16 marca 2014

Perfumy Cartier La Panthere — z japońską historią w tle…

Przyznajcie sami, że oczekiwaliście nowej pantery Cartier? Na mojej liście nowości La Panthere plasowała się na pierwszym miejscu. Coś sprawiło, że perfumy mnie zaintrygowały.

Cartier La Panthere i Yamato

Cartier uczynił z tego zapachu swój okręt flagowy – najważniejsze perfumy w ofercie. O tym pisałem już przy okazji zapowiedzi. Po testach nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że Francuzi potraktowali Panterę tak jak 69 lat Japończycy potraktowali dumę swojej marynarki – Yamato. Okręt ten był największym w dziejach świata pancernikiem. W 1945 roku, wobec niechybnej klęski Cesarstwa pod naporem wojsk amerykańskich, Japończycy wysłali Yamato na samobójczą misję. Okręt miał bronić wszystkimi siłami słynnej Okinawy. Niestety, zanim na dobre uruchomiono jego zabójczą artylerię, padł łupem jankeskich samolotów torpedowych stając się jednocześnie ostatnim pancernikiem, który zniszczono w walce. Ten dzień, 7 kwietnia 1945 roku, przyjmuje się za symboliczną datę zmierzchu supremacji pancerników, a początek panowania lotniskowców na morzach i oceanach naszej planety.


Nie wspominam tej historii bez powodu. La Panthere jest takim właśnie Yamato. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wycofanie ze sprzedaży (zatopienie) pod naporem płytkich i łatwych zapaszków (jankeskie samoloty) będzie bardzo szybkie. Myślę, że większość ludzi nie da nawet tym perfumom szansy na na rozpoczęcie olfaktorycznej opowieści (użycie artylerii), nie mówiąc już o zdobyciu serc i nosów (obrona Okinawy).

Jak pachną perfumy Cartier La Panthere?

A La Panthere to piękny szypr. Po śmierci kolekcji Diane von Furstenberg jest jedyną konkurencją dla Eau du Soir i Soir de Lune na półkach polskich perfumerii. Pantera jest jednak szyprem niezwykłym i szlachetnym. Jest w nim sznyt luksusowej skóry znanej z kompozycji Bottega Veneta. Na mszystym podłożu wyrasta zaś nie róża, ani nie jaśmin, a piękna gardenia otoczona skórzanym, nieco rodzynkowym woalem. Zapach jest ambity, ale przy tym trudny i jestem pewien, że nie zdobędzie serc statystycznych klientem perfumerii sieciowych.

Cartier La Panthere rozwija się z mocno białokwiatowego szypru w stronę piżmową, bardziej drzewną i mszystą. Nie haczy przy tym o chemiczne obszary, choć białe piżmo jest wyczuwalne w formie szorstkiej organzy. Nuta suszonych owoców pojawia się w postaci skórzanych rodzynek. Natomiast truskawki i rabarbaru nie wyczuwam w ogóle. Przypominam jednak, że zastosowany w kompozycji octan styrallylu ma łączyć też aromat jabłek i moreli. Jeśli użyto go La Panthere to w ilości znacznie mniejszej niż mchu dębowego, gardenii i białego piżma.

Na jednym z zagranicznych portali widzę jednak, że ludzie oceniają La Panthere jako woń owocową i słodką. W życiu bym na to nie wpadł. Akcenty tego typu to ledwie dodatek do całości, i to dodatek niedosłowny. Nie myślcie, że znajdziecie w nowych perfumach Cartier akcenty rodem z limitowanych wód Escady. La Panthere to woń zawieszona gdzieś między Sisley Eau du Soir i Bottega Veneta Eau de Parfum (czyli z automatu Cuir Amethyste Armaniego).
Cudo w dzisiejszych czasach!

