Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
14 września 2012

Gucci Premiere — udany następca Gucci by Gucci?

Rumiankowe i paczulowe Gucci by Gucci odchodzą w niebyt. To zły znak, bo pachnidło było z nich ponadprzeciętne. Wyróżniało się na tle plastikowych i różowych zapachów. W zamian za nie, włoska marka proponuje nam Gucci Premiere. Z założenia to ekstrakt elegancji, wykwintności i stylu. Czytaj dalej…

Brutalna prawda jest jednak taka, że woń to infantylnie płaska. Lekko kwiatowa, lekko piżmowa, lekko cytrusowa. Wszystko jest tu „lekko”, więc w efekcie kobieta nosząca te perfumy pachnie jak tanie mydło w płynie. Zapach Gucci Premiere nie zapada w pamięć, ginie w tle, w ogóle się nie wyróżnia. Nawet nie ma, co o nim pisać. Przekaz emocji jest tu równy zeru.

Etykietka „Gucci” niebawem przestanie wystarczać, żeby utrzymywać sprzedaż kolejnych kiepskich premier. Po słabowitym duecie Guilty, Gucci Premiere jest kolejną wtopą. Przynajmniej oceniając przez pryzmat perfumiarstwa jako sztuki. Bo sukces komercyjny pewnie odniesie. Flakonik ma wyjątkową urodę.

Nuty: kwiat pomarańczy, bergamota, piżmo, skóra, drewna i białe kwiaty
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana, 359 zł za 50 mL (dostępne też 30 mL i 75 mL, ale cen nie pamiętam)
Trwałość: bez rewelacji, 4-5 godzin

Fot. nr 2 z manjaricleaners.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

38
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
sprawa dla bloggeraAnonimowyjouziouKarinaTommy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MariaMaKota
Gość
MariaMaKota

Marcinie, a czy czasem nie plącze Ci się gdzieś próbka Santal Majuscule? :] Przyznaję, że z chęcią bym o nim przeczytała.

Pozdr! M.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to bylo do przewidzenia

dormo
Gość
dormo

To prawda . Jedynie flakony Gucci nadal trzymają klasę , zapachy zaczynają być nijakie . Nie, one nie są nijakie ale raczej …przewidywalne a ja lubię być zaskakiwana .Choć przyznam ,że Premiere nie miałam jeszcze okazji sprawdzić

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pierwszy poziom świadomości perfum-ojej, to można się psikać perfumami, a nie dezodorantem!Drugi poziom-ojej, wśród perfum istnieją marki bardziej i mniej uznane!Trzeci-noszę na sobie perfumy uznanych firm.Czwarty-umiem stwierdzić, że i perfumy firm-legend mogą byc słabymi zapachami.Tak w skrócie mogę opisać drogę, jaką przebyć musi ktoś , kto może tytułowac się hobbystą perfumowym-znawcą naturalnie jeszcze nie, bo znawca to wyższy poziom wtajemniczenia-posiadają je zawodnicy z paczulowym pasem:)Piąty poziom-dostrzegam niszę, szukam nowych doznań zapachowych.Pas paczulowy w tej sztuce to poziom wyżej od piątego-wyczuwam w zapachu poszczególne nuty, wyższe poziomy to tworzenie zapachów itd.W każdym razie Autor bloga to o wiele wyższa szkoła jazdy:)więc… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hmmm, a gdzie umiejscowić większość moich rówieśników zachowujących się tak:no z reguły dezodorant adidas, a od czasu do czasu lacoste lub hugo boss, bo laski na to lecą?Ja typuję tak-pierwszy poziom toto nie jest, bo delikwent zna markę hugo boss i ją używa!Czyli dwójka?Drugi poziom?Nie!To że kolega coś słyszał o dwóch markach na krzyż, nie oznacza że porusza się biegle w tym świecie, tzn.zna wiele firm i kojarzy ich główne zapachy.Poziom trzeci z kolei wymaga świadomości, że noszę to , co mi się podoba, a jest odwrotnie-podoba mi się to, co noszę.Trójka to noszenie klasyków świadomie, a nie noszenie dlatego,… Czytaj więcej »

