????????????
Właśnie zasiadałem do napisania recenzji pewnych bardzo znanych i bardzo lubianych przez wiele osób perfum. Zanim się do tego zabrałem przejrzałem ostatnie komentarze we wpisach archiwalnych( robię to w zasadzie codziennie). W jednym z nich, czytelniczka deklarowała, że bardzo lubi i szanuje właśnie ten zapach, i prosiła o ich recenzję.
Niby wszystko dobrze się złożyło, bo przecież właśnie zabierałem się do jej napisania i ostatnie dwa dni spędziłem z tymi perfumami. Problem pojawił się z innej strony. Otóż moja opinia o tym zapachu była raczej negatywna, coś w granicach 3,5-4,5, czyli bez katastrofy. Do wybitnie pozytywnych, wręcz orgazmicznych odczuć, jakie deklarowała czytelniczka, było mi jednak daleko.
I tu pojawia się kłopot. Co w takiej sytuacji zrobić?
Gust zapachowy jest bowiem sprawą bardzo indywidualną. Znam na Nez de Luxe osoby, które mają zupełnie inne preferencje od moich, ale jednocześnie są to osoby, na które trudno wpłynąć. I w takim wypadku wiem, że moja recenzja nie wywoła w nich zwątpienia, ani żadnych niepożądanych emocji. No, może prawie żadnych.
Wiem również, że większość (w tym ja sam) nie czuje się komfortowo, kiedy ktoś wypowiada się negatywnie na temat ich wyborów, co poniekąd można sprowadzić do krytyki samej tej osoby.
Czy w takim wypadku napisalibyście negatywną recenzję perfum? Zakładając posiadanie wiedzy, że Wasza opinia sprawi przykrość drugiej osobie? Czy raczej zrezygnowalibyście z pisania?
Owszem, ktoś może machnąć ręką i powiedzieć: „To tylko perfumy”. Pamiętajmy jednak, że dla większości z nas perfumy to wielka pasja. A z pasją wiążą się nierozerwalnie emocje. Z tego też powodu uwielbiam pisać o nowościach, bo wiem, że większości osób jeszcze ich nie zna i mogę wygłaszać opinie, które nie są niczym skrępowane. I wiem, że nikomu nie sprawię przykrości. Może to głupie i może w ogóle nie powinienem o tym myśleć. Teraz na świecie panuje moda na totalne nieoglądanie się na innych. Leży mi to jednak na sercu i nie potrafię przejść obok tej kwestii bez uwagi.
Stąd pytanie do Was, co o tej kwestii i o tym problemie myślicie. Jak sami czulibyście się, gdyby ktoś wypowiadał się negatywnie o Waszych perfumach i jeszcze znalazł rozsądnie argumenty na poparcie swojej tezy?



