30 czerwca 2012

Limitowany flakon Sisley Eau du Soir 2012

Rzadko. Naprawdę rzadko poruszam kwestię flakonów na Nie Muzycznej, ale tym razem robię wyjątek. Sisley to firma szczególnie mi bliska. Niby dostępna w sieciowych perfumeriach, lecz jakością wcale nie ustępuje koronnym, niszowym pachnidłom. Dbałość o najdrobniejsze szczegóły przejawia się też w perfekcyjnym, klasycznym wzornictwie. Dość powiedzieć, że za wizualne aspekty perfum Sisley odpowiada polski rzeźbiarz: Bronisław Krzysztof. Czytaj dalej…

Niedawno Sisley zaprezentował nowy limitowany flakon Eau du Soir. Powstało ich tylko 8000 sztuk. Korek w tej wersji został pokryty 19-karatowym złotem. Efekt końcowy to rzecz gustu, ale trudno odmówić mu szyku i elegancji. Ja jestem tą butelką po prostu zachwycony! Pewnie niebawem będzie dostępna w Polsce. Podobnie jak w londyńskim Harrods, gdzie ma kosztować 170 funtów.

Info i fot. za harrods.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

pani tyszkiewicz ma wszystkie.

diggerowa
13 lata temu

średnio mi się to widzi…

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Flakon może ładny, ale co z tego jak zapach koszmarny

lucasai
lucasai
13 lata temu

a mi się w ogóle nie podoba

liliza
13 lata temu

Mnie flakon sie podoba. Jest taki hmmm…kunsztowny. Flakonik jest nieodlaczna czescia perfum. To jakby drzwi, ktore nas zapraszaja i zachecaja do wejscia. Kazdy woli wejsc przez piekne, silne, intrygujace drzwi niz przez skrzypiace dechy obory. Opakowania niszowe to zupelnie inna bajka. Ten minimalizm w zewnetrznym wyrazie, to klasa sama w sobie i wyzszy stopien wtajemniczenia.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy. Nie dziwi mnie ten fakt. To w końcu wielka przyjaciółka rodziny d'Ornano.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Diggerowa. A mnie się właśnie widzi. 🙂 No, ale to akurat kwestia wyłącznie gustu.

Marcin Budzyk
13 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy. Zapach Eau du Soir to kwintesencja szypru. Bez kompromisu. To jeden z powodów mojego uwielbienia tej marki.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Łukaszu. Kwestia gustu. Mnie się podoba. 🙂

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Liliza. Dziękuję za piękne porównanie. Widzę, że mamy podobne zdanie w tej kwestii.