18 lutego 2013

Armani Eau de Nuit — drzewnie, słodko, elegancko

Armani Eau de Nuit znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Co tu dużo mówić: to zapachowa bomba.

Nie spodziewałem się, że Armani zaskoczy tak pozytywnie w ramach swojej podstawowej kolekcji. Już pierwszy blotterowy psik uświadomił mnie, że stoję przed zapachem wartym uwagi. Ale tak naprawdę dopiero na skórze zaczęła się kształtować cała wirtuozeria tego pachnidła.

Bo Eau de Nuit jest przede wszystkim słodki. Słodki i drzewny, choć akurat cedr nie wybija się na początkowe plany. Natomiast słodycz kojarzy się z trzema rzeczami: z jabłkami, z koniakiem i z migdałami. To ostatnie pewnie przez nutę heliotropu, który sam w sobie pachnie wanilią i właśnie migdałami. Oprócz tego trudno mi wyłuskać z  tych perfum jakieś  pojedyncze składniki. To też poniekąd świadczy o ich klasie.

Zwróciłbym jeszcze uwagę na pudrową, nieco słodką bazę w styl Dior Homme (ale tych starych wersji, bo nowe jakoś utraciły sporo uroku). Świetnie komponuje się z przyprawowym, jadalnym wręcz początkiem. A oprócz propozycji Diora wyczuwam podobieństwo do granatowego klasyka D&G; i Tobacco Vanille Forda – a to perfumy bez dwóch zdań warte uwagi. Baza tych perfum jest naturalna i cicha. To naprawdę dobra końcówka w stylu „sweet and elegant”. Polecam testy.

Nuty: heliotrop, czerwony pieprz, ambra, irys, bób tonka, bergamotka, gałka muszkatołowa, kardamon, drewno cedrowe
Rok powstania: 2013
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny w pojemności 50 i 100 mL jako woda toaletowa
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Fot. nr 2 z twomenandalittlefarm.blogspot.com
Pozostałe z mat. producenta.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

10
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
10 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
GrzegorzAnonimowyMarcin BudzykthaPrincezzRóżWKamieniu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
RóżWKamieniu
Gość
RóżWKamieniu

A ja polecam testy również kobietom, bo na mojej skórze Armani przepięknie się rozwinął. Dla wielbicielek słodkości podobnych do La Vie Est Belle to może być strzał w 10-kę.

thaPrincezz
Gość
thaPrincezz

Sie pojdzie i przetestuje 😀 myslisz ze moze spodobac sie komus kto lubi The one i the one gentleman? Swoja droga mnie ostatnio zachwycil Code Ultimate 🙂 tez slodkie klimaty 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dla nie mikst spicebomb i dior homme. odtworcze i nijakie pachnidelko

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Swoją drogą Lancome i Armani należą do jednego koncernu. Podobieństwo między tymi zapachami nie jest więc przypadkowe.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Myślę, że tak. Jak ktoś oswoił puchatość The One Gentleman to pewnie Armani też nie będzie za trudny.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

W dzisiejszych czasach nie można już zrobić niczego nowego. Perfumiarze mają ograniczone możliwości kreacji.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Można zrobić coś twórczego, jeśli się chce. Twórczość nie powinna być Panu obca.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przyznam,że mam przyjemność używania TF Tobacco Vanille i z czystym sumieniem stwierdzam,iż Armani Eau De Nuit kolo Forda nawet nie leżał;)
zupełnie inna projekcja a nuty które posiada Armani są typowo delikatniejsze i raczej nie w tej tonacji,jednak przyznam ,że jak na marke bardzo komercyjna zapach całkiem ciekawy przy dzisiejszych nowościach;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pachnidełko delikatne, mało intrygujące, bezpieczne, dosyć miłe w odbiorze. Projekcja bardzo mizerna, raczej bliskiskórny i niestety mało męski. Dla mnie rozwodniona wersja Black Soul Ted Lapidus, przy czym ten drugi bije armatniego na głowę.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Marcinie, od niedawna na półkach perfumerii można spotkać najprawdopodobniej jakąś wariację na temat recenzowanego tutaj przez Ciebie zapachu, a mianowicie jest to "Eau de Nuit Oud". Mógłbyś się wypowiedzieć może na ten temat? 🙂 z chęcią poznam Twoją opinię, pozdrawiam!