Nuty: mech dębowy, gardenia, piżmo, akord owocowy
Rok premiery: 2014
Twórca: Mathilde Laurent
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 30, 50 i 75 mL (30 mL – 299 zł)
Trwałość: dobra, około 7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

76
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
74 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
TerkaAnonimowokiki g.AnnaUnknown Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
smerfetka
Gość
smerfetka

Jeżeli w klimatach Soir de Lune to już wiem że je pokocham, a nawet jakby były do niczego to sama butelka mnie przekonuje do tego żeby je kiedyś kupić:)Już mam tyle chciejstw że chyba muszę częściej grać w Totka…;d

Ziu
Gość
Ziu

Białokwiatowy szypr? Oj spodziewałam się czegoś innego, ale mimo wszystko czekam tylko na okazję by poznać ten zapach. I jak tylko mi się to uda, to zdam relację 😉

nati71
Gość
nati71

Flakon przepiękny 🙂 Może kiedyś, zamiast marzyć o tych perfumach – odłożę na te " marzenia" 😉

Czarna Ines
Gość
Czarna Ines

mam już jakiś czas i je oswajam 🙂 Bardzo mi się podoba ten zapach! Flakon to małe arcydzieło ! już dawno nie urzekła mnie tak flaszka perfum !długo się utrzymuje i rzeczywiście jak piszesz zapach się rozwija … 🙂 a truskawki też nie czuję 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wspaniały, szlachetny, nietuzinkowy zapach dla eleganckich kobiet.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na pewno mają w sobie " coś " 😉 W związku z tym, że tygrys króluje w moim życiu, te perfumy właśnie zauroczyły ( tymczasem ) mój wzrok. Tymczasem, bo napewno je kieeedyyyś zakupię. Ewa Marszałek

Patrycja Maćkiewicz
Gość
Patrycja Maćkiewicz

octan styrallylu a co to takiego ? 🙂 Flakon jest tak drapieżny i z takim charakterkiem że zapach może być jedynie zdumiewający i porywający 🙂 Nie znam jeszcze zapachu ale na pewno poszukam i sprawdzę zresztą recenzja zachęca do tego bo nota8,5 mówi sama za siebie 😀

iwonidos
Gość
iwonidos

Mnie flakon zupełnie nie ujął, ale skórzana nuta rodem z Cuir Amethyste – owszem. Sisley Eau du Soir nie bardzo jest w moim guście, ciekawość jednak rozbudzona, więc – do koszyka!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pantera się do mnie dopiero zbliża – poznam za kilka dni i pomimo małych obaw przed owocowymi brzmieniem jestem ciekawa. Twoja recenzja dowodzi, że powinno być interesująco – podłoże z mchu i skórzane tony zachęcają , a znajomy nos mówił, że powinno być bardziej niż OK 😉 Czekam zatem – powiedzmy, że spokojnie ;)))

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ja tam w Totka nie wierzę. Trzeba pracować. Takie życie. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Tak. To dziwne połączenie, ale w fani BV i Sisley powinni się tu odnaleźć.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Warto odkładać i zbierać. Flakon kupiony w ten sposób pachnie o niebo lepiej niż butelka kupiona z marszu. Wiem coś o tym. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Gratuluję. Niech się pięknie nosi. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

7 słów, które idealnie go opisują.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

To ponoć nowy, syntetyczny związek chemiczny. Nie wąchałem w postaci czystej, więc nic więcej powiedzieć nie mogę.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Tam owoców naprawdę nie ma. Nie wiem skąd ludziom ten pomysł w ogóle do głowy przyszedł. Chociaż nie, wiem. To pewnie przez opis tego octanu, który jest definiowany jako mieszanka rabarbaru, truskawki, moreli i jeszcze jakichś owoców.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Daj znać, jak będę wrażenie po testach. Ciekaw jestem jak ułoży się na Twojej skórze, i w którą stronę popłynie.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Mają, mają. Nawet więcej "cosiów". To naprawdę piękny zapach.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach nietuzinkowy, lekko szyprowy, mega elegancki!! Faktycznie między Eau du Soir a Bottegą Venetą, tylko bardziej zwiewne. Bardzo też eleganckie, lekko zmysłowe.
Boję się że niestety prze Polki nie zostanie doceniony tak jak na to zasługuje…. 🙁
Mógłby być trochę bardziej trwalszy, choć to tylko pierwsze wrażenie, właśnie jutro robię drugie odejście a potem zakup, bo kupię z pewnością bo nie daje o sobie zapomnieć!!!!!
Gracja1311

