21 września 2014

Drewno kaszmirowe i Cashmeran

Wełna kaszmirowa

Na temat nuty drzewa kaszmirowego narosło tak wiele mitów, że czas się z nimi rozprawić. To samo dotyczy molekuły o nazwie Cashmeran.

Drzewo kaszmirowe

Jak pewnie wszyscy wiecie, drzewo kaszmirowe nie istnieje w naturze. Nazwa ta została wymyślona na określenie pewnego zapachu, który bez wątpienia był drzewny, ale jednocześnie odmienny od innych, znanych drzewnych olejków eterycznych.

Ktoś kiedyś wszedł na angielską Wikipedią i napisał jakieś wyssane z palca bzdury, że drzewo kaszmirowe w perfumach jest mieszanką piżma, olejku cedrowego, ambry i składników pochodzących z wanilii. Trzy osoby, z którymi temat ten konsultowałem (w tym dwóch zawodowych perfumiarzy) zaprzeczyło tej informacji. Nie znalazłem również żadnych innych, naukowych prac, które by potwierdzały taką genezę nuty drzewa kaszmirowego. I choć trefny wpis z Wikipedii został usunięty, to nieprawdziwe informacje żyją na anglojęzycznych stronach własnym życiem.

Cashmeran

Tak naprawdę za nutą drewna kaszmirowego stoi wynaleziona w latach 70. przez Johna Halla cząsteczka o nazwie Cashmeran. To zastrzeżona nazwa i opatentowany związek chemiczny, do którego pełnię praw ma koncern IFF. Pod względem chemicznym Cashmeran jest nienasyconym ketonem cyklicznym. Wielu perfumiarzy i naukowców zalicza go do policyklicznych piżm. To kwestia dyskusyjna, ale obecnie panuje tendencja do wyłączenia Cashmeranu z tej grupy, gdyż nie spełnia on formalnych warunków (ma nieco inną budowę, inny zapach i inne właściwości) wytyczonych przez IFRA. Nie będę wchodził w chemiczne szczegóły, bo to nie jest miejsce na tego typu rozważania.

Cashmeran

Zapach i nazwa

Ważne jest to, że czysty Cashmeran pachnie białym piżmem, ale również posiada głęboką nutę drzewną, owocową, szyprową. Haczy o przyprawy i żywice. To naprawdę bardzo bogaty zapach. Niesamowity jest fakt, że jedna cząsteczka zapachowa potrafi pachnieć w ten sposób. A jednak!

Wiele osób komentowało, że molekuła ta przywołuje na myśl miękką, kaszmirową wełnę. I właśnie od tych skojarzeń wzięła się nazwa „drewno kaszmirowe” i „cashmeran”.

Jednymi z pierwszych perfum, w których zastosowano Cashmeran jest legendarny zapach Loulou marki Cacharel z roku 1986.

Reklama Cacharel Loulou

Zastosowanie i szkodliwość

Związek ten jest szeroko stosowany nie tylko w perfumach, ale również w szamponach, płynach do kąpieli i chemii gospodarczej. Jego niewątpliwą zaletą jest niska cena i brak restrykcji dotyczących jego użycia. Wiadomo jednak, że Cashmeran może wywoływać podrażnienia skóry i oczu. Mimo to nie jest wpisany na listę alergenów.

Nie wiadomo jak długo będzie to trwało. Ostatnio kontrowersje budzą badania niemieckich uczonych, którzy dowiedli, że Cashmeran kumuluje się w tkance tłuszczowej i przenika do mleka matki. Czy to początek drogi do zakazania lub ograniczenia używania tej molekuły w perfumach? Czas pokaże. Jeśli jednak tak się stanie, fani Perles, Aliena czy Encre Noire mogą zapłakać…

Perfumy z nutą drewna kaszmirowego (Cashmeranem)

1. Lalique Perles

Lalique Perles

2. Comme des Garcons Wonderwood

Comme des Garcons Wonderwood

3. Yves Saint Laurent Manifesto L’Elixir

YSL Manifesto L’Elixir

4. Bvlgari Man

Bvlgari Men

5. Cristiano Fissore Cashmere for Men

Cristiano Fissore Cashmere for Men

6. DSquared2 Potion

DSquared2 Potion

7. Burberry Body (to przykład zmarnowania potencjału nuty drewna kaszmirowego)

Burberry Body

8. Thierry Mugler Alien (większość wersji, w tym Essence Absolue)

Thierry Mugler Alieny

9. Donna Karan Cashmere Mist

Donna Karan Cashmere Mist

10. Lalique Encre Noire (również wersja Sport)

Lalique Encre Noire

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

17
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
17 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyMarcin Budzykbebe509kopytkojouziou Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
anna- rozalia
Gość
anna- rozalia

