Nowy zapach Odin już na LuckyScent. Do Polski trafi pewnie za kilka tygodni. A czemu o nim wspominam?
Wygląda interesująco. I męsko. Yuzu w głowie określane jest jako świeże i soczyste. To chyba najbardziej niszowy z cytrusów, więc może okazać się ciekawym wstępem Seylon. Później kwiat pomarańczy i bergamota. To klasyki.
Zdecydowanie ciekawiej prezentuje się dalsza część kompozycji z gałką muszkatołową, elemi, żarnowcem, benzoinem, mchem i nutą główną – wetiwerem. Philippe Romanos – perfumiarz – chwali się, że perfumy mają wyznaczać zupełnie nową jakość na wetiwerowej płaszczyźnie. Trudno mi w to uwierzyć, ale na pewno Seylon wart będzie testów. A co dalej to się okaże.
Dziwi mnie brak herbaty, która jest składnikiem najbliższym moim wyobrażeniom o Cejlonie, czyli Sri Lance po prostu.
Info i fot nr 2 z luckyscent.com
Fot. nr 1 z wikipedia.pl