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przeczytałam opis i w połowie nie zgodzę się, że ten zapach nie zdobędzie serc Klientów Perfumerii sieciowych, myślę, że już zaczął je zdobywać, dla mnie to miłość od pierwszej aplikacji i sama już sprzedałam nie jedna sztukę w pracy:) jest piękny i uzależniający:)
Pozdrawiam serdecznie Justyna

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jabłek! Ona się ich boi w perfumach jak ognia – ale zdziwię się, jeśli faktycznie będą wyczuwalne. Troy

bebe509
Gość
bebe509

zgadzam się z opiniia ,ze pewnie jest za "mało plastikowy" żeby się u nas spodobal , Ja z checia go sprawdze bo uzywalam starej Panthery pare lat i była piekna i bardzo trwala. Lubie jak perfumy sa trwale- kto zresztą nie lubi 🙂 moje przeczucia się jednak niestety sprawdzily – sadzac po Twojej opinii – nie będzie to pewnie hit ale swoje grono zwolenniczek pewnie znajdzie 🙂 Jeżeli chodzi o Cartiera to przynajmniej dla mnie , najpiękniejsze perfumy tworzyl już bardzo dawno i była to wlasnie stara Panthera i stary Must de Cartier / butelka zrobiona na kształt zapalniczki ,… Czytaj więcej »

bebe509
Gość
bebe509

p.s flakon nie jest zly ale poprzednie z korkiem w kształcie glowy pantery lub z pantera z krysztalu siedzaca na korku /ten mam/ były chyba fajniejsze , Ale to sa zupełnie inne perfumy to i flakon inny .

smerfetka
Gość
smerfetka

Marcinie masz rację nie ma to jak praca, ale w międzyczasie graj w Lotka, ja przepracowałam 10 lat w kolekturze i nawet nie wiesz ilu szczęśliwcom gratulowałam!!!.

magdalena switala
Gość
magdalena switala

Jak zwykle niezwykłe porównanie 🙂 Jeśli mają w sobie coś z Soir de Lune i Bottega Veneta, to już wiem bez wąchania, że mi się spodobają 🙂

Ewa Widyńska
Gość
Ewa Widyńska

Flakon przyciąga spojrzenie, wygląda bajecznie..Sadząc po nutach zapach nieziemski.Kusi,jednak cena ich , jak dla mnie chwilowo przystopowuje pragnienie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To jest naprawdę niezły zapach i pomijając obawę przed nutami owocowymi, które można wyczuć albo i nie sądzę, że spodoba Ci się Violu a mówi mi to nie tylko mój nos 😉 Poczekam jednak na werdykt i jestem go ciekaw.
Wojtek

Katarzyna Sobótka
Gość
Katarzyna Sobótka

Przyznam, że wstawki graficzno zdjęciowe w notce działają na moją wyobraźnię – od razu bardziej plastyczne wizje roją się w mojej głowie na temat danego zapachu 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Patrzę, patrzę na ten flakon i nie potrafię się nim zachwycić, ale może w rzeczywistości jak będę go miała w ręku zrobi wrażenie.
Po Twojej opinii i ocenie jestem ciekawa zapachu, tak więc nie omieszkam go poznać 🙂

czarna 🙂
fb Karola M.

kasia leja
Gość
kasia leja

Flakonik wspaniały. 🙂 Przypomina mi jak się tak w niego wpatrzę kryształową pantery głowę. Nie wiem co z zapachem, bo niby mi pasuje, aczkolwiek musiałabym go poczuć, aby móc powiedzieć czy to jest akurat ten. 🙂

bebe509
Gość
bebe509

wlasnie wrocilam z Douglasa gdzie miałam okazje poznac tan nowy zapach Cartiera. butelka na zdjęciu wygląda jeszcze w miare ale na "zywo " jest okropna – ciezki szklany kloc ! Nijak się ma do gracji pantery – raczej do ciezkosci spasionego kota .zapach zeczywiscie ma nutke z Eau de Soir Sisleya . można powiedzieć ze jest ok ale nie powalil mnie.. Szczerze mowiac to jestem zawiedziona…….

