Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
3 marca 2014

Czym jest balsam Peru i balsam Tolu?

Balsam peruwiański (syn. balsam Peru) oraz balsam tolutański (syn. balsam Tolu) to żywiczne pochodne wydzieliny drzewa Balsamum Myroxylon (lub Myroxylon toluiferum), w języku polskim znanego jako woniawiec balsamowy lub drzewo balsamowe.

Co to jest balsam?

Balsam Peru.

Rozróżnienie balsamu i żywicy bywa trudne (w przemyśle perfumeryjnym nie są to pojęcia strikte naukowe), a bez specjalistycznego sprzętu często jest to niemożliwe. Jeśli dodać, że różne źródła różnie definiują te produkty, to połapanie się w istocie zagadnienia jest niemal niemożliwe. Jedna z popularniejszych definicji zakłada, że o balsamie mówimy wtedy i tylko wtedy, gdy składa się on z żywicy rozpuszczonej w estrach kwasu benzoesowego lub cynamonowego. Inna zakłada, że balsam jest po prostu żywicą bardzo bogatą w olejki eteryczne i dzięki temu możliwą do zastosowania w perfumerii. W innych miejscach przeczytacie, że pojęcia „żywica” jest zarezerwowane dla wydzielin drzew, a „balsam” może być też produktem innych roślin. Encyklopedia Brittanica sugeruje, że balsam ma bardziej stałą konsystencję od żywicy. Zupełnie odwrotnie pisze na ten temat Elena Vosnaki z Perfume Shirine. W różnych serwisach i książkach spotkałem się z definicją, która do balsamów zalicza jedynie produkty przetworzenia żywic (destylacji lub ekstrakcji). Jeśli zaś zapytacie mądrych ludzi (o stopniu naukowym co najmniej doktora), to nie powiedzą Wam na ten temat nic sensownego i będą dążyli do szybkiej zmiany tematu.

Na potrzeby tego  artykułu przyjmuję więc, że BALSAM = ŻYWICA Z DUŻĄ ZAWARTOŚCIĄ SUBSTANCJI ZAPACHOWYCH.

Balsam Peru (balsam peruwiański)

Balsam Peru jest wymieniany jako najlepszy przykład balsamu i spełnia większość kategorii każdej z definicji (oczywiście oprócz tych, które się wzajemnie wykluczają). Paradoksalnie nie pochodzi z Peru. Przypadek chciał, że trafił do Europy w XVII wieku na statkach, które wypłynęły z tamtejszych portów. Zaś do miast peruwiańskich balsam trafił z Ameryki Środkowej, czyli obszarów położonych bardziej na północ. W dzisiejszych czasach woniawiec wonny rośnie już w wielu krajach o ciepłym klimacie, gdyż świetnie przystosowuje się do różnych warunków i nie ma naturalnych wrogów. Największe znaczenie gospodarcze mają plantacje na Sri Lance i na obszarach Salwadoru.

Zastosowanie balsamu peruwiańskiego

Jan Mikulicz Radecki.

Kiedyś był szeroko stosowany w kosmetyce i medycynie. Do dziś ma pewne zastosowanie (np. do produkcji recepturowej maści Mikulicza o działaniu gojącym), ale kiedyś uchodził wręcz za panaceum. Myślę jednak, że o balsamie peruwiańskim jeszcze usłyszymy. W dobie zwiększonej oporności na antybiotyki, balsam Peru może okazać się skuteczną bronią przeciwko prątkom gruźlicy. Szkoda tylko, że koncerny farmaceutyczne skutecznie blokują tę możliwość uzyskiwania leków (jest ponoć zbyt tania i łatwo dostępna), ale w tej dziedzinie specjalistą nie jestem, więc tylko sygnalizuję zagadnienie.

Otrzymywanie balsamu Peru

Zrywanie kory.

Najistotniejszą rzeczą jest jednak metoda otrzymywania tego składniku, gdyż to właśnie odróżnia balsam peruwiański od tolutańskiego. W przypadku balsamu Peru obdziera się pień z kory i nakrywa pasami płótna. Gołe drzewo zaczyna wytwarzać wonną żywicę, którą wsiąka w materiał. Kawałki płótna następnie się gotuje i otrzymuje gotowy produkt. Z jednego okazu otrzymujemy od 1 do 2 kilogramów rocznie. Żeby pobudzić drzewo do zwiększonej produkcji stosuje się również opalanie odsłoniętych, żywych tkanek.