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Marysiu. Niestety, nie mam jeszcze próbki SM. I sądzę, że w tym miesiącu raczej już mieć nie będę. Ew. w przyszły piątek.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Tak, to było do przewidzenia. Odkąd zapachy Gucci robi PG wszystko się posypało.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Dormo. Szkoda, że flakony tak naprawdę się nie liczą. Ja mógłbym używać pięknych perfum w butelce po mleku. A co mi po oszałamiającej butelce, kiedy zapach jest po prostu beznadziejny…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy Miły Gościu. Bardzo sympatyczny komentarz. Dziękuję. 🙂 Rozumiem sposób gradacji perfumeryjnych poziomów, choć nie do końca się z nim zgadzam. Myślę, że najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby samemu cenić, co jest dla mnie dobre. I nie jest ważne, czy jest to dezodorant Adidas, zapach Nike, czy perfumy Clive Christan za 1500 złotych. Znam bogatych snobów którzy kupują niszowce (zapachy Clive Christiana czy Amouage) tylko dlatego, że mają etykietkę "drogie" i "luksusowe". Uwierz mi, że takie osoby uważam za mniej rozwinięte zapachowo od młodych kobiet, które zręcznie potrafią wybierać swoje typy wśród zapachów Avon i Oriflame. Powiem… Czytaj więcej »

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. A motyw paczulowego pasa jest miły. Podoba mi się. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadzam się z krytyczną oceną tych snobów, ciekaw jestem czy tacy ludzie dadzą sobie wcisnąć zapach, którego sami nie lubią, ale lubią te zera przy nazwie perfum na paragonie:)Również sądzę że nie ma z założenia złych i dobrych marek, jedyne nad czym strasznie ubolewam to fakt skandaliczny, że pewne firmy-giganty rezygnują z produkcji perfum ambitnych, licząc tylko na komercyjny sukces.Gucci jest smutnym przykładem, zastanawia mnie cały czas jedno:zawsze przy tego typu zachowaniach pada argument opłacalności, że lepiej zrobić coś niezbyt ambitnego, ale dobrego dla mas.No tak, ale skąd w takim razie legendarne zapachy z lat choćby 80-tych?Czy a)wtedy się to… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlaczego wywlekam temat męskości/Bo dziś prym wiodą zapachy lekkie, cytrusowe, moim zdaniem pasujące idealnie na skórę tych zniewieściałych osób, a rynek poprzez zachowania klienteli pokazuje, że nie tylko faceci sami chcą być tacy że tak napisze słabi-kobiety uwielbiają właśnie takie zapachy na facetach.

dormo
Gość
dormo

O Nie ! W butelce po mleku jest miejsce wyłącznie na …mleko ? Perfumy i odpowiedni flakon to "kompletny komplet" Faktem jest ,że lepszy wariant : dobre perfumy w kiepskim flakonie niż odwrotnie 🙂

MariaMaKota
Gość
MariaMaKota

Ha! Mogę zauważyć, że metroseksualność panów na szczęście (w sumie tak, na szczęście) odchodzi pomału do lamusa. W najnowszych trendach modne są brody wielkie jak miotły do liści i takież fryzury! I to wszystko do garnituru! Jak dla mnie bomba. 😀 Kto wie może rynek perfumeryjny również przypomni sobie drapieżne lata 80'. 😉

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Czy mógłbym prosić o podpisywanie się? Chociaż jakimś wymyślonym naprędce nickiem. Tak będzie łatwiej rozmawiać. Kiedyś pisałem artykuł (teraz nie mogę go wykopać) na podstawie danych z innych źródeł o perfumach w czasie zagrożenia. Nie zgłębiając się w szczegóły – chodziło o to, że w niebezpiecznych czasach (kataklizmy, wojny, stan permanentnego zagrożenia) ludzie wybierają perfumy cięższe, otulające, które owiną się kokonem i zapewnią bezpieczeństwo. W czasie pokoju odwrotnie – poszukujemy lekkich, owocowych i cytrusowych zapachów. Myślę, że coś w tym jest, choć oczywiście nie przeceniałbym wyników takich badań. Co do metro-chłopców i homo-chłopców. Przejdź się Marszałkowską i wczuj… Czytaj więcej »

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Dormo. Dla mnie flakon nie ma żadnego znaczenia. Naprawdę. Potrafię docenić jego kunszt i wrażenie estetyczne, jakie we mnie wywołuje, ale nie oceniam butelki podczas testów. Nigdy.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Mario. Tak przy okazji, wolisz jak się do Ciebie zwraca zdrobniałą formą imienia czy podstawową?