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I właśnie przez te " cosie " mam całodobowe dylematy. Bo czasem same chcenie nie wystarczy. Kupiłam już tak wiele " pachnących perełek, że " dość " w moim przypadku nabiera znaczenia… Ewa M.

siatkarka1986
Gość
siatkarka1986

Jestem wielką fanką Bottegi. Lubię perfumy "z pazurem", a ten tak się zapowiada. W weekend idę na testy do Douglasa.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepiękne!!! U mnie "w zapachowych wspomnieniach" gdzieś między Palomą Picasso,Magie Noire Lancome'a , (mniej ale za to zawsze na toaletce ) Perles de Lalique i Chanel no 19 (na szczęście Carthier jest "łatwiejszy") – jak dla mnie zdecydowanie z nich najlepszy. A że nie przypadnie do gustu większości to i dobrze – jedyne niebezpieczeństwo jest takie, że będzie trudniej dostępny.Wrażenia po teście i zakupie utwierdzają mnie z każdą minutą w przekonaniu że te perfumy dla wielbicieli mchu są MOCNO nietuzinkowe, bardzo "charakterne" jak to koty, o "ostrych rysach", pięknie się rozwijają, intrygują też otoczenie gdyż są zdecydowanie odmienne od dominujących… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziś własnie testowałam Pantherę i przyznam, że mnie urzekła i zaintrygowała. Niestey z nadgarstka już się zmyła, ale wciąż wącham z rękawa i apaszki – pani była tak miła, że wypsikała mnie obficie:-) Bardzo proszę, o poradę, ponieważ mój zmysł węchu jest niestety tak słabo rozwinięty, że niektórych zapachów nie wyczuwam wcale 🙁 Czy ten zapach nadaje się w ogóle na wiosnę i na dzień do biura? I to co mnie jeszcze powstrzymuje przed zakupem – odnoszę wrażenie, że to zapach dla kobiet po 40 -45 roku zycia. Ciekawa jestem Waszego. Pozdrawiam serdecznie. Magda

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Magdo. Pantera zastosowana w małej ilości nada się do biura i na wiosnę. W większej będzie odpowiednia na wieczór lub zimniejsze dni. I nie, nie uważam, że to zapach dla kobiet 40-45.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziękuję:) Idę dziś kupić małą "odlewkę" i zobaczę jak będę się czuć z Panterą. Test nadgarstkowy to jednak dla mnie za mało. Magda

Natalia Telega-Soares
Gość
Natalia Telega-Soares

Dobry wieczór 🙂 Chciałam podzielić się moimi wrażeniami na temat tej perfumy. Moim numerem jeden w tym momencie jest Angel klasyczny TM. Kocham go obłędnie, chociaż nie używam go w każdej okoliczności przyrody, bo nie do każdej sytuacji się nadaje. Dzisiaj, po zapoznaniu się z La Panthere, odnoszę wrażenie, że Angel jest, w porównaniu (a porównanie łatwe nie jest bo są to zupełnie inne kompozycje zapachowe!), kanciasty i głośny…La Panthere jest arcydziełem, ale tak jak Pan Budzyk napisał, nie wiem, czy zdobędzie serca klientów nawykłych często do niewyszukanych i niedopracowanych zapachów. To nie jest zapach łatwy, fakt. Ale jest niezapominany.… Czytaj więcej »

