przeglądając najnowszy numer Logo, dowiedziałem się o tym zapachu. Spis nut wydaje się bardzo ciekawy, ale dopiero teraz Twoja recenzja (a dokładniej opis, że występuje tu "chłodne" olibanum) zachęciła mnie do testów:)
Cena: 325 zł/50 ml

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Jarku. Wysoko oceniam L'Eau Froide, ale jednak na mój nos lepiej prezentuje się Kartagińska Ambra Isabey. I chyba nawet Amber Oud Kiliana… Oba są znacznie cieplejsze.

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Majkelu. Do testów zachęcam. W sumie nawet bardziej mężczyzn, bo kadzidło Lutensa całkiem uniseksowe nie jest. To pewnie przez tę piankę do golenia. 🙂

Za cenę dzięki. Już uzupełniam.

Beata
Beata
9 lat temu

A ja tam w pana Lutensa wierzyłam zawsze. Ma facet pomysł na ten cały biznes ze wszystkich stron. Może jakieś wspólnego zakupy Froide?

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

W styczniu w jednym z magazynów kobiecych pojawiła się zapowiedź tych perfum jako damskich. Jestem teraz tym bardziej zaskoczona, że on jednak bardziej męski, ale i tak przetestuję 🙂
Jagoda

Marcin Budzyk
9 lat temu

* Beato. Ja jeszcze nie skończyłem jednych zakupów z YESforLOV. 🙂 Może w przyszłości. 🙂

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Jagodo. Bo zgodnie z informacjami to jest uniseks. Na mój nos skręca jednak trochę w stronę mężczyzn.

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

Jeśli bardziej jak Zagorsk niż jak Avignon, to będzie mi pasowało.

JAROSLAV
9 lat temu

Nowego zapachu Isabey nie znam,więc muszę to nadrobić.Za to Kilian moim zdaniem nie przeskoczył poprzeczkę,jaką ustawił przy Rose Oud z całej serii L'Ouvre Noire,dlatego też gorąco kibicuję ostatniemu: MUSK OUD.
Marcin słyszałeś może o zapowiadanej nowej serii
Kiliana-Asian Tales?
Water Caligraphy
Harmony of Bamboo [2012]
The Peony Pavillion [2013]
The Peach Flowers Water Source [2014]
The Lotus Flower and the King Dragon [2015]

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

Cena L'eau Froide:

50 ml – 320 zł
100 ml – 460 zł

😉

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Marcinie. Myślę, że Froide będzie Ci się podobać właśnie przez te zielone, męskie części.

Marcin Budzyk
9 lat temu

Jarku. Słyszałem, słyszałem. Mnogość kompozycji i ich w sumie nudne koncept jakoś mnie nie porwały. Nawet nie pisałem o nich jako o nowościach. Wydaje mi się, że Kilian na siłę robi z perfum krowy dojne…

Marcin Budzyk
9 lat temu

Anonimowy. Dziękuję za ceny. Mimo wszystko podczas wizyty w perfumerii sprawdzę osobiście skoro różne są wersje. 🙂

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

ciesze się ze też widzisz gdzie zmierza KILIAN !
mnie nowy SL bardo się podoba !

on_kolorowanka
9 lat temu

Jutro przed południem otwieram swoją pięćdziesiątkę,