2 września 2016

Hugo Boss The Scent for Her

Perfumy marki Hugo Boss znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Po wielkim komercyjnym (szkoda, że nie artystycznym) sukcesie Hugo Boss The Scent dla mężczyzn, marka zdecydowała się na lansowanie wersji damskiej. The Scent for Her już jest na rynku

Zanim o samym zapachu pozwolę sobie wkleić tu oficjalny opis perfum, ponieważ zrobił on na mnie wielkie wrażenie. Nie sądziłem, że w kilku zdaniach można zmieścić wszystkie „zmysłowe” określenia wymyślone przez specjalistów od reklamy. Przeczytajcie zresztą sami:

Przygotuj się na zauroczenie zmysłów zapachem BOSS THE SCENT dla Niej – nową uwodzicielską kompozycją dla kobiet od BOSS Parfums. Inspirowany sztuką uwodzenia i ekscytującym aktem zbliżania się do siebie, ten nowy zmysłowy zapach jest niezrównanym kobiecym odpowiednikiem męskiego zapachu BOSS THE SCENT, stworzonym po to, by wzmagać ukryte uwodzicielskie moce, które obdarzają noszącą ten zapach kobietę urzekającym urokiem. Emanując wyrafinowaną elegancją, ciepłem i uwodzicielskim charakterem, BOSS THE SCENT dla kobiet wytrwale buduje swą intensywność i umiejętnie odzwierciedla historię uwodzenia – od zauroczenia i uwodzenia, po uzależnienie.” (pisownia oryginalna)

TRZY zdania, a „uwiedzeni” jesteśmy tam aż PIĘĆ razy.

Reklama perfum Hugo Boss The Scent for Her

Jak zatem pachnie ten eliksir uwodzenia?

Po dwóch dniach testów stwierdzam, że słabo i masowo. Nuta prażonego kakao, choć deklarowana w składzie, nie istnieje w praktyce. Jest za to sporo nut owocowych wziętych żywcem w taniego szamponu. The Scent for Her ma w sobie coś lepkiego, gęstego, co swoją teksturą przypomina zresztą ten kosmetyk. Według mnie jest on idealnym ucieleśnieniem perfum antyuwodzicielskich.

Już od samego początku zwala z nóg syntetyczną słodyczą, która pachnie po prostu tanio. Jest bardziej owocowa niż kwiatowa, ale zaznaczam, że to owoce raczej w stylu pomadek ze straganu, z czymś tłustawym i ciepłym. Później ten szamponik ewoluuje w stronę kwiatową, ale traci moc, co jest jednocześnie wadą i zaletę. Poziom cukru raczej nie zmienia, ale sam zapach ścisza się. Jednocześnie nabiera plastikowej maniery rozgrzanej butelki. A w bazie gaśnie w kurzu, na który ktoś wylał syrop cukrowy.

Hugo Boss The Scent for Her 50 mL

Opinia końcowa o Hugo Boss The Scent for Her

Słabo, marnie i masowo. Gdyby jeszcze nie było tyle plastiku w tej kompozycji, to można byłoby to chociaż wąchać, a tak jest po prostu tragedia.

Nuty: brzoskwinia, akord miodowy, osmanthus, frezja, kakao
Rok premiery: 2016
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dość dobra, około 6 godzin

Reklama perfum Hugo Boss The Scent for Her

Ambasadorką zapachu została Anna Ewers. Poniżej film z jej udziałem:

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

23
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
23 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
MonikaAnna KrólAnonimowyBaś MMarcin Budzyk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Drogi Marcinie pomóż! Otóż od dobrych dwóch lat żadne perfumy (łącznie nawet z Angel) nie utrzymują się na mojej skórze, dwie godziny i koniec. Nic nie pomaga, ani kremy ani sztampowe perfumeryjne killery, co mam robić? Magdusia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pani Magdo,
jeżeli faktycznie wszystkie zapachy "uciekają" z Pani skóry, nawet po uprzednim pokryciu jej bezzapachowym kremem nawilżającym/wazeliną, to może warto "przerzucić się" z EDT/EDP na pachnidła przeznaczone do stosowania na włosy?
Takie mgiełki można znaleźć w liniach zapachowych naprawdę wielu kompozycji (TM Angel Hair Mist jest np. jak najbardziej do upolowania).
Nie ma szans, aby zapach "uciekł" z włosów równie szybko, jak ze skóry.
Mgiełkę do włosów może Pani również zaaplikować na ubranie.
Naturalnie przy delikatnych tkaninach warto uważać, ale generalnie mgiełka nie powinna zrobić ubraniom żadnej krzywdy.
Pozdrawiam
Anna

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ok spróbuję tak zrobić, dziękuję za odpowiedź. Również pozdrawiam! Magdusia

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Magdusiu, ja również w takich wypadkach zawsze polecam aplikację na włosy. To dla mnie najlepszy sposób na zwiększenie trwałości perfum, ale zwróć uwagę, żeby nie zniszczyć sobie włosów, jeśli masz długie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie,

szukam nowych inspiracji perfumowych. Czekałam na jakąś ciekawą propozycję od Bossa i po przeczytaniu Twojej recenzji widzę, że jeszcze trochę poczekam.. 😉 (kiedyś miałam Boss Woman, ciekawy zapach, który utrzymuje się na skórze zaskakująco długo) Teraz w moim kanonie mam: Diora Poison Hypnotic, Chanel Coco, Kenzo Amour, Artisan Parfumeur Rappelle-Toi czasem Madonna Truth or dare.. Czy mogłabym prosić o Twoją pomoc i sugestie?

serdecznie
Magda

Caroline Z
Gość
Caroline Z

Słowo uwodzenie pojawiło się chyba z 5 razy. Opis gramatycznie i stylistycznie jest rażąco amatorski. A zapach w swojej jakości chyba nie zaskakuje – jest nijaki, tak samo jak wizja twórców na temat uwodzenia.

