28 kwietnia 2015

L’Artisan L’Eau du Caporal

Perfumy marki L’Artisan Parfumeur znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

L'Artisan L'Eau du Caporal
L’Artisan L’Eau du Caporal

Kiedy rok temu pisałem o wskrzeszeniu 3 zapachowych legend L’Artisan, nie myślałem, że pojawią się w Polsce tak szybko. A jednak, L’Eau du Caporal zdobi półki perfumerii pododnie jak Tea for Two. Nie widzę tylko Dzikiego Goździka, ale może i na niego przyjdzie pora.

Pierwsza wersja z 1985 roku

L’Eau du Caporal to zapach fougere. Pierwotnie powstał w 1985 roku. To okres zmierzchu klasycznej rodziny paprociowej opartej na kumarynie z bobu tonka, lawendzie i ziołach. Jacques Fraysse – wówczas nos marki L’Artisan – próbował zmodernizować wizerunek tego akordu przez dodanie lżejszych i bardziej energetycznych nut. Nie wiem, jaki był tego skutek, ponieważ nie znam dawnej wersji tych perfum. Zakładam jednak, że nowa znacznie się od niej różni.

Jak pachnie nowa odsłona L’Eau de Caporal?

Pachnie paprocią bardzo wyraźnie, choć NIE zawiera w sobie nuty bobu tonka. Stawiam więc, że użyto tu czystej kumaryny, która pachnie jak krzyżówka siana z marcepanem. L’Eau du Caporal pozostał ostoją akordu fougere w dawnym stylu. Jeśli ktoś go nie lubi, to nawet nie ma co się nastawiać na wielkie emocje.

L'Artisan L'Eau de Caporal - pudełko
L’Artisan L’Eau de Caporal – pudełko

Ta klasyczna nuta paprociowa jest jednak obudowana soczystą miętą i cytrusami w nutach głowy. Początek można dzięki temu nazwać zachwycającym i bardzo optymistycznym. Zabieg ten odsuwa też w dal skojarzenia ze stylem retro. Przynajmniej na chwilę…

Niestety, później L’Eau du Caporal wpada w czeluść nudy. Kiedy mięta i cytrusy wyparują, nosom pokazuje się do bólu klasyczny akord fougere. Nie byłoby w tym nic złego, ale dodatkowo perfumy zyskują jakąś przykurzoną, duszącą nutę, której wtóruje ziołowy akcent dawnych wód po goleniu. Kompozycja staje się jednocześnie chemiczna i staroświecka. A to chyba nie jest najlepszy mariaż.

Opinia końcowa

Lansowanie typowych perfum fougere w dzisiejszych czasach to spore ryzyko. Zazwyczaj sukcesem kończą się debiuty mocno oparte na starych fundamentach (np. Houbigant Fougere Royale). Zrobienie lekkiej i zwiewnej paproci to trochę tak jak produkcja Ferrari o wielkości Fiata Pandy. Doceniam pracę L’Artisan, ale L’Eau du Caporal się nie broni w moim mniemaniu.

Nuty: mięta, mandarynka, cytryna, geranium, lawenda, drewno cedrowe, paczula, wetiwer, mech dębowy
Rok premiery: 2015 (dawna wersja 1985)
Twórca: Jacque Fraysse
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 100 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 10 godzin

Pozostałe recenzje

15 października 2021

Heeley Athenean

Ostatnia premiera – Heeley Athenean – to kompozycja figowa nawiązująca do starożytnej Grecji…

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

L'Artisan to chyba raczej perfumy niszowe a nie wszystkie w Polsce perfumerie co mają perfumy niszowe sprzedają próbki.

Gdzie w Europie można kupić próbki online?

Marcin Budzyk
6 lat temu

Bez problemu można kupić w Polsce.

Miskejt
6 lat temu

Mięta i cytrusy – dla mnie to brzmi dobrze 🙂