4 października 2014

Nieprzyjemne opinie o perfumach…

????????????

Właśnie zasiadałem do napisania recenzji pewnych bardzo znanych i bardzo lubianych przez wiele osób perfum. Zanim się do tego zabrałem przejrzałem ostatnie komentarze we wpisach archiwalnych( robię to w zasadzie codziennie). W jednym z nich, czytelniczka deklarowała, że bardzo lubi i szanuje właśnie ten zapach, i prosiła o ich recenzję.

Niby wszystko dobrze się złożyło, bo przecież właśnie zabierałem się do jej napisania i ostatnie dwa dni spędziłem z tymi perfumami. Problem pojawił się z innej strony. Otóż moja opinia o tym zapachu była raczej negatywna, coś w granicach 3,5-4,5, czyli bez katastrofy. Do wybitnie pozytywnych, wręcz orgazmicznych odczuć, jakie deklarowała czytelniczka, było mi jednak daleko.

I tu pojawia się kłopot. Co w takiej sytuacji zrobić?

Gust zapachowy jest bowiem sprawą bardzo indywidualną. Znam na Nez de Luxe osoby, które mają zupełnie inne preferencje od moich, ale jednocześnie są to osoby, na które trudno wpłynąć. I w takim wypadku wiem, że moja recenzja nie wywoła w nich zwątpienia, ani żadnych niepożądanych emocji. No, może prawie żadnych.

Wiem również, że większość (w tym ja sam) nie czuje się komfortowo, kiedy ktoś wypowiada się negatywnie na temat ich wyborów, co poniekąd można sprowadzić do krytyki samej tej osoby.

Czy w takim wypadku napisalibyście negatywną recenzję perfum? Zakładając posiadanie wiedzy, że Wasza opinia sprawi przykrość drugiej osobie? Czy raczej zrezygnowalibyście z pisania?

Owszem, ktoś może machnąć ręką i powiedzieć: „To tylko perfumy”. Pamiętajmy jednak, że dla większości z nas perfumy to wielka pasja. A z pasją wiążą się nierozerwalnie emocje. Z tego też powodu uwielbiam pisać o nowościach, bo wiem, że większości osób jeszcze ich nie zna i mogę wygłaszać opinie, które nie są niczym skrępowane. I wiem, że nikomu nie sprawię przykrości. Może to głupie i może w ogóle nie powinienem o tym myśleć. Teraz na świecie panuje moda na totalne nieoglądanie się na innych. Leży mi to jednak na sercu i nie potrafię przejść obok tej kwestii bez uwagi.

Stąd pytanie do Was, co o tej kwestii i o tym problemie myślicie. Jak sami czulibyście się, gdyby ktoś wypowiadał się negatywnie o Waszych perfumach i jeszcze znalazł rozsądnie argumenty na poparcie swojej tezy?

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
35 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
migotka
11 lata temu

Marcinie. Powinieneś, moim zdaniem napisać tą recenzje. Jak sam zaznaczyłeś, odbiór zapachu to bardzo subiektywne odczucie. Ja nie zawsze zgadzam się z Twoimi opiniami co nie nie przeszkadza mi absolutnie w czytaniu ich i czerpaniu z tego dużej przyjemności. Pozdrawiam. A tak przy okazji koncertu życzeń 🙂 chętnie poznałabym opinie nt Kelly Caleche edp oraz Emotion Divine od Moubousin. Zaznaczę, że jedne z nich uwielbiam:-)

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Ja również jestem za pisaniem

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Wg mnie również powinieneś napisać tę recenzję. Po przeczytaniu wielu Twoich wpisów wiem, że mimo iż preferencje perfumeryjne to sprawa bardzo subiektywna, oprócz własnych odczuć w recenzjach umieszczasz także na tyle obiektywizmu, że ciężko poczuć się urażonym jeśli ma się inne zdanie (chyba że ktoś jest wyjątkowo wrażliwy). Ja sama od kiedy bardziej interesuję się perfumami znajduję zapachy, które uważam za bardzo dobre, ale jednak ich nie lubię – są nie dla mnie. Choćby Mademoisele Coco, który dzisiaj wrzuciłeś na FB. Może sporo bardziej stałych czytelników ma podobnie? 🙂
Pozdrawiam, MR.

