3 kwietnia 2014

Sisley Eau Tropicale — emeryt na łowach

Perfumy marki Sisley znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Sisley – moja ulubiona marka selektywna – lansuje w tym roku nowe perfumy o nazwie Eau Tropicale.

Sisley Eau Tropicale – wstęp

Jak samo imię wskazuje, zapach ma przywodzić na myśl odległe krainy, słońce, ciepły deszcz, tropiki. Powabu całości ma zaś dodawać flakon zaprojektowany i wykonany przez Bronisława Krzysztofa oraz bajeczne ilustracje autorstwa Christine Radziwiłł.

Niestety, sama kompozycja zapachowa już tak wspaniała nie jest. Jest letnia i nijaka, co w przypadku perfum jest wadą największą. Nie kojarzy się z tropikami, a jeśli to są to skojarzenie bardzo odległe. W Eau Tropicale zabrakło bezkompromisowości, z której znana jest firma Sisley.

Perfumy są miałkie i tuzinkowe. Nuty kwiatowe nie brzmią szczerze i naturalnie. Cytrusy są jakieś dyskontowe, a baza wybrzmiewa tanimi i przykurzonymi syntetykami.

Co mówią perfumy Sisley Eau Tropicale?

Niewątpliwą zaletą jest fakt, że nowe perfumy Sisley Eau Tropicale opowiadają pewną historię. To przygoda młodego niemieckiego emeryta, który pojechał do jednego z tropikalnych krajów na seks-łowy. W kompozycji czuć nutę lekarstw, potu, kwiatów na szyi, czuć akord szpitala rodem z L’Air du Temps, czuć słońce, akcent starego mleka i woń syntetycznych tkanin.

Przy tym wszystkim zapach nie jest zły. Jest nijaki i bez wyrazu. Nie mogę powiedzieć też, że jest brzydki. Uważam jednak, że Sisley powinien pozostać przy tworzeniu bardziej charakterystycznych i bezkompromisowych perfum.

Nuty: hibiskus, marakuja, frangipani, imbir, fiołek, róża, tuberoza, drewno cedrowe, paczula, kolendra, bergamotka
Rok premiery: 2014
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: 315 zł za 50 mL i 535 zł za 100 mL
Trwałość: słaba, około 4 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Idzie wiosna…wysyp wszelkiej maści springów , florali , tropicali , exoticów… jeden podobny do drugiego 🙂

RóżWKamieniu
7 lat temu

Czyli jednak miałam rację bo mi też tam potem smrodzi treszeczkę. 🙂

bebe509
bebe509
7 lat temu

Nijaki zapach ,sprawdzałam ostatnio w Sephorze. a jak wygląda młody emeryt ? 🙂

Porcelanowa
7 lat temu

Jeśli pachnie starym mlekiem, lekarstwami i potem – to chyba nie chcę wiedzieć ;p

Beata
Beata
7 lat temu

Jest bardzo wtórny ale mi się nawet podoba

iwonidos
7 lat temu

Nie no, naprawdę, jeśli czuć to, co wymieniłeś, to raczej perfumy to to nie są:-)

jouziou
7 lat temu

Nie ma się co zniechęcać, naprawdę warto ten zapach przetestować, bo nawet jeśli dla czyjegoś nosa i wg czyjegoś gustu pachnie nijako, to dla innych może być ładny. Jeśli ktoś przychodzi tutaj i sugeruje się recenzją autora strony do tego stopnia, że zniechęca go do testów to na moje jest to ostatnia głupota – zamykać swoje horyzonty na opinii innych ludzi. Wiele można stracić podążając ślepo za sugestiami zamiast samemu wyrobić sobie opinie, poznać, doświadczyć.

Ja odnośnie tego zapachu mam mieszane uczucia, końcówka była dla mnie przytłaczająca, w trakcie jego rozwoju na skórze był taki moment, gdzie byłam bardzo zauroczona, ale okazało się to dość ulotne, bo zapach przeszedł w coś bardziej pospolitego, masowego, a jak weszłam w tłum (zajęcia) to totalnie mi się zmieszał i już za dobrze go nie wyczuwałam. A już w domu, na spokojnie, kontemplacja końcówki niespecjalnie urzekła. Trwałość dobra, u mnie na spokojnie 7-8h

Marcin Budzyk
7 lat temu

Młody emeryt to taki 60-70 lat. 🙂

Marcin Budzyk
7 lat temu

Masz rację, ale na rynku pojawia się tak dużo nowości, że nikt nie jest w stanie przetestować każdej. W takim wypadku opinie innych mogą pomóc dokonać selekcji, co jest warte poznania, a co nie…

Anhedonia
7 lat temu

Trzeba obadac 😛 sislejowy imbir kocham, reszta bez szalu…

Ela
7 lat temu

Widzę, że nie jestem sama:) Zakochana w Sisley 3 bardzo liczyłam na kolejne odkrycie..a miałam wrażenie, że czuję tylko krem Nivea..