Oglądają ostatnie kolekcje Rage Age by Czapul tak sobie myślałem, że wracamy do źródeł męskości. Ale ten trend do perfumerii raczej nie przejdzie. A na pewno nie na szeroką skalę. Wiele składników jest zakazanych, ale przede wszystkim ludziom (masom) nie są potrzebne ambitne zapachy. Przynajmniej ja to tak widzę.

Tommy
Gość
Tommy

To ja pisałem te posty wyżej:)Panie Marcinie, jak w takim razie tłumaczyć fakt, iż lata 70 i 80 dały ludzkości o wiele lepsze perfumy?W swoim poście wyżej usiłowałem odpowiedzieć sobie na to pytanie, ale z chęcią poznam stanowisko specjalisty.Co więcej, w kontekście mojej opinii o podziale na perfumy tzw.lekkie i mocne(wiem że specjalista nie bazuje na takich zwrotach, ale nie uważam siebie za specjalistę)dziwi mnie strasznie fakt, że kobiety częstokroć noszą tzw. cięższe zapachy niż mężczyźni!Naprawdę nie wiem, jak to tłumaczyć.Ostatnio dowiedziałem się że pewna polska piosenkarka gustuje w perfumach (przepraszam że nie pomnę nazwy, ale nie znam marki)mających w… Czytaj więcej »

Tommy
Gość
Tommy

Pisząc tu, szukałem dobrego określenia na opisywany przez mnie proces.I już mam-kobiety stały się drapieżne, a faceci są zabawką w ich ręku.Jak to jest, że kobieta, delikatniejsza od mężczyzny, nosi z chęcią ostre, świdrujące zapachy, a mężczyzna cytrusy?Chciano równouprawnić-typowa komunistyczna urawniłowka-lecz wyszedł z tego galimatias.Zapach na człowieku to niebagatelna sprawa.Trendy alarmują.Hit wykonywany przez Danutę Rinn(wiadomo, o co chodzi)to pytanie zadawane sobie nie tylko przez kobiety chcące męskości(podkreślam, że feministki nie pytały wszystkich kobiet, czy te chcą, by wypowiadano się w ich imieniu), ale i facetów, którzy dziwią się obecnej sytuacji.Pozdrawiam i sorry za ilość tekstu, ale twierdze że temat ważny… Czytaj więcej »

Tommy
Gość
Tommy

Na koniec zróbmy sobie małe głosowanie.Kto z Was Czytelnicy widział:kobietę(haha, żeby tylko-możemy tu mówić też o nastolatkach!)wyzywająco wymalowaną, pachnącą niemal odurzającymi perfumami,krzykliwą,hałaśliwą?Kto widział kobietę z miną węża nakazująca mężowi-pantoflarzowi zapieprzanie po sklepie z ładunkami bibelotów dla ukochanej?Kto słyszał syk warana z komodo wydobywający się z ust kobiety określającej się jako feministka?No to z innej beczki.Kto widział faceta, wydającego stosy pieniędzy na niepotrzebne rzeczy, byle tylko ta wymarzona zechciała łaskawie spojrzeć na nieszczęśnika?Kto w zakamarkach pamięci przechowuje sytuację, gdy jego nauczycielka z podstawówki odnosząc się do ucznia osiągała najwyższe i najbardziej wrzaskliwe tony , osiągalne przez człowieka?Skończmy z przemocą wobec kobiet!-słyszymy… Czytaj więcej »

Tommy
Gość
Tommy

Na sam koniec wyjaśniam, że nie uogólniam.Istnieją kobiety kobiece, sympatyczne i mężczyźni męscy.I do nich właśnie piszę, by nie poddawali się tresurze i propagandzie.Nie, nie jestem starym prykiem ujadającym, bo już nie te lata i w ogóle te baby to jakieś złe, bo nie raczą na człowieka spojrzeć.Nie chodzi o to.jestem estetą i chcę, by piękna było jak najwięcej.Kobieta kobieca to czyste piękno,w tandemie z kobiecym facetem można odnieść wrażenie, że jedno z dwóch niepotrzebne, bo na cholerę komu dwie takie same istoty.Szowinizm i feminizm to dwie złe skrajności.Ponadto radzę feministkom zająć się walką z nierównością, gdy idzie o przyznanie… Czytaj więcej »

MariaMaKota
Gość
MariaMaKota

Tommy – ale Cię poniosło! 🙂

"Jak to jest, że kobieta, delikatniejsza od mężczyzny, nosi z chęcią ostre, świdrujące zapachy, a mężczyzna cytrusy?"