redMysz
11 lata temu

Marcinie drogi, gdyby tylko i wyłącznie w ten sposób można było zranić drugiego człowieka, to myślę, że po świecie chodziłoby iluś tam obrażonych chłystków. Dobry z Ciebie chłopak, masa w Tobie empatii, ale myślę, że nikogo nie urazisz aż tak bardzo swoją recenzją. Owszem, zapach to emocje, wybór zapachu to sprawa indywidualna i nie ma chyba nic przyjemniejszego od komplementu na ten temat. Koleżanka, która swoim Signature Scent uczyniła Chloe, trochę przeraziła się, słysząc, że dla niektórych to zapach płynu do pisuaru. Mnie przerażają inne rzeczy, brak empatii w traktowaniu innego człowieka. A tego, akurat Tobie nie brakuje, więc śmiało pisz.

JAROSLAV
11 lata temu

Popieram słowa migotki 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

W każdych perfumach jest jeszcze element, którego nie da się zanalizować i wypunktować. Chodzi mi o indywidualny odbiór perfum.
I nie mam na myśli wyłącznie efektu chemicznego, czyli interakcji zapachu ze skórą użytkownika, ale o subiektywny odbiór, tę trudną do opisania iskrę, które na nas leżą i nam leżą. I żaden recenzent, krytyk i fachowiec nie zmieni tego, czy coś mi się pdoba, czy nie, ale z wielką chęcią przeczytam jego opinię, zwłaszcza gdy jest poparta rzetelną wiedzą i doświadczeniem. Pisz Marcinie. Ja biorę na klatę 🙂

Madame Oleosa
11 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Madame Oleosa
11 lata temu

Bez przesady, jesteśmy dorosłymi ludźmi i nie musimy się przy każdym wypowiadanym zdaniu zastanawiać "Co powiedzieć, żeby przypadkiem kogokolwiek nie urazić" – to już zahacza trochę o paranoję. To normalne, że każdy ma swój specyficzny gust i to, co dla kogoś jest piękne dla innego może być po prostu zwyczajne a nawet brzydkie.

Moim zdaniem jednym z ważniejszych elementów bloga jest szczerość, zapewnienie czytelników, że autor przedstawia własne zdanie, własne opinie i cudze emocje nie mają żadnego wpływu na jego oceny.

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Powinieneś napisać, owszem to pasja ale nie zadowolimy wszystkich 🙂

Wojownicza K.

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Czytam Twojego bloga codziennie (jest to moja odskocznia od codziennosci) ,i cos jest w temacie ktory poruszyles.Pamietam jak poczulam sie dziwnie kiedy zjechales Angel EDT,ktory bardzo mi sie podobal (rozwazalam kupno).Poczulam sie prawie jak ta Pani w bialych kozaczkach…..pozdr anna

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Bez przesady, oby recenzje były rzetelne. Mnie denerwują opinie osób, które mówią, że perfumy które mnie się podobają śmierdzą, jadą, itp. a wystarczyłoby aby powiedziały to samo ale mniej dosadnie lub żartobliwie. Ty w recenzjach nie używasz obraźliwego słownictwa, a tylko ono może niektórych ranić, ale myślę, ze rozdmuchujesz Marcinie trochę problem, który nie istnieje, jeśli chodzi o Ciebie, jako o prowadzącego bloga. Niedługo zamiast pisać będziesz się zastanawiał co ludzie powiedzą 😉 My w bliskim gronie często tak się spieramy na temat jakiegoś zapachu, że aż iskry lecą ale jak dotąd żyjemy i nadal się lubimy, a nikt nie czuje się specjalnie urażony gdy na fali usłyszy, że ma gust plebejski 🙂
Normalni ludzie mają dystans do opinii otoczenia, a Ty recenzujesz zapachy, nie stawiasz diagnoz nt. osób, które po nie sięgają. O ludzie, znowu się rozpisałam. Ale jeszcze, ja się z Tobą często nie zgadzam i wiem, że inni czytelnicy NdL również, ale w czym to przeszkadza? Jak mawia mój ulubiony i dźwięcznie brzmiący Bas- więcej luzu. Pozdrawiam.
Marta L.

