11 lipca 2012

Amouage Interlude Woman — uporządkowany chaos

Chaos, nadmiar wrażeń, totalny nieporządek. A przy okazji coś niesamowicie frapującego! Choć Interlude określany jest jako zapach szyprowy to trudno uznać go za klasyczną interpretację tego akordu. Jest zbyt drzewny i za bardzo przypomina woń czerwonego, słodkiego wina. Czytaj dalej…

Wyczarowany początek jest fantastyczny – winny i cierpki. Być może to zasługa cytrusów współpracujących z malinową różą, a może deklarowanego kiwi? Trudno jednoznacznie to określić, ale wstęp zbliża Interlude do obszarów projekcji Portrait of A Lady. Jest jednak nasycony większą ilością kwaśnych nut. Bardzo lubię takie perfumy z ambitnie nakreśloną, dymną różą. Ta, w dodatku, sprawie wrażenie tętniącej, nasyconej olejkiem i bogatej również w szlachetne cukry. Nie popada przy tym w infantylizm. Podbita luksusowym, lakierowanym drewnem, może się podobać.

Wąchając te perfumy z każdą chwilą dochodzę do wniosku, że kiwi naprawdę tam jest. Zestawione z suchą nutą kwiatową i dogasającą różą, gra swoją rolę w pierwszej połowie projekcji Interlude. Być może to właśnie ta nuta sprawia, że zapach mi się podoba ponadprzeciętnie i nie trąci wałkowanym po tysiąckroć szyprem. Widzę, że internauci uczynili z kiwi nawet główny element tych perfum. Jednocześnie musimy pamiętać, że to jest Amouage i oczekiwanie naturalnego, wesołego produktu prosto z drzewa nie ma racji bytu. Tutaj owoce leżą w drewnianej misie, która od spodu grzana jest tlącymi żywicami. I bardziej stawiam na woń skórki niż miąższu.

Baza za to jest już bardziej klasyczna, stonowana. Mikstura oudu, animalnych akordów i drzew to element łączący wszystkie kompozycje Amouage. Ta w Interlude Woman przypomina mi pozbawioną zwierzęcego fetoru głębię Epic Man. Za to ciut więcej jest w niej dymnej słodyczy (co nie powinno dziwić – to w końcu perfumy dla kobiet).

Nuty: grejpfrut, imbir, aksamitka, bergamotka, olibanum, róża, kwiat pomarańczy, nieśmiertelnik, jaśmin, opoponaks, wanilia, benzoin, ambra, drewno sandałowe, oud, mech dębowy, skóra, bób tonka, piżmo
Rok powstania: 2012
Twórca: Karine Vinchon-Spehn
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 50 i 100 mL (ceny odpowiednio 800 i 990 zł)
Trwałość: dobra, około 8-9 godzin

Fot. nr 2 z todaysseniorsnetwork.com
Fot. nr 3 z makro-foto-pasja.flog.pl

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

16
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
16 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Agnieszka czytaMarcin BudzykAnonimowyana nasRóżWKamieniu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jedna nowa nuta a spód wszędzie taki sam. Za Amouage podziękuję.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Może i coś jest w Twojej tezie, ale składniki bazy w każdym Amouage różnią się siła, ułożeniem. Według mnie kroki, które zrobili pod przewodnictwem Chonga są tymi w najbardziej właściwym kierunku. Choć bazy faktycznie mogliby doprawcować (w sensie ich oryginalności). 🙂

RóżWKamieniu
Gość
RóżWKamieniu

Le Boisee?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Różu. Niezbyt. Ginestet jest pozbawiony cukru. Interlude ma go całkiem sporo i na pewno jest znacznie bogatszy, przedstawia więcej wątków.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hmmm… wygląda na to, że masz troche błędów w CSSie nagłówków (źle ustawiona szerokość/wysokość), przynajmniej u mnie się źle wyświetla. No chyba, że to zamierzony efekt.