Niesamowite składniki balsamu Peru

Pod względem chemicznym balsam Peru jest mieszaniną kwasu cynamonowego, benzoesowego, ferulowego oraz ich estrów. Zawiera również kumarynę i wanilinę oraz farnezol. Na pewno bardzo nie lubią go panowie z IFRY. Dzięki tak wielu potencjalnym alergenom balsam Peru wykazuje też dużą aktywność biologiczną. Działa silne bakteriobójczo i bakteriostatycznie, niszczy grzyby i pierwotniaki. Udowodniono, że niweluje negatywny, rakotwórczy wpływ benzopirenów na organizmy zwierzęce. Z drugiej strony wielka ilość substancji uczulających powoduje, że balsam Paru znalazł zastosowania w testach płatkowych alergii na kosmetyki, gdyż daje odczyny krzyżowe z wieloma roślinnymi składnikami

Balsam peruwiański i perfumy

Sam balsam peruwiański posiada zapach waniliowo-cynamonowy z dymnym i gorzkim akcentem oraz wyraźną nutą zielonych oliwek. Gdzie znaleźć go w perfumach? Dziś to raczej trudne, ale wyraźne ślady obecności tego składnika odnajdziemy w Shalimar i Vol de Nuit, Amouage Opus IV, Nombril Immense marki Etat Libre d’Orange, Santa Maria Novella Sandalo i Fumerie Turque Lutensa. W wersji bardziej eleganckiej poznać możemy go w Sacrebleu i Elixir des Merveilles Hermesa.

O balsamie tolutańskim już niebawem.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

23
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
23 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyMoonaMarcin BudzykNastkaBeata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Cottonara
Gość
Cottonara

znam osoby o bardzo ostrej alergii na ten składnik .

k
Gość
k

uwielbiam ten zapach i na szczęście nie jestem uczulona. czy w wymienionych przez Ciebie perfumach jest oryginalny składnik czy juz udało się go czymś zamienić?

Patrycja Maćkiewicz
Gość
Patrycja Maćkiewicz

Wanilia i cynamon no czy ja wiem ?:) A ten balsam – pierwszy raz słyszę że takie coś w ogóle istnieje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A myślałam, że takie porządne teksty już się nie pojawią Dziękuę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdzie można kupić perfumy ze zdjęcia?

Beata
Gość
Beata

Myślisz, że w aptece można kupić ten balsam?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Niestety, to co piękne bywa uciążliwe. Czekolada, mleko, kwiaty, czworonożni przyjaciele…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Nie wiem jak jest w perfumach wymienionych w tekście. Wiem natomiast w warsztatach perfumiarzy obok klasycznego balsamu stoi też balsam ze zmniejszoną ilością pewnych alergenów. I wtedy chyba można go szerzej używać.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Istnieje, istnieje. I piękne pachnie. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Teksty składnikowe są bardzo wymagające. Potrzeba mnóstwo czasu na weryfikacje, szukanie w źródłach, rozmowy. Samo napisanie też zajmuje kilka godzin.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Shalimara? W każdej perfumerii, która oferuje luksusowe marki. To wielki klasyk.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Nie wiem, ale zawsze można zapytać.

Nastka
Gość
Nastka

napewno czysty musi pachniec obłednie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sprawdze w Sephorze.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niezwykły składnik i na pewno pachnie niesamowicie, ale martwią mnie te odarte z kory drzewa i do tego jeszcze opalanie pni…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Pachnie, pachnie. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Mnie jakoś automatycznie stanął przed oczami człowiek i jakoś sobie wyobrażałem, że drzewo też czuje…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Są zazwyczaj albo na najniższej albo na najwyższej półce. I zazwyczaj jedna, góra dwie butelki. To nie jest popularny zapach w Polsce, ale jest w każdej perfumerii.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no właśnie, poczuć zapach czystego balsamu, marzenie,…. zapach perfum jest osiagalny

czarna 🙂
fb Karola M.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Myślę, że w aptece się go dostanie. Na zamówienie na pewno.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ogromny plus za ten poglebiony, profesjonalny i dopracowany w każdym szczególe artykuł! Więcej takich! Może nie za często, żeby nie ucierpiała jakość, ale może tak raz na miesiąc? Się da się? 😉 Teraz czekam z niecierpliwością na balsam tolu. Wszak to on rządzi w Portrait P. Smitha..

Raf

Moona
Gość
Moona

Balsam tolu można zlelezc w przepieknych choć już niedostępnych w sklepach perfumach Absolut de Rochas 🙂 cudo….a artykuł bardzooo ciekawy.Pozdr

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem farmaceutką. W aptece robimy na bazie balsamu peruwiańskiego leki dermatologiczne. Myślę, że z powąchaniem nie będzie problemu jeśli się ładnie poprosi 🙂 Kupić nie da się, bo występuje jedynie w sporych opakowaniach tylko do receptury. Osobiście to nie powiedziałabym, że tak pięknie pachnie…dymem i drewnem, ale bardzo ostro, nie da się pomylić z niczym innym. W czystej postaci ( a oczyszczone składniki 100% używa się w farmacji) jest to zapach trudny do wytrzymania dla mojego nosa. Sam balsam jest konsystencji miodu a wygląda jak smoła.