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Wiesz Marcinie, że bardzo często opinie innych mogą zniechęcić, uprzedzić, dlatego ja uważam,że każdy powinien ocenić sam. Najlepiej jeszcze przed przeczytaniem opinii, jeżeli ma się na uwadze zakup. O tych perfumach czytałam też dobre opinie.Ja osobiście nie jestem ciekawa tych perfum,bo na razie nie kupuję żadnych perfum.Ale mimo wszystko lubię czytać opinie 🙂

czarna 🙂

Katarzyna Kamińska
7 lat temu

To się nazywa porównanie 😀
Ależ się uśmiałam!
Czy to właśnie Eau Tropicale Ci się śniło swego czasu, czy też inny Sisley?

Marcin Budzyk
7 lat temu

Tak, tak. To właśnie Eau Tropicale było nogą Pana Putina. 🙂

Katarzyna Kamińska
7 lat temu

Dzięki temu ta recenzja jest jeszcze bardziej barwna 😀

Patrycja Maćkiewicz

Łeeee po tej recenzji to nawet nie spojrzę na flakonik 🙂 A recenzja – no Ty to potrafisz roześmiać do łez :d

jola3311
7 lat temu

Jeżeli perfumy są miałkie i tuzinkowe to dlaczego piszesz, że przy tym wszystkim zapach nie jest zły ??? Ja rozczarowałam się kompletnie. Używam Soir de Lune i oczekiwałam czegoś na miarę tego zapachu, a tu takie rozczarowanie. Czytając Twoją recenzję uśmiałam się, to fakt.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

to nie opinie innych maja pomoc dokonac selekcji ale sam sklad perfum- juz po tym co producent wymienia w liscie skladowych zapachu mozna samemu dokonac selekcji czy warto pytac i wachac czy tez szukac i prosic o probeczki…nikt, absolutnie nikt nie moze dokonywac takiego wyboru za druga osobe- gdyby jednak ktos sie o to pokusil to uznam kogos takiego za niesamowitego pyszalka…
co do samego zapachu to musze napisac ze mnie on przypomnial dziecinstwo, moze przez mleczna nute jaka czuje( tutaj podobne Tropicale sa do Noa Cacharel), lata szkoly podstawowej, zapach stolowki – znowu to mleko;-), nigdy nie bylam w tropicach wiec nie wiem jakie tam dominuja zapachy, a te zapachy tropikalne w niczym nie sa podobne do Tropicale.
Na mnie pachna pieknie dlatego skusze sie na bezpieczna ilosc 50ml- w trakcie testow dostalam pare komlementow( chyba te mleczne nuty podobaja sie meskiej czesci populacji;-)
Polecam.

Małgorzata Kidacka
7 lat temu

po recenzji widzę że nie warto 🙂

Ewa Marszałek
7 lat temu

Anonim podpowiada, że można spróbować 🙂 Ale mnie jakoś tak nie pociąga to wszystko.

Ewa Widyńska
7 lat temu

Na początku czytając o tym zapachu słowa {"Podróż zmysłów do serca odległej i tajemniczej krainy, odkrywającej barwne głosy ptaków, egzotyczne owoce i kwiaty o słodkich i nieznanych woniach. Pełne obietnic, zakazane owoce utraconego raju." Kocham słońce i wszystko co z tym związane Zachłysnęłam się nim, po czy, po odwiedzeniu Douglas przyszło rozczarowanie co do zapachu . jak i samej ceny.. Kompozycja nut: lekarstwa, potu, starego mleka..o nie 🙁

Marta
6 lat temu

Tylko mnie się podobają? Będę bronić, bo to naprawdę niezły zapach. Wyczuwam w nich starą, dobrą szkołę Sisleya. Nie pachną ani tanio ani sztucznie. Przynajmniej na mnie. Idą odrobinę w stronę For Her Narciso Rodrigueza, ale to tylko niuans. I jak zawsze powtarzam: nie to ładne co ładne, tylko to co się komu podoba 🙂 o!

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Mnie tak samo jak Marcie podobają się. Co prawda początek mają nieco sztuczny przez tą marakuję ale w sercu prawdziwe kwiaty. Na mojej skórze naprawdę się ładnie rozwijają i nie uważam, żeby były wtórne. Ale trwałość mają tragiczną. Po dwóch godzinach już ich nie czuję. No ale coś za coś 🙂
agniecha