S'jet

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

S'Jet. Nic mi o tym nie wiadomo. U mnie wszystko jest ok. A co konkretnie jest nie tak?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie mam teraz dokładnie czasu żeby sprawdzić ale pod Operą konkretnie ten font zachowuje się trochę inaczej (jest większy/pogrubiony). Powinieneś gdzieś resetować domyślny styl wszystkich przeglądarek (może w tym tkwi problem) – to jedna rzecz.
Natomiast jak rzucisz okiem na tę recenzję ( http://niemuzycznapieciolinia.blogspot.com/2012/06/comme-des-garcons-series-5-sherbet.html ) to nawet pod FF i Chrome jest tutuł źle wyświetlany – masz na sztywno ustawioną wysokość i gdy jest za mało miejsca to tło (podkreślenie) jest na wysokości kontentu, powinieneś ustawić wartość height: auto;.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie mam teraz dokładnie czasu żeby sprawdzić ale pod Operą konkretnie ten font zachowuje się trochę inaczej (jest większy/pogrubiony). Powinieneś gdzieś resetować domyślny styl wszystkich przeglądarek (może w tym tkwi problem) – to jedna rzecz. Natomiast jak rzucisz okiem na tę recenzję ( http://niemuzycznapieciolinia.blogspot.com/2012/06/comme-des-garcons-series-5-sherbet.html ) to nawet pod FF i Chrome jest tutuł źle wyświetlany – masz na sztywno ustawioną wysokość i gdy jest za mało miejsca to tło (podkreślenie) jest na wysokości kontentu, powinieneś ustawić wartość height: auto;.

S'jet

ana nas
Gość
ana nas

Wąchałam dzisiaj te perfumy. Wyobrażałam sobie bóg wie co!… one bardzo szybko zaczynają pachnieć "suszonymi kwaśnymi warzywami" – są bardzo suche. Może powinnam je jeszcze raz wypróbować na jesieni. Zauważyłam, że w ogóle mam problem z zapachami tej firmy.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

S'jet. Dziękuję bardzo. Wiem już, co zrobić, żeby było ok. Auto nie pomoże. Trzeba trochę więcej pracy w to włożyć.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Aniu. Nie zazdroszczę. Amouage na wielu osobach nie chce zagrać. U mnie gra. Interlude Woman nawet więcej jak pięknie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Auto pomoże, chociaż zeleży co byś konkretnie chciał osiągnąc. Jak byś chciał żeby Ci z tym pomóc to daj znać

S'jet

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

S'jet. A mógłbym prosić o Twój mail jakiś? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przymierzam się do kupienia tych perfum dla siebie bo bardzo mi się podobają ale jestem mężczyzną. Czy myślicie, że będę pachniał jak "Anna Grodzka"? :)))

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

A co oznacza, że będziesz jak Anna Grodzka? Nie znam preferencji zapachowych Pani Poseł, więc trudno mi się wypowiedzieć na ten temat.

Interlude Woman na męskiej skórze nie zachowuje się jak typowo kobiecy zapach. Według mnie to klasyczny uniseks. W dodatku piękny. Piękniejszy niż wersja Man.

Agnieszka czyta
Gość
Agnieszka czyta

Potwierdzam, moim zdaniem też piękniejsza jest wersja dmaska:) Piszę, bo pragnę podkreślić obecność kocanki piaskowej czyli nieśmiertelnika w Interlude pF. Jest to zapach gorzki i suchy, a ten właśnie odcień zapachowy wyróżnia Interlude. Fantastyczne bogactwo tego zapachu sprawia, że każdy odbiorca "wyłuska" z niego coś tylko swojego – zgodnie ze swoją wrżliwością. Mój mąż odbiera go jako suchy i kadzidlanie słodkawy. ja słodyczy nie czuje niemal w ogóle, tylko gorycz piasku, ziół i dymu.