29 września 2015

Azzedine Alaia Alaia

Perfumy Azzedine Alaia Alaia

 

Historia Azzedine Alaia przypomina nieco tę Elie Saaba. Obaj są Arabami z domieszką francuskiej krwi, i obaj weszli do świata perfum dzięki współpracy z firmą Beaute Prestige International.

O ile jednak klasyczne Elie Saab Le Parfum było wonią dość prostą, lekką i kwiatową, o tyle perfumy Azzedine Alaia to wyższa szkoła jazdy. Najwyższa można by powiedzieć. Z tym, że rodzi to pewne problemy, o których trzeba jasno napisać i to już na początku. Alaia to woń pozbawiona kobiecości, antyseksualna i odpychająca. Jedyną kobietą, jaką potrafię w nich zobaczyć jest kobieta-żołnierz, która próbuje stworzyć barierę między nią a setkami mężczyzn wokół.

Reklama perfum Alaia Paris

Perfumy Azzedine Alaia są bardzo samcze i nawet gdyby stanęły na półce dla mężczyzn, to spokojnie w poziomie maskulinizacji pokonałyby większość aktualnych, męskich premier. Teraz nawet przyszła mi do głowy zabawna sytuacja z zeszłego roku, kiedy kobieta w perfumerii była zachwycona L’Homme Ideal. Oczywiście kiedy dowiedziała się, że to perfumy męskie, zrezygnowała z zakupu. Alaia bije męskością na głowę migdałowego klasyka Guerlain. Ma jednak etykietkę „dla kobiet”.

Zapach jest przede wszystkim piżmowy, zimny i skórzasty. Nie ma w nim ani grama miękkości i ciepła. Nieco pudrowy początek również nie wnosi nic z komfortu, a wręcz potęguje chłodne, odpychające wrażenie. Gdzieś wśród tych oblodzonych kawałków skórzanej galanterii pojawia się cień jakby siarkowej nuty palonego włosia. Przyszło mi do głowy, że tak w sumie mogłoby pachnieć zamarznięte do szpiku piekło.

Azzedine Alaia: 30, 50 i 100 mL

Przy dużej dozie wyrozumiałości połączymy perfumy Azzedine Alaia z Bottega Veneta Eau de Parfum. W przejściu między nutami głowy i serca odnajdziemy też białe, chłodne i bawełniane kwiaty rodem z Narciso EdP. Alaia jest jednak wonią bez porównania zimniejszą i bardziej mroczną. Na dobrą sprawę można też porównać ją do woni komórki z węglem podczas siarczystego mrozu.

Później pojawiają się równie zimne, ale świeższe akcenty jodowe i nieco morskie rodem z Kenzo Pour Homme. I te motywy plotą się już cały czas. Znikają, aby pojawić się po dłuższym czasie. Skóra czasami zyskuje odcień zamszowy, ale zimna i niedostępna jest do najgłębszej bazy.

Azzedine Alaia (po lewej flakon i kartonik, po prawej reklama)

 

Opinia końcowa o Azzedine Alaia

To dziwny zapach i owoc dążenia do oryginalności za wszelką cenę.

Azzedine Alaia na pewno reprezentuje trend na zmaskulinizowane damskie perfumy, który rozpoczął się od Bottega Veneta Eau de Parfum, i który widzimy choćby w Narciso i Lalique Living.

Przy tej całej niesztampowości trzeba też zaznaczyć, że jest to kompozycja idealnie złożona, rzetelna i dobra. Nawet bardzo. Pasuje mi do niej również określenie „wstrętna”.

Nuty: czerwony pieprz, frezja, piżmo, skóra, fiołek, piwonia, róża, akord górskiego powietrza
Rok premiery: 2015
Twórca: Marie Salamagne
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: bardzo dobra, powyżej 10 godzin

Perfumy podobne: Narciso Rodriguez Narciso, Armani Cuir Amethyste, Bottega Veneta Eau de Parfum

Reklama perfum Azzedine Alaia Alaia Eau de Parfum

Ambasadorką perfum Alaia została Guinevere Van Seenus.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
78 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Ha, i już wiem, że będą moje! Nawet z dostępnością nie ma problemów 🙂 Pewnie nie przypadną do gustu większości pań, a mi znowu będą się podobać..

