27 lutego 2014

Opal — duma Australii

Opal to bardzo szczególny kamień szlachetny, i to pod wieloma względami.

Wśród najdroższych klejnotów jest jedynym, który nie należy do grupy minerałów. Opal to mineraloid. To znaczy, że nie ma zachowanej konkretnej budowy krystalicznej. W uproszczeniu można powiedzieć, że jest zbudowany z przypadkowo połączonych ze sobą cegiełek. Co nie przeszkadza w fakcie samej jego szlachetności.
Kamień ten jest najbardziej niesamowity i niezwykły również z innych przyczyn. Na jego powierzchni zachodzi zjawisko opalizacji i iryzacji (znane fanom perfum Amouage Fate). Pisałem o tym już kiedyś, więc nie będę się powtarzał. Oprócz tego opale wykazują szereg cech znanych w przypadku innych kamieni szlachetnych, np. asteryzm, o którym również pisałem już.
Oczywiście opale dzielimy na te szlachetne i nieszlachetne. Tylko pierwsze mają wartość jubilerską i tylko one osiągają przyprawiające o apopleksję ceny. Z opalami jest jednak problem. W przeciwieństwie do diamentów, rubinów i spółki, nie polecam traktowania ich jako środka inwestycyjnego. Naturalny opal jest bowiem uwodnioną krzemionką. Po wydobyciu i obróbce klejnoty mogą „wysychać” i pękać. A to niesie obniżenie wartości. Z tego też powodu najcenniejsze opale świata przechowuje się w specjalnych klimatyzowanych komorach o określonych parametrach.
Największym i najcenniejszym opalem świata jest Olympic Australis. Ważąca 17 000 karatów bestia nie została w ogóle oszlifowana i jest przechowywana jako eksponat muzealny w całości. Wartość surowego i „brzydkiego” kamienia oszacowano na prawie 3 miliony dolarów. Można go podziwiać w showroomie Altmann & Cherny w Melbourne. Grafika również nie powala na kolana, ale w rzeczywistości Olympic Australis ponoć zachwyca.

Ciąg dalszy niebawem

Na zdjęciu tytułowym kolczyki z kolekcji Sunrise Opal Mines (białe złoto, opale, diamenty); cena 3500 zł (komplet)

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
[z FB] Joasia S.
[z FB] Joasia S.
12 lata temu

Piękne…tylko…ta cena….:(:)

[z FB] Anna S.
[z FB] Anna S.
12 lata temu

Może coś o moim ukochanym tanzanicie będzie niedługo

Mroczyna
12 lata temu

Masz talent do pisania i wychwytywania tego co szlachetne 🙂
Kamienie piękne, kocham niebieską barwę w biżuterii. Takie kolczyli z lubością nosiłabym do moich sukienek 🙂

Magdalena Cecylia M.

magdalena switala
12 lata temu

Jeden z piękniejszych kamieni, podobają mi się zwłaszcza opale ogniste 🙂

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

bestia wygląda pięknie i niech sobie będzie tym eksponatem

czarna 🙂
fb Karola M.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Luksus kosztuje.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Może będzie. 🙂

Marcin Budzyk
12 lata temu

Dziękuję.

Tobie w ogóle niebieskie pasuje. 🙂

Marcin Budzyk
12 lata temu

Będą, będą one też. 🙂

Marcin Budzyk
12 lata temu

Oby tylko ktoś jej nie ukradł, bo kamienie szlachetne lubią być celem ataków, a później przerobu na drobnicę…

Leokadia Pumeks
12 lata temu

czy tylko opale australijskie to OPALE? a co afrykańskimi, na przykład z Etiopii? a opal dendrytowy/drzewny? czy to ma w ogóle coś wspólnego z opalem- a jeśli tak to co?

monogl
8 lata temu

poproszę o "ciąg dalszy" 😉