Meżczyzna cytrusy nosi od XVIII wieku. Sprawdź kiedy powstało pierwsze "eau de cologne" 😀

A wybuchowe mieszanki piżma, cywety i kastoreum nosiły różne europejskie królowe. 😉

Tommy
Gość
Tommy

Moje pytanie miało na celu uzyskanie odpowiedzi psychologicznej, a nie historycznej.Innymi słowy chodziło o to, dlaczego coś się dzieje, a nie od kiedy coś się dzieje.Dla mnie fakt, że od dawna kobiety noszą mocne zapachy i mężczyźni zniewieściałe nie znaczy, że jest to w porządku, podobnie jak obecnie nosi się spodnie z krokiem tak głębokim, że wyglądają jakby noszono worek od ziemniaków(a propos-były takie zawody w bieganiu z workiem)a do tego czapki z płaskim daszkiem, robiąc z siebie kopie murzynów hipsiupowców- chodzi o to, że doszło do pomieszania z poplątaniem.

Tommy
Gość
Tommy

Poza tym dawniej faceci byli o wiele bardziej męscy niż teraz, a do wspomnianej przez Ciebie wody kolońskiej dodawano min.lawendę, która dziś pachnie tzw.dziadkowato.Kto dziś używa wody kolońskiej?Zaryzykuję stwierdzenie że jest ona obecnie oldschoolem- odeszła w zapomnienie.Dziś lud pryska się , a nie wklepuje wodę na kark itede.Spytajcie znajomych, kto z nich używa eau de cologne.Ba, czy dostanie ją w znanych perfumeriach?Dziś noszenie eau de cologne nie świadczy o zniewieściałym umyśle-wprost przeciwnie, używanie tego oldschoola świadczy o odwadze i własnym stylu, a młodym zapach prawdziwej eau de cologne nie pasuje, bo…uwaga! za mocny!!!hahaha

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Tommy. Mam jedną prośbę. Staraj się konstruować bardziej lakoniczne wypowiedzi. Ja z zainteresowaniem przeczytałem całość Twojej wypowiedzi (bo jest ciekawa), ale czytelnicy w większości nie poświęcą jej tyle uwagi. Dziś nuty kolońskie wracają. Sam teraz używam Neroli Portofino Toma Forda (ze skandalizującą reklamą gołych kobiet i mężczyzn) i jest ok. Nie czuję się jak dziadek. 🙂 Niestety, nie mogę w tym miejscu wejść w dyskusję na główne tematy przez Ciebie poruszane. Uważam, że sięgasz problemów, których nie powinienem w tym miejscu poruszać. Za bardzo odbiegłeś od tematyki perfum. A ja nie chcę prowokować ostrej wymiany zdań pod artykułem o Gucci… Czytaj więcej »

Tommy
Gość
Tommy

Co to za forum?
Co do Pana wypowiedzi-ma Pan rację, lecz w dobie politycznej , mdłej poprawności musiałem zrzucić z siebie ten ciężar nieprzyjemnych socjologicznych obserwacji, już pisałem o tym, że perfumy nie istnieją w odosobnieniu, że łączy się z ludzkimi charakterami.Już nie będę tyle pisał, przekazałem, co miałem do przekazania.Pozdrawiam:)

4premiere
Gość
4premiere

Zupełnie się z Tobą nie zgadzam:)Premiere jest pozornie płaskie, ma drugie dno , które żyje na skórze:) Czasem mam wrażenie,że tylko mocne korzenno-duszne wonie Cię upajają:P
Dla mnie geniusz!!!!!!Widocznie lubie pachnieć czystym ale wykwintnym mydlem:P
A poddani testom mężczyzni w perfumerii zawsze go wybierali nie widząc ani marki ani butelki:)

4premiere
Gość
4premiere

Btw a co znaczy Nisza ???? Ludzie przeciez dla każdego nisza może kryć sie w każdym rzadkim akordzie, nie rozumiem Waszych dziwnych rozpraw nad portfelem i wyborami ludzi majętnych bleee, rozumiem,że sie w takowych środowiskach obracacie? Czy zazdrościcie?Nie wszyscy sa płytcy i nieświadomi:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tommy, jak ja cie chłopie rozumiem.
Ewa

