Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
20 marca 2016

Yves Saint Laurent Black Opium EdT

YSL Black Opium znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

YSL Black Opium Eau de Toilette

Opium w wersji Eau de Toilette pojawiło się na świecie już dawno temu, w Polsce dopiero teraz.

Kiedy pod koniec 2014 roku pisałem o klasycznych YSL Black Opium, to powszechne były sądy, że perfumy te są symbolem upadku i dziedzictwa marki Yves Saint Laurent. Pikanterii dodał Heidi Slimane, który publicznie wyrzekł się tych perfum i symbolicznie odciął modową część firmy od poczynań L’oreal.

Ja nie podzielam tych zawodów i uważam, że Black Opium jest wonią dobrą, która pozytywnie wyróżnia się na rynku.

Grafika promująca perfumy Black Opium

Nowe Black Opium EdT pachnie podobnie i nie zaskakuje. Jest lżejsze, delikatniejsze, a przez to może sprawiać wrażenie perfum rozcieńczonych i jeszcze bardziej niegodnych przynależności do rodziny Opium. Każdy medal ma jednak dwie strony i ja postanowiłem nie oceniać tej kompozycji przez pryzmat historii, ale po prostu jako oddzielne, całkowicie niezależne perfumy.

W takiej perspektywie woda toaletowa Black Opium pachnie nieźle. Ma ładne otwarcie, w którym nuty flambirowanych porzeczek i gruszek plotą się z kwaskowatymi, nieco niedojarzałymi cytrusami. Jest słodko, ale nie infantylnie. Taki rodzaj owocowej głowy nie jest często spotykany w perfumach. Nie będę jednak zaskoczony, jeśli zapach Yves Saint Laurent będzie przez to porównywany do Armani Si. Pisząc „to” mam na myśli czarną porzeczkę. Zresztą to świadczy poniekąd o fenomenie Si, jeśli większość perfum porzeczkowych od razu jest rozpatrywanych jako ich kopia.

Reklama wody toaletowej Black Opium

Niestety, w Black Opium Eau de Toilette oprócz tej sielanki są też mniej przyjemne rzeczy. Metalizowane, jakieś okropnie chemiczne kwiaty, które przenoszą nas do laboratorium małego chemika, to czubek góry lodowej. W bazie akcenty metaliczne przechodzą w najtańsze, zakurzone drewienka i to już jest według mnie wadą bardzo poważną, która kładzie się cieniem na całościowej ocenie.

Wszyscy wokół mówią, że nutą główną Black Opium jest kawa. W klasycznej wersji EdP był to akord bardzo ponadprzeciętny, gdzie woń espresso mieszała się z ambitnym jaśminem. W EdT jaśmin jest lekki i chemiczny, a sam kawa jakby przykryta warstwą kurzu, choć dalej sama w sobie ma sporą dawkę piękna.

Flakon i opakowanie zewnętrzne 50 mL

Opinia końcowa o YSL Black Opium EdT

Bardzo podoba mi się sposób, w jaki odświeżono początek kompozycji. Świetnie zagranie perfumiarzy. Później udano się jednak drogą masową, popową i najłatwiejszą. Drapieżny jaśmin zamieniono na jaśmin roślinożerny, kawie zabrano moc, a bazę rozłożono chemicznymi utrwalaczami.

Nie jest źle, ale mogło być lepiej.

Nuty: gruszka, czarna porzeczka, mandarynka, jaśmin, kwiat pomarańczy, akord kwiatowy, akord drzewny, kawa, akord piżmowy
Rok premiery: 2015 (w Polsce 2016)
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 90 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Perfumy podobne: Armani Si, YSL Black Opium EdP, Estee Lauder Modern Muse Eau de Rouge

Reklama perfum Yves Saint Laurent Black Opium EdT

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

11
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AvaratiAnonimowySabina CenturyLoveKasiaMarcin Budzyk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja się nie do końca zgadzam z recenzją bo na mnie jest zmysłowy i wcale niechemiczny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tanie popłuczyny po Black Opium.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czekałam na recenzję EDT. EDP używam i bardzo lubię (Si również ;)), ale lżejsza wersja nie przekonała mnie na tyle, żeby rozważać zakup… Zgadzam się z podsumowaniem – nie jest źle, ale mogło być lepiej.
Za to bardzo chciałabym poznać wersję Nuit Blanche, zwłaszcza, że uwielbiam wanilię w perfumach. Miałeś okazję ją przetestować? Wiesz może, czy pojawi się w Polsce?

Agnieszka

bebe509
Gość
bebe509

Tylko po co uzyli w nazwie Opium ? Czy nie mozna bylo nazwac tych perfum zupelnie inaczej a kultowe w koncu Opium zostawic w spokoju ? :(((

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W moim uznaniu jest beznadziejny i zapowiada kolejne, jeszcze słabsze flankery. Niech sobie robią takie perfumy w kiczowatym, oklejonym brokatem flakonie, ale niech to nie ma w nazwie ''Opium''! Tragiczny upadek marki YSL. Perfumy sztuczne i chemiczne do bólu.

Ewelina

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Niestety, nie miałem okazji testować, ale zakładam, że w Polsce pojawi się dopiero za rok…

Kasia
Gość
Kasia

Muszę wypróbować 😉

Sabina CenturyLove
Gość
Sabina CenturyLove

Nuit Blanche polecam testować przy pierwszej nadarzającej się okazji. Byłam świadkiem zachwytów nad kompozycją, jak i zniesmaczenia 🙂 a skrajne emocje to zawsze dobry powód do testów, mimo, że ja osobiście nie wyczułam w tym zapachu nic zaskakującego.

Sabina CenturyLove
Gość
Sabina CenturyLove

Nuit Blanche polecam testować przy pierwszej nadarzającej się okazji. Byłam świadkiem zachwytów nad kompozycją, jak i zniesmaczenia 🙂 a skrajne emocje to zawsze dobry powód do testów, mimo, że ja osobiście nie wyczułam w tym zapachu nic zaskakującego.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie, dziękuję za odpowiedź. 🙂

Sabina, zaintrygowałaś mnie, teraz będę czekać jeszcze bardziej niecierpliwie!

Agnieszka

Avarati
Gość
Avarati

Znowu zbijają kasę na legendzie… Nie dość, że odarli Opium z tej seksownej aury, to jeszcze odcinają kupony z nazwy, tworząc jakieś słodkie popłuczyny…