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Nie widzę problemu. Po co się nad tym zastanawiasz wogóle?
Basia

Julia251069
11 lata temu

Blog musiałby zmienić nazwę na Towarzystwo Wzajemnej Adoracji 🙂 a tak.. jest super i lubię tu być. Amen

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Oj Marcinie…oczywiście pisz. Pamiętam jak "zjechałeś" Crystal Noir, a ja niedawno sobie go powąchałam i jest na mojej liście zakupów. 😀 Oczywiście czuję i zdaję sobie sprawę, że nie jest to szczyt perfumiarstwa, ale tak mi się szalenie spodobał, że prawdopodobnie niebawem będzie mój.
W towarzystwie nie powiedziałabym komuś, że jego perfumy są brzydkie, ale recenzja na blogu jest jak najbardziej ok.
Nadia O.

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

myślę, że Twój blog nie miałby większego sensu, gdybyś pisał tylko same pochlebne rzeczy, by innych nie urazić. Przecież nie po to go zakładałeś…
Gosia

Porcelanowa
11 lata temu

Podpisuję się pod wszystkimi komentarzami, a poza tym średnia 3,5-4,5 to nie taka tragedia. ;]

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Pewnie, pisz. Nawet się nie zastanawiaj !!!! Jak świat stary – ludzie posiadają odmienne gusta; i to powinno być genezą w ich podejściu do Twoich opinii. Nawet się zdziwiłam, że masz opory. Tu nie ma obrażania się !!!!! Tu jest świetna lektura ! 🙂

Gosia – perfumiarz

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

O co chodzi? Jest możliwość komentowania, ktoś się nie zgadza to może wyrazić opinię. Nie wierzę, że czytelnicy bloga oczekują, że będą nam się podobać te same rzeczy, to nie sekta. Skąd takie wątpliwości i po co, nie rozumiem.

Greg

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Nos jak doopa każdy ma swój ergo pisz 😄

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Spośród zapachów którym dajesz dużo punktów zaledwie kilka "swoich" znalazłam. Recenzje czytam z ciekawości i żeby być na bieżąco, a perfumy kupuję tylko te, które mnie "biorą". Więc pisz koniecznie. Basia Jak

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

De gustibus… Napisać trzeba 🙂

white praline
11 lata temu

Dokładnie. Wymieniamy sie swoimi poglądami i szanujmy s e nawzajem:)

Cinnamonn'es Beauty Corner

Uważam, że powinieneś napisać szczerą (jak zawsze) recenzję tych perfum. Jest to Twoja opinia i inni nie muszą się z nią zgadzać. Nie sądzę, by Twoja osobista ocena na temat zapachu mogłaby być dla kogoś nieprzyjemna. Jak sam zauważyłeś kwestia gustu, w tym wypadku dotycząca zapachu, jest bardzo osobista, ale tak samo właśnie osobista jest Twoja opinia i jak najbardziej masz prawo do jej wyrażania, zwłaszcza na własnym blogu 🙂 Ktoś uważa tak, a ktoś inaczej – nie da się wszystkim dogodzić, bo świat byłby nudny i wtedy nie byłoby o czym dyskutować 🙂 Napisz koniecznie 🙂

Dominika Kowalczyk
Dominika Kowalczyk
11 lata temu

Pisz, oczywiście! Nawet, kiedy Twoja opinia o danym zapachu jest odmienna od mojej, bardzo lubię czytać Twoje recenzje. Niebanalne porównania oraz wychwytywanie nut, na które często zwracam uwagę lub umiem nazwać dopiero po Twoich wpisach się do tego przyczyniają.