Tommy
Gość
Tommy

Miło:)odnoszę nieodparte wrażenie, że z upływem czasu wszystko, co popularne staje się coraz gorsze, poczynając od zapachów, na muzyce i ubiorze skończywszy, tandeta, brak gustu, nędzne kopiowanie np.murzynów.Moim skromnym zdaniem człowiek rasy białej w stroju hipsiupowym wygląda tak samo zabawnie, jak murzyn metalowiec.Po prostu to inne kultury, no ale przecież te czapeczki z prostym daszkiem są takie słitaśne, no i laski na nie lecą, pozostaje tylko przejąć porywczy sposób gestykulacji naszych ciemniejszych braci i wymachiwać kończynami górnymi w bezwładzie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niestety zapachu Premiere nie miałam jeszcze okazji poznac, ale nie zgadzam się, ze marka Gucci obnizyla loty. To wciąż potega perfumiarstwa. Uwazam, ze perfumy Guilty sa oszalamiajaco wprost piękne, cieple, dojrzale, kobiece, z rodziny orientalno – kwiatowej z przewaga jednak Orientu. Mimo ze naleza do mocnych, wyrazistych, to można ich uzywac nie tylko na wieczor i nigdy nie mecza i nie nudza swoja obecnoscia. Prezentuja typowo wloski styl. Uwielbiam je, oczywiście dla równowagi psikam się tez zupełnie innymi np. Lanvin, ale Gucci zostaną już ze mna chyba na zawsze. Co ciekawe, mam flakon edt, a jednak trwalosc jest bardzo dobra,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na mojej skorze Gucci BY Gucci trzymaly sie zaledwie godzine,szkoda bo zapach bardzo mi sie podobal,natomiast Premiere blady jak mam w zwyczaju okreslac plaski zapach mydelka dla alergikow bo trzeba miec nos przy skorze zeby cos poczuc

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wachalam Guilty Intense edp, ale, jak już sama nazwa wskazuje, to trochę inny zapach niż zwykly Guilty edt, chociaż podobny. Wydaje mi się, ze jak na edt Guilty jest bardzo trwaly i długo trzyma sie na skorze, ale na pewno to kwestia indywidualna. Dostalam go w prezencie, wiadomo, jak trudno utrafić w czyjs gust, a jednak się udało. Na pewno jak skoncze flakon, będę chciała następny. Renata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kupiłam… Właściwie nie wiem czemu… Miłości nie było, trwałości za grosz…. Nie powtórzę już tego romansu….

Karina
Gość
Karina

I Gucci Guilty i Premiere to wedlug mnie zapachy bardzo udane….mają klase.

jouziou
Gość
jouziou

Szkoda, że wycofali Gucci by Gucci – perfumy wg mnie świetne. Jakbym miała je opisać jakoś po swojemu, to powiedziałabym, że tak pachnie bogactwo i pewnie tak muszą pachnieć ubrania "posh" projektantów ustawione rzędem na backstage'ach pokazów, a potem noszone na ciałach wiotkich, nienaturalnie wysokich i wspaniale opalonych top modelek. Jakoś mi się ten zapach kojarzy z Mediolanem, gdzie granica między wysublimowaną, "bogatą" (wręcz barokową) elegancją, a wulgarnością jest bardzo cienka – jednak nie sposób oprzeć się temu urokowi.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dla mnie nieporozumienie te perfumy. Pachna 7min na ciele. Tyle kasy za ……NIC. nigdy wiecej . Szkoda ze nie poczytalam opini przed zakupem. buteleczka jest cudna i tylko tyle . nie polecam

sprawa dla bloggera
Gość
sprawa dla bloggera

Krzywdzące jest dla mnie – wielkiej fanki Guilty, czytać o tym zapachu tak jak Pan napisał 🙁 Guilty to zapach szalenie ciekawy na mojej skórze, wielbię go i wielbić będę, bo zapachy na każdym pachną inaczej. Są tacy na których najlepiej będzie pachniało Fantasy czy Pink Sugar, a na innych ,,być może". Doceniam w tym zapachu to, że jest dyskretny, a jednocześnie przyciąga. Pięknie wybrzmiewa w nim bez i założony w odpowiedniej sytuacji jest bardzo zmysłowy i elegancki (niektórzy noszą go na dzień, co do tej pory mnie zadziwia). Ale już dość o Guilty. Co do Premiere to uważam, że… Czytaj więcej »