27 stycznia 2013

Aramis Tuscany per Donna — misterna sieć, której już nie ma

Tuscany per Donna to zapach ubiegłej epoki perfumeryjnej. To niewątpliwe. Trudno jednak przejść obok niego obojętnie. Zwłaszcza jeśli przepada się za misternie utkaną mozaiką owoców na osnowie szlachetnego drewna. Całość oczywiście spowita jest w południowych klimatach Rochas Femme i legendarnej Venezii. 

To co wyróżnia kompozycję marki Aramis to soczyście zielony akord głowy. Moim pierwszym skojarzeniem był tropikalny las, noc i ciepły wiatr. Może to skojarzenie infantylne, ale coś w nim jest. Uwierzcie mi. Później pojawiają się bardziej świetliste elementy: zmysłowa brzoskwinia i likierowa śliwka. W tych tonach upodabnia się do Venezii, choć nie zyskuje miodowego, chropowatego akcentu. Tuscany per Donna jest bardziej miękkim zapachem. Bardziej zmysłowym.

Efekt ciepłego, cielistego wręcz woalu utrwala się w późniejszych minutach. Tu słuszniejszym porównaniem jest to do Femme hiszpańskiego domu mody Rochas. Ale znowu trzeba pamiętać, że perfumiarz marki Aramis nie podpierał się syntetykami zwierzęcymi. Aurę zmysłowości wykreował jedynie za pomocą miękkiego drewna sandałowego, wanilii i odrobiony, małej kropli palonego styraku. Dzięki temu Tuscany per Donna jest zapachem bardziej ruchomym. Zdaje się tańczyć na skórze.

Dochodzę do wniosku, że przełom lat 80. i 90. to był chyba jeden z najbardziej charakterystycznych, najbardziej „moich” okresów w historii perfumiarstwa. Z tego okresu podoba mi się większość perfum. I kiedy porównuje je do tego, co dziś się nam serwuje, to po prostu robi się smutno. W dzisiejszych perfumach trudno szukać wielowymiarowości, trudno szukać tej nieuchwytnej finezji. Szkoda tym większa, że te czasy już nie wrócą.

Nuty: hiacynt, brzoskwinia, mandarynka, śliwka, trawa, bergamotka, grejpfrut, jaśmin, fiołek, kwiat pomarańczy, goździk, kapryfolium, róża, konwalia, ylang ylang, drewno cedrowe, wanilia, piżmo, drewno sandałowe, styraks
Rok powstania: 1993
Twórca: c.d.
Cena, dostępność, linia: produkt wycofany z produkcji
Trwałość: słaba; około 3-4 godzin

Fot. nr 3 z iskrus.blogspot.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Ogromnie się cieszę z tej recenzji, pisałam już wcześniej komentarz w którym wspominałam o Tuscany bo liczyłam, że kiedyś pojawi się na tym blogu, moje życzenie się spełniło 🙂 Uwielbiam ten zapach, urzekł mnie już od pierwszej chwili i tym bardziej szkoda mi, że perfum takich jak te już się nie tworzy, przynajmniej nie dla szerokiego odbioru. Podzielam opinię w recenzji całkowicie. Zapachy z ostatnich dekad ubiegłego wieku były bardziej bezkompromisowe.

Beata
Beata
8 lat temu

Siostra kiedyś używała, ale to było dawno, dawno temu. Zapamiętałam go jako zapach narkotyczny, odurzające i troche taki jak by lepko-słodki.

Nastka
8 lat temu

Mam miniaturkę i podpisuję się pod każdym słowem tej recenzji i proszę o więcej takich zapachów na niemuzycznej pięciolinii.

4premiere
8 lat temu

Zupełnie tego nie znam, Aramis mi sie kojarzy z męskimi produktami do twarzy :)Dawno dawno temu cos tam na polkach sieciówek z tej marki stało ale co hehe

Marcin Budzyk
8 lat temu

Pamiętam, pamiętam. To było w poście o Very Estee.

Cieszę się, że wciąż są kobiety, które doceniają sztukę perfumeryjną najwyższych lotów.

Marcin Budzyk
8 lat temu

W sumie racja, choć to określenia raczej negatywne. A ja TpD odbieram wyłącznie pozytywnie. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

Postaram się raz na jakiś czas pisać o wycofanych, wielkich produkcjach. Na pewno są wśród nich prawdziwe perły.

Marcin Budzyk
8 lat temu

Tuscany per Donna zostało wycofane z produkcji jakieś 10, a może i więcej lat temu. Później było przez moment chyba też markowane logo Estee Lauder ( w końcu Aramis należy do tego koncernu).

JAROSLAV
8 lat temu

Również poproszę o więcej recenzowanych unikatowych zapachów:)
same nuty tego zapachu dają wyobrażenie o tym,jak musi być to wspaniałe doznanie:)
Po jakże świetnej recenzji będę szukał maleństwa:)
Pozdr,

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

W latach 90-tych używałam ich namiętnie były dostępne w salonie Estee Lauder na Nowym Świecie. Jakiś czas temu widziałam je na stronie Macy`s.I tak sobie pomyślałam,że jak w lipcu polecę do NYC to zakupię flakonik.A tu taka niespodzianka,że produkt wycofany z produkcji, wielka szkoda.

Aleksandra
8 lat temu

W USA chyba jest jeszcze dostępny, warto zaryzykować. Na pewno można kupić na oficjalnej amerykańskiej stronie internetowej Estee Lauder. Warto szukać ofert na eBay'u. Ja parę dni temu upolowałam 50 ml w świetnej cenie 🙂

Magdalena
8 lat temu

Marcin, a czym się ten zapach różni od Tuscany per Donna od Estee Lauder? Nawet butelka i pudełko takie same…

Aleksandra
7 lat temu

Perfumy te niczym się nie różnią. Mam próbki Tuscany od Estee Lauder oraz flakon Tuscany od Aramisa i zapach jest identyczny 🙂

Marcin Budzyk
7 lat temu

Pani Aleksandra w komentarzu wyjąśniłą kwestię. 😉

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Marcinie, cieszę się, że doceniasz stare dobre rzemiosło 🙂
Pozdrowienia od stałej czytelniczki z Poznania 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Witam. Zaciekawił mnie opis zapachu Per Donna Tuscany. Czy jest to ten sam "kaliber" co Youth Dew Estee Lauder? Chodzi mi o ciężkość i trwałość zapachu:-)

Moona
4 lat temu

Czekam na recenzje kolejnej perły Rochas absolu….pozdr

Moona
4 lat temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Mam pytanie bo znam ten zapach (dla mnie jest piękny) czy jest obecnie jakiś inny odpowiednik tych perfum bądź czy są inne zapachy chociaż zbliżone do niego ? Bardzo proszę o odpowiedź.

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Informacyjnie, dla tych którzy szukają tego zapachu: obecnie jest sygnowany (podobno idealnie ten sam) przez Estee Lauder, od jamiegos czasu w zmienionej butelce (takiej samej jak np. Cinnabar). W Polsce można go dostać – zresztą w dość dobrej cenie – na iPerfumy. A stacjonarnie w butikach Estee Lauder. Piękny zapach, klasyk lat 90tych, idealny przedstawiciel trendów perfumiarskivh z tamtej dekady.