Świetny artykuł, w sumie nigdy nie zastanawiałam się nad istotą drzewa kaszmirowego 🙂 A dziś właśnie, pierwszy raz po letniej przerwie, wwąchuje się w drzewo kaszmirowe w Perłach 🙂

Ziu
Gość
Ziu

Pamiętam cashmeran z warsztatów z Tobą, Marcinie. To był naprawdę ciekawy, nieoczywisty aromat.

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość
Anna Ewelina Wilczyńska

Czuję się mądrzejsza;).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podobaja mi się perfumy Cacharel, chociaż nie mam własnej buteleczki. Pamietam, ze Anais Anais jest kwiatowy, a Eden bardziej szyprowy. Amor Amor mniej przypadają mi do gustu. Loulou jeszcze nie wachalam, ale po tym opisie czuje się zachęcona, musze nadrobić zaleglosci przy najbliższej wizycie w perfumerii. Mysle, ze ta marka ma swoje grono wiernych i oddanych fanow, ja się do nich nie zaliczam, bo nie mogę powiedzieć, ze sa to moje ulubione zapachy typu signature scent, ale oceniam je ogolnie jako niezle. Renata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tez. 🙂
Dobrze, ze Marcin robi i takie "naukowe" wpisy, bo to niezmiernie ciekawe jest.
Nadia O.

JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

Marcin, świetna robota! niezwykle interesujący wpis 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Lubię Cashmeran 😀 Bardzo fajny wpis.
Basia

smerfetka
Gość
smerfetka

uwielbiam Lou Lou 🙂

jouziou
Gość
jouziou

Powiem szczerze, że nie wiem czy potrafiłabym rozróżnić pośród innych nut zapachowych perfum właśnie tą. Muszę się jeszcze raz zabrać do testów Perles Lalique, uwielbiam po prostu design butelki tych perfum, ale jej zawartość mnie nie przekonuje, czemu?! ;( Co jakiś czas wracam do nich i testuje, w nadziei, że może tym razem się polubimy.

kopytko
Gość
kopytko

Przyłączam się do podziękowań za kolejny pouczający artykuł. Mam nadzieję, że państwo konsultanci z perfumerii również czytają i będą mogli jeszcze lepiej pomagać klientom w doborze zapachów 🙂

Ostatnio wąchałam LouLou i zastanawiam się, jaki składnik odpowiada za uczucie gwoździa wbijanego w nos. Wnioskuję, że cashmeran tak nie działa. Takie samo wrażenie mam w przypadku Edenu… Czy ktoś mądrzejszy podpowie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem, ale ten gwozdz to moze byc DNA Cacharela. Np. Guerlain ma Guerlinade. Po tym poznac, ze perfumy sa z tej firmy, a nie z innej. Marcin pisal jednak niedawno w komentarzu, m.in. do mnie, ze odchodzi sie juz od tej praktyki. I rzeczywiscie jak jestesmy przy Cacharelu to np. w Noa tego nie czuc, ale jeszcze w Anais Anais jest cos takiego swidrujacego. 🙂
Nadia O.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cały czas miałam mylne zdanie… aż do dziś… Ewa Marszałek

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

I chyba jedne z najbardziej charakterystycznych. 🙂 Obok fiołka. 🙂

bebe509
Gość
bebe509

Z ciekawoscia przeczytalam caly artykul . Mysle ,ze powinno sie uzywac wylącznie nazwy cashmeran a nie drzewo kaszmirowe co jest bardzo mylne i rodzi nieporozumienia . a Ty co myslisz Marcinie /

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No to trza zapasy robic: Perles i Wonderwood- swoja droga perfumy mozna zawsze rozpylic z dala od oczu( bo kto jest tak psychiczny zeby sobie prosto w oczy zaaplikowac zapach) i na ubranie( szaliczek).

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ja też jestem za Cashmeranem, ale z nim jest problem, bo to nazwa angielska i w Polsce trudno byłoby wyegzekwować jej używanie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W Kenzo Elephant też znaduje się tzw kaszmir.