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Marcinie, chciałem Ci zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: mianowicie piszesz, że perfumy to emocje i pasja…a myślałeś kiedyś (jestem przekonany, że tak), że każda pasja się rozwija i ewoluuje? Każdy z nas natomiast – bez względu na wiek – znajduje się na określonym i innym etapie tej drogi (pomijając gusta i preferencje). Tak jest z perfumami, muzyką, wędkarstwem, zbieraniem znaczków itd. Wraz z rozwojem naszej pasji poszukujemy w niej rzeczy coraz bardziej wyrafinowanych, wysublimowanych i wysmakowanych. Sama też pasja biegnie czasem raz jednym torem, raz innym. Jednym słowem rozwijamy się i poszukujemy coraz bardziej ambitnych rzeczy. Moją pasją jest też muzyka i moje zainteresowania w niej biegną (tak mi się wydaje) z czasem w stronę coraz bardziej ambitnej i wyrafinowanej muzyki…ale kiedyś zaczynałem od słuchania muzyki, której dzisiaj wstydziłbym się puścić w aucie czy w domu, a i kiedy jestem sam nie słuchałbym takiej muzyki, bo nie wnosi ona nic a nic i nie podoba mi się. Tak samo kiedyś jak byłem mały podobał mi się WARS woda po goleniu, bo był to zapach. A że jedyny w tym rodzaju chyba i najbardziej popularny to, co miał mi się nie podobać? Przecież ja po prostu lubię zapachy. Potem były zapachy Adidas itd – dzisiaj podobają mi się inne raczej zapachy. I być może tej Pani, o której piszesz, podoba się ten zapach dlatego, że jest na takim, a nie innym etapie swojej drogi – przygody z perfumami. Zatem jeśli w sposób mądry napiszesz recenzję, w której ta Pani dowie się, że temat podjęty w tych perfumach dużo lepiej zrealizowano w innych, to być może pomożesz zrobić jej krok naprzód. Porówna, powącha i sama powie, że do tej pory myślała, że ten zapach jest ok, ale teraz widzi, że można lepiej, bo faktycznie Twoja propozycja bardziej jej się spodoba… Pokierujesz ją w inną stronę i w ten sposób pomożesz się rozwinąć. Może za jakiś czas sama dojdzie do wniosku, że już takie zapachy nie wystarczają żeby czuć się wnich dobrze. Bo ja Twój blog traktuję nie tylko informacyjnie, ale jako pomoc w rozwoju w tej dziedzinie. Więc raczej pisz i powodzenia!

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Uważam, że udało Ci się podgrzać atmosferę…Teraz Wszyscy czekany na Twoją recenzję!!!
Każda w duchu myśli- Czy to "moje" perfumy?

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

też czekam na tą recenzję, tym bardziej, że mam swój typ i jestem ciekawa, czy miałam nosa…
Gosia

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

To Twoje Forum i Twoje zdanie – odmienne gusta każdy może zaprezentować w komentarzach poniżej Twojego wpisu 🙂
Pozdrawiam!

Gabriela
Gabriela
11 lata temu

Wielokrotnie zdarzało mi się, że ktoś negatywnie wypowiadał się na temat perfum, które lubię (nosze!!!) lub na odwrót – że chwali te, których ja nie znoszę. Krytyka była np. za Paris L'Essence i Ange ou Demon.
Nie robi to na mnie wrażenia, nie " Łamie" mnie, choć wywołuje refleksję, czasem każe sprawdzić zapach jeszcze raz – czy jest aż tak zły? Albo może ten ktoś ma inny nos, inne potrzeby , inną osobowość, nawet inny nastrój dnia… Ja też tych osób nie oceniam.

kopytko
kopytko
11 lata temu

Nie razi mnie surowa opinia o zapachu, tak jak nie przeszkadza mi entuzjastyczny opis czegoś, co w MOIM odczuciu po prostu śmierdzi (rozróżniam perfumy nie w moim guście ale znośne od tych, które powodują nudności i ból głowy, bo są inwazyjnie przykre w odbiorze, jak dowolny fetor występujący w przyrodzie; jak mam mówić o perfumach, które pachną jak toaleta w Muzeum Etnograficznym w Warszawie?). Jeśli się nie zgadzam, mogę skomentować i wyrazić moją opinię, stanąć w obronie lub bezlitośnie skrytykować.