Marta
10 lata temu

Kolejny zapach dla mnie. Może powinnam zostać żołnierzem :)))

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Marcinie czytasz w moich myślach, wczoraj miałam pisać czy planujesz może recenzję bo po pierwszym teście.. no no.. 😉 chociaż aż tak 'antykobiece' mi się nie wydały, ja poczułam w nich pachnący groszek i nasunęły mi skojarzenie z wycofanym już chyba ostatecznie damskim Aqua di gio 😉
pozdrawiam serdecznie, Magda

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Marcinie, dziękuję Ci za tą recenzje, bardzo liczylam że się pojawi. Używam Alaï juz ponad miesiąc i spotkałam się z różnymi opiniami na ich temat. Większość z nich to zamykają się w słowie "dziwne", choć osobiście traktuje to slowo pozytywnie ☺ polecam je serdecznie osobom które lubią odbiegać zapachem od komercyjnych, prostych zapachów.
Ann

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Wow, aż mnie przeszył dreszcz podczas czytania Twojej recenzji 😉 Mam pytanie, czy te perfumy są dostępne w Douglas? 🙂 Koniecznie musze je przetestować!

Avarati

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Kurczę, miałam na nadgarstku w sobotę i bardzo mnie urzekły, ale napaliłam sie na Forda Noir dla kobiet i jednak Forda wzięłam. Jak tylko skończę Narciso kupuje Alailę!

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Też mam na nie ochotę, ale chyba zacznę od balsamu 🙂
Marta

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Dla mnie przepiękne, będą moje mimo, że miałam nic już nie kupować 😀

Marcin Budzyk
10 lata temu

Radzę nie kupować w ciemno. Alaia to naprawdę dziwny zapach.

Marcin Budzyk
10 lata temu

W tych niespokojnych czasach wszystko może się zdarzyć.

Marcin Budzyk
10 lata temu

Ja również traktowałbym pozytywnie. Azzedine Alaia dał nam wielkie perfumy, nietypowe, ale przy tym świetnie skomponowane. Czuć tam pomysł i plan.

Marcin Budzyk
10 lata temu

Tak, powinny już być. Polecam testy, bo to najdziwniejsza z tegorocznych premier.

Marcin Budzyk
10 lata temu

Ford też jest super i na pewno bardziej przystoi na jesień i zimę. Wspaniale otula. A Alaia to trochę taka wyprawa do kostnicy.

Marcin Budzyk
10 lata temu

Ja bym zaczął w ogóle od testu, bo to zapach, który większości ludziom się nie będzie podobał. Jest trudny. Bardzo trudny.

Marcin Budzyk
10 lata temu

Gratuluję obłaskawienia tych perfum. I trzymam kciuki za pozytywne zakończenie planów zakupowych. 🙂

Kasia
10 lata temu

Eh Marcin, Twoja recenzja tak mnie zaciekawiła ze polecialam do perfumerii sprawdzić co to za cudo, i przyznaję że są cholernie ciekawe! Podobnie jak Ty zauważam lekkie podobieństwo do BV ale te wydają mi się takie jakieś…sterylne? Nie wiem czy to odpowiednie spostrzeżenie ale na mojej skórze czasami przypomniaja mi zapach gabinetu dentystycznego, choć jest to wrażenie ulotne. No i tak jak napisałeś, to jest zecydowany uniseks. Na ślepo zapewne okreslilabym je na pochodzące z półek oznaczonych dla mężczyzn. Nie wiem czy byłabym skłonna do zakupu całej butelki, choć są bardzo intrygujące. Zastanawiam się nad odlewka , wydaje mi się że na wyjazdy biznesowe znalazlyby by swoje miejsce w walizce. W pełni zasłużone 9/10!

urwisek_
10 lata temu

Świetnie, że o nich napisałeś, już od dawna ostrze sobie pazurki na próbkę. Flakon jest bardzo ciekawy 🙂

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Bardzo ciekawe. Na mnie pachną wręcz lekko otulająco w bardzo elegancki i zmysłowy sposób. Ta komórka z węglem w mróz, o których piszesz, jest obecna, ale nie dominująca. Tak ciekawych perfum nie spotkałam od czasów poznania Soir de Lune .

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu