9 listopada 2014

Guerlain Shalimar Souffle de Parfum

Perfumy marki Guerlain znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Shalimar Souffle de Parfum

O poznaniu Shalimar Souffle de Parfum marzyłem od czasu, kiedy anonsowałem te perfumy jako nowość. W końcu się udało, choć apetyt nie został do końca zaspokojony. Ale po kolei.

Najmniej ciężki z rodziny Shalimar

Guerlain serwuje nam najlżejszą ze wszystkich znanych mi edycji tych perfum. Na tle Souffle de Parfum nawet Eau de Shalimar może być uznany za woń mocną i zawiesistą. Trudno jednak mieć o to pretensje, bo hasła „lekkości” i „nowoczesności” pojawiały się od początku medialnego bytu anonsów.

Cytrusy

Cytrusy i biel

Mamy zatem leciutkie cytrusy w fazie początkowej (wedle producenta bergamota, cytryna i mandarynka, lecz mój nos widzi je jako całość), od razu ozdobione subtelną nutą białych, dziewczęcych kwiatów (niby to jaśmin, ale znowu nie czuć tu dokładnie tej ingrediencji) z pewną dozą cukru. Nie jest to zbyt chemiczne, ale ma pewien pudrowy wydźwięk, trochę w stylu białych marshmallow, trochę w stylu luksusowej mieszanki kosmetyków w spa.

Jedwab

Wanilia

Później zaczyna się wątek waniliowy. Lekki, sterylny do bólu zębów. Wanilia została przez Wassera pozbawiona wszystkich brudnych, tłustych, dymnych i drzewnych niuansów. Subtelnością dorównuje Pure DKNY. Podobieństw  między tą dwójką jest jednak więcej i gdyby ktoś kazał mi wskazać najbardziej zbliżone perfumy do Souffle de Parfum, to zapach Donny Karan przychodzi do głowy najszybciej.

Genialne, choć białe…

W dodatku nowy Shalimar zawiera bardzo dużo białych piżm. W mojej skromnej opinii właśnie w nich objawia się wyjątkowość tego zapachu. Białe piżma nie pachną tutaj kurzem, fartuchem, tanim pudrem, ani tynkiem. Są miękkie, czyste i idealnie komponują się z wanilią. Trudno jednak nie zarzucić im pewnej szablonowości i braku werwy.

Kwiat wanilii

Shalimar Souffle de Parfum to bez wątpienia udany zapach, na pewno perfekcyjnie zaprojektowany i wykonany, lecz wtórny. Wspomnieć należy również o tym, że z wersją Eau de Parfum nie ma nic wspólnego, co może okazać się bolesne dla koneserów klasyka.

Szacha Jahangira i Mumtaz Mahal tu nie odnalazłem…

Nuty: wanilia, białe piżmo, kwiat pomarańczy, jaśmin, bergamota, cytryna, pomarańcza

Rok premiery: 2014

Twórca: Thierry Wasser

Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jako woda perfumowana w pojemności 30, 50 i 90 mL

Trwałość: średnia, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
bebe509
bebe509
6 lat temu

taaaaaa , Thierry Wasser….. a moze tak dalby spokoj i nie majstrowal juz wiecej przy Shalimar albo stworzyl cos na ich miarę ? no ale pewnie mu każą – to przecież biznes . Nawet jak uzywa tych "madagaskarowych i meksykanskich waniliowych " limitowanych edycji to i tak szybko wracam do klasyka – bo jest najlepszy .

Naanakov
6 lat temu

Jako następca wycofywanego Shalimara PI brzmi BARDZO wtórnie…

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Ja właśnie bardzo lubię Shalimara Parfum Initial L'eau, bardzo lubię chodzić w nim na co dzień do pracy, liczyłam na coś "w ten deseń" i chyba mogę myśleć o Souffle z nadzieją. 😉 MR.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Marcinie, czy jest to zapach podobny może do Shalimar Light? Dziś testowałam próbkę i Light też wydaje mi się cytrynowo mleczny.

Marcin Budzyk
6 lat temu

Niestety, nie znam Shalimara Light…

Marcin Budzyk
6 lat temu

Uważam podobnie. Klasyk rządzi bezkonkurencyjnie… I jest najbardziej uniseksualny

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

DZIS testuje nowego shalimara, jest piekny…klasyk dla mnie na razie za trudny, waniliowe wersje jakoś też, initial zupelnie nie moja bajka…mo moze wersja l'eau to jeszcze w lato dalo rade……………..a tu souffle super pieknie sie rozwija….nie jest namolny….cos mi przypomina…ale jeszcze nie wiem co……..polecam serdecznie testy…….warto 🙂 pozdrawiam magda

Ewa Widyńska
6 lat temu

Uwielbiam Guerlainy <3 ...Shalimar zawsze prezentuje się uroczo 🙂

Anonimowy
Anonimowy
5 lat temu

A mnie sie podoba..bardzoo kobieco sie w nich czuje…a gust mam wyrafinowany ..

Miekki pluszowy delikatny waniliowy orient:)

Anonimowy
Anonimowy
5 lat temu

Jak dla mnie kopia la via est Belle…niestety

Nat
Nat
4 lat temu

Aż sobie z ciekawości na jedna rękę psiknęłam "Lawi" a na drugą "Suflecik" i jestem w szoku że dla kogoś one mogą być kopią 😀

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

U mnie dochodzi jeszcze (w końcowej nucie) jakiś akord drzewny, dymny? Bardzo mnie to urzekło ��
Pozdrawiam, Anna

kawalcholery
4 lat temu

Mnie urzekły od razu… jest jednym z moich faworytów…:)