23 czerwca 2012

La Perla In Rosa — szczególne pączki

Rozkochała mnie La Perla swoją jadowicie truskawkową i szampańską kompozycją – Divina. Oczekiwania wobec In Rosa miałem spore. Tym razem truskawki zastąpiono malinami, dodano drew do bazy i nut kwiatowych do serca. Efekt? Czytaj dalej…

Zapach wypada powyżej średniej, ale serwuje dużo skromniejsze wrażenia niż wspomniane perfumy z 2011 roku. Początek ma lekko kwaśny, standardowy i dość bezpieczny.  Kwiaty są tam, i owoce też, trochę zasuszone. Jednak trudno określić, co dokładnie. Nazwałbym ten etap mainstreamową pulpą, haczącą o twórczość marki Escada. Później wychodzi przykurzona, słodka i nieco ulepna woń, która przypomina zleżałe pączki z konfiturą. Takie pokryte warstwą kurzu. Na plus zaliczam to, że można w In Rosa dogrzebać nosem do sandału, paczuli i ciepłej, bursztynowej bazy. Jej wykonanie jest trochę chemiczne, ale na tle tego, co prezentuje nie-nisza wygląda przyzwoicie.

To nie jest zły zapach, ale mnogość lepszych sprawia, że zakup In Rosa odradzam. Nie jestem fanem półśrodków.

Nuty: czerwony pieprz, gruszka, malina, cyklamen, fiołek, róża, ambra, paczula, drewno sandałowe
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: 30, 50 i 80 mL; woda perfumuwana
Trwałość: słaba; około 4 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

19
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
19 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyMarcin Budzykdiggerowasmerfetkaliliza Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
` crazy natalka .
Gość
` crazy natalka .

30 zł i trzyma tylko 4 godz. ? ;o
pieniądze wyrzucone w błoto . -,-
Przynajmniej takie jest moje zdanie . ^^

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

*Crazy Natalko. In Rosa na pewno nie kosztuje 30 zł. 30 mL kosztuje około 150-200 zł z tego, co pamiętam. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wąchałam. Zupełnie nie zapadał w pamięć i to chyba najlepszy komentarz. 🙂
Ala.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciepły i zmysłowy. Bardzo mi się podoba, ale nie na lato.

4premiere
Gość
4premiere

A ja Ci powiem,ze własnie ta edycja jest dużo lepsza:) Divine sie kwasna na skorach robi blee

liliza
Gość
liliza

Za malo w tym zapachu charakteru, indywidualnosci. Wachalam go, owszem jest ladny, jak wiele, wiele innych, ktorych nazw juz nie pamietam. Skojarzenie z owocowymi pierogami, ktore sa dobre, slodkie, ale nie pamieta sie jakie owoce byly w srodku… 😉

smerfetka
Gość
smerfetka

przynajmniej modelka reklamująca-przepiękna!!!

diggerowa
Gość
diggerowa

och, Divina to nieskończenie idealny zapach. mam flakonik w bliskich planach.

Rosy nie będę więc wąchać, co by nie psuć sobie utopijnego wspomnienia w nozdrzach :>

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czyli dobre bo polskie 😉

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Alu. To niedobrze. Jak nie zapada w pamięć to znaczy, że nie jest dla Ciebie. Naprawdę.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Również odniosłem wrażenie, że data premiery In Rosa jest nieco chybiona. Na lato to dusiciel.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

4 premiere. To widocznie zależy od skóry, ale to prawda, że Divina ma więcej kwaskowatych elementów. Wierzę, że nie na każdej skórze będą grały tak, jak na mojej.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Liliza. Perfekcyjne skojarzenie, którego mnie zabrakło – pierogi owocowe z "niewiadomoczym". 😉 To najlepszy opis In Rosa.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Smerfetko. Jak niczym innym nie mogli się wyróżnić to chociaż modelką. Chociaż wg. mnie ona jakaś rewelacyjna nie jest.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Diggerowa. Divinę polecam. Świetne pachnidło, ale najpierw polecam też dokładne testy. Wiem, że nie na każdym chce się dobrze układać.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a mnie ten zapach urzekł, wzbudza zainteresowanie niejednego mężczyzny, wg mnie bardzo trwały i w porównaniu z innym podobnymi nutami jest stosunkowo do jakości niedrogi, wreszcie mogę sobie pozwolić na zakup perfum które mi się podobają w stacjonarnej perfumerii a nie internetowej gdzie nigdy do końca nie jestem przekonana o ich oryginalności.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcin, jeśli moderujesz komentarze to ten proszę wymoderuj, ale masz na tej stronie pod linkiem "Divina" w zajawce dziwny tekst. Czy przypadkiem nie pomyliłeś href z google? ;D
Pozdrawiam
E.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Dziękuję. Mam nadzieję, że to jednorazowy przypadek.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

szkoda ze mało tak o róży ;-D …w ej róży !!…a taka ochote mialam…szkoda