Caroline Z
Gość
Caroline Z

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Justyna Katarzyna
Gość
Justyna Katarzyna

Marcinie, czekalam i odświeżałam na TĘ właśnie recenzję masę czasu! 🙂 Jestem zaskoczona, ale w zupełności jutro zapewne potwierdzę Twoje zdanie. Jak zawsze treściwie i po prostu genialnie 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Jeśli Hypnotic Poison to może Carolina Herrera Good Girl
Jeśli Chanel Coco to może Ormonde Jayne Tolu
Jeśli Kenzo Amour to może Dior Addict

To taki szybki zestaw perfum, które mogą spełnić Twoje oczekiwania.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję! Z pewnością sprawdzę Twoje propozycje 🙂
pozdrawiam

Idę
Gość
Idę

Łomatko, kto im to pisze? To paplanina z lat 90-tych. Chyba zlecili to starzystce na recepcji. Co na to pożal się Boże brand manager marki w Polsce? Może są jakieś wakaty w Lirene…?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

urzekający urok 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie,
Zapachem Good Girl przywróciłeś mi wspomnienia,bowiem perfumy te podobne są do Exclamation firmy Coty, które swego czasu uwielbiałam (zdaję się, że już nie są produkowane od lat). Dzięki za tę niespodziewaną zapachową przygodę.
Magda

Baś M
Gość
Baś M

Witam Marcinie, Poszukuje perfum dla siebie tak naprawdę od wielu lat, ciągle nie mogę znaleźć zapachu w którym czułabym się dobrze. Bardzo lubię zapachy w stylu Guuci II – jest piękny ale bardzo nietrwały, przez większość czasu używam Elisabeth Arden Green Tea – bardzo fajne na dzień ale również nie trwałe. Z nieco innych zapachów podoba mi się cocco madmuaselle – ale na mojej skórze nie pachnie tak ładnie jak na skórze mojej koleżanki. Miałam również próbkę Love potion firmy Orifflame i to był zapach w którym dobrze czułam się wieczorem. Bardzo proszę o radę czego mogłabym jeszcze spróbować w… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Swiezo po. Zapach z cyklu NIC.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Basiu, jeśli perfumy Ci odpowiadają a są nietrwałe, to po prostu możesz nosić flakonik ze sobą. Zazwyczaj lekkie zapachy są nietrwałe, ale ich świeżość i uroda są tak duże, że szkoda z tego rezygnować. Dodanie utrwalaczy do kompozycji zapachowej zawsze powoduje utratę rześkości i tego niesamowitego charakteru. Tak jest w przypadki Gucci II i Green Tea.

Przede wszystkim polecam Twojej uwadze zapachy marki Narciso Rodriguez i białą linię Rouge Bunny Rouge.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Niestety…

Baś M
Gość
Baś M

Dziękuję za odpowiedź

Baś M
Gość
Baś M

Dziękuję za odpowiedź

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To tylko i wyłącznie subiektywna opinia. Aż za bardzo. Wiadomo, że jak się komuś nie spodoba zapach to nie i koniec. I to wlasnie taka sytuacja, perfumy niemalże porównane do gówna. Bez przesady, niektórym naprawdę się poprzewracało w dupach.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokładnie, popieram powyższe ��

Anna Król
Gość
Anna Król

A mnie się podoba sama koncepcja, tzn. pierwsze nuty są przyjemne, ale potem dla mnie ten zapach jest mdły i płaski. Przychodzę jednak z innym problemem. Podoba mi się wiele zapachów, tylko nigdy nie jest to 100% pewności. Zawsze jest jakieś ALE. Moje top 3, które do tej pory były u mnie najwyżej to:

The Different Company – Une Nuit Magnetique
Givenchy – Organza
jw. – Ange ou Demon (fioletowy)

Pomożesz? Co jeszcze powinnam przetestować?

Monika
Gość
Monika

Witam, jak fart to nie fart. Dziś testowałam akurat tak źle zopiniowany h.boss the scent i wychwaloną c.herrera good girl. I nie wiem. Boss był świeży i przyjemny jak dla mnie ale nie trwały a po twojej opinii sama już nie wiem. Herrera za to przyjemna choć ciężka i jak dla mnie bardziej męska niż kobieca. I co teraz? Mam 27 lat i do tej pory nie wybrałam dla siebie zapachu. Zawsze idę do perfumerii z zamiarem zakupu,wącham i dostaję migreny i tyle moich zakupów. Pomóż mi coś wybrać. Nie lubię chemicznych cytryn, jaśminu i ciężkich korzeni oraz dusznych perfum.… Czytaj więcej »