Natalia Telega-Soares
Gość
Natalia Telega-Soares

Dobry wieczór 🙂 Chciałam podzielić się moimi wrażeniami na temat tej perfumy. Moim numerem jeden w tym momencie jest Angel klasyczny TM. Kocham go obłędnie, chociaż nie używam go w każdej okoliczności przyrody, bo nie do każdej sytuacji się nadaje. Dzisiaj, po zapoznaniu się z La Panthere, odnoszę wrażenie, że Angel jest, w porównaniu (a porównanie łatwe nie jest bo są to zupełnie inne kompozycje zapachowe!), kanciasty i głośny…La Panthere jest arcydziełem, ale tak jak Pan Budzyk napisał, nie wiem, czy zdobędzie serca klientów nawykłych często do niewyszukanych i niedopracowanych zapachów. To nie jest zapach łatwy, fakt. Ale jest niezapominany.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W Polsce w Douglasie 50 ml kosztuje 399 zł. Ja się skusiłam 🙂 Choć miałam mocne postanowienie kupić świeży, wiosenny zapach, to jednak po wielu testach żaden nie przypadł mi do gustu. Świeże, cytrusowe, czy wodne zapachy to jednak nie moja bajka, a Panthera po prostu nie dawała o sobie zapomnieć. Więc mam ją i jestem nią zachwycona. Jest nietuzinkowa i wyrafinowana, zmysłowa, według mnie jednak ma w sobie coś ciepłego czy słodkiego, ale bynajmniej nie pachnie jakoś cukierkowo, czy przytłaczająco, tylko pięknie. Owoców nie wyczuwam żadnych. Butelka to arcydzieło, czego nie oddają zdjęcia. Pozdrawiam Magda

ramita
Gość
ramita

Zapach inny niż wszystkie – jak dla mnie bynajmniej, uważam Marcinie że na pewno zdobędzie serca klientek ale tylko tych które znają się na sztuce zapachu 🙂 jak dla mnie bobma elegancji i uwodzenia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach któremu trzeba dać szansę.I…albo pokochasz albo znienawidzisz.To nie jest zapach dla młodych niewinnych dziewcząt.To zapach dla kobiety dojrzałej i pewnej siebie.Twardo stąpającej po ziemii,która wie czego chce i musi to mieć.W pierwszym "niuchu"wydał mi się ciężki i jakiś taki starodawny.Ale intrygował mnie.
Z każdym kolejnym psiknięciem odkrywałam go na nowo.Wwąchiwałam się w niego i stawał się coraz piękniejszy,wyrafinowany,dodawał mi w sexapilu.Zakochałam się w tym zapachu dopiero po długim czasie testowania.Fascynujący i piękny.Uzależniający.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlaczego Te perfumy pachną mi identycznie jak jakieś z lat 80 / bodajże kupowane w drogeryjnym sklepie Reve/ ? Nie pokocham

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tzn perfumy o nazwie Reve

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Prosba do pani Natalii Telegi- Soares: nalezy pisac i mowic te perfumy a nie ta perfuma,przyznam ze zawsze cos mi zgrzyta kiedy czytam recenzje i widze takie byki.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Natalia, z całym szacunkiem, ale wyraz"perfumy" występuje tylko i wyłącznie w liczbie mnogiej. A Panthera jest bardzo pięknym zapachem. Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

właśnie dziś je próbowałam i od 5 godzin czuje, są niespokojne inne uwielbiam takie zapachy

mpi
Gość
mpi

Właśnie dzisiaj dokonałem zakupu. Jestem zachwycona. Polecam. Elegancko, spokojnie ale jednak drapieżnie jak ktoś to ujął wcześniej. Dzięki Marcinie za profesjonalizm który motywuje do dobrych wyborów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokonalam … miało być …. czeski błąd …pozdrawiam mpi

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako konsultantka i pasjonatka zapachów powiem że jest to jeden z nielicznych zapachów, jaki mnie zachwycił i bardzo często go polecam 🙂 Sprzedaje się dobrze, chyba najlepiej ze wszystkich Cartierów.