Przeszkadza mi jednak, kiedy na podstawie wyboru zapachu wydajesz negatywne, złośliwe opinie o osobach, jak wtedy gdy osoby nienoszące którychś perfum wrzuciłeś masowo do worka "obwieszone sztucznym złotem klony Donatelli Versace". O tych osobach wiemy tylko tyle, że nie lubią jakiegoś rodzaju zapachów i nic więcej. Nie wiemy dlaczego tego nie lubią ani nie wiemy nic o ich poziomie obycia, innych upodobaniach, osobowości. Perfumy są dla ludzi, nie na odwrót, więc można napisać, że są okropne czy nijakie, ale nie na miejscu jest wnioskować, że osoby je noszące są beznadziejne i godne politowania, bo nie mają wyrobionego gustu i są obciachowe.

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Brawo kopytko- nalezy oceniac perfumy a nie ludzi je noszacych albo nie noszacych- wtedy mamy do czynienia nie z subiektywnym komentarzemdo ktorego kazdy z nas ma prawo ale aroganckim przytykiem do ludzi, ktorych sie nie zna…

Marcin Budzyk
11 lata temu

Dziękuję Wam za każdy komentarz. Większość odpowiedzi jest zgodna z tym, czego oczekiwałem.

Dziękuję również za zwrócenie uwagi na kilka innych spraw, które dzięki temu wpisowi się pojawiły. Postaram się, aby NdL było jeszcze lepsze.

Marta
11 lata temu

Po pierwsze i najważniejsze chyba, każdy z nas jest inny i każdemu z nas podoba się co innego. Po drugie, pewien anonimowy Pan dobrze napisał, że każdy z nas znajduje się na innym etapie perfumeryjnej drogi (pamiętam, kiedy dla mnie szczytem wielkiego perfumiarstwa był zapach Avon'u Little Black Dress).
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie piszesz jakiejś recenzji tylko dlatego że będzie negatywna i boisz się kogoś zranić czy obrazić. Wiesz ile z moich perfum objechałeś? uhuhuhuhuhuuuu DUŻO. I myślisz że to coś zmienia? NIC ABSOLUTNIE 😀
Moje perfumy dzielą się na;
* takie, które bardzo lubię, cenię i używam jak na przykład wszystkie zapachy Hermesa,
* te, które bardzo lubię i używam ale nie koniecznie je cenię jako wielką sztukę i tu np znajduje się See by Chloe czy najnowszy Karl Lagerfeld,
* takie, które bardzo cenię ale globalnie ich nie używam i używać nie będę, jedynie dla siebie, wieczorami robię testy nadgarstkowe- takim zapachem jest np Słoń czy Bandyta Roberta Pigueta.
I pamiętajmy; nie to ładne co ładne, tylko to, co się komu podoba, o!

Patrycja Maćkiewicz
11 lata temu

Myślę że możesz napisać recenzje i napisać wprost co myślisz o konkretnym zapachu. Przecież są gusta i guściki i wiadomo że każdemu z nas podoba się coś innego i nie zawsze musimy się ze sobą zgadzać w kwestii perfum. Jeśli ktoś poprosił Cię o pomoc i recenzje tzn. że dana osoba bardzo liczy się z Twoim zdaniem choć niekoniecznie musi zgodzić się w opinią konkretnego zapachu.

Patrycja Maćkiewicz
11 lata temu

Little Black Dress to było coś 🙂 Uwielbiałam ten zapach 😀 Ja tez widzę zmianę u siebie co do moich zachcianek perfumeryjnych – najpierw zaczynałam od lżejszych typu chanel eau fraiche, później Giorgio Armani She lub Lancome Senses a później to już były zapachy coraz mocniejsze Miss Dior z 2013 roku, następnie chanel Mademoiselle czy Miss Dior eau de parfum 🙂 Ostatni mój zakup to Miss Dior la perfum i obecnie przymierzam się do zakupu Si Intense 🙂
A tak przy okazji czy któraś z was pamięta hity takie jak Sun czy Moon z Oriflame ? 🙂