10 września 2016

Lancome La Nuit Tresor Caresse

Perfumy marki Lancome znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Lancome La Nuit Tresor Caresse

Propozycją Lancome na sezon zimowy 2016 nie jest kolejna odsłona LVEB, ale La Nuit Tresor Caresse – formalnie wariacja na temat Tresor, ale w rzeczywistości perfumy nie mające z klasykiem nic wspólnego

Nowa kompozycja miała być z założenia lżejszą i znacznie świeższą interpretacją La Nuit Tresor. W celu marketingowego podkreślenia tego faktu zastosowano odpowiednie nazewnictwo nut – i tak zamiast „czarnej róży” mamy „różę różową”, choć jednocześnie producent zastrzega, że wersja Caresse wciąż ma uwodzić słodyczą.

Grafika promująca perfumy Lancome La Nuit Tresor Caresse

W praktyce wygląda to tak, że La Nuit Tresor Caresse ma mocne otwarcie, w którym woń tonki nabiera karmelizowanego aromatu, a kwiaty zdają się skwierczeć na rozgrzanym tłuszczu. To jednak moment. Krótka chwila.

Już po pięciu minutach perfumy pachną po prostu mieszanką kwiatów i owoców rodem ze średniej półki. Nie ma tu żadnej finezji, żadnej ciekawej gry. Zapach nuży swoją wtórnością i sztampowym wykonaniem. Jest to o tyle dziwne, że spis nut jest intrygujący: są tu różne owoce (maliny, liczi, cytrusy), sporo akordów kwiatowych (róża, jaśmin, orchidea, kwiat migdału) i ciekawe puzzle na bazę. Niestety, i na blotterze, i na skórze La Nuit Caresse po 3-4 minutach siada i po prostu pachnie pulpą, w której czuć tylko nudę i taniość. To zaś pozwala założyć, że jakość użytych składników najwyższa nie jest.

Lancome La Nuit Tresor Caresse

Poza początkiem Lancome nie dostarcza też wrażeń gourmand. Słodycz zapachu wynika bardziej z jakichś resztek owocowych cukrów niż prawdziwej petardy z cukierni. W każdej zatem kategorii perfumy prezentują się poniżej średniej i trudno nawet znaleźć coś na ich obronę. Ewentualnie mogę napisać, że nie powalają swoją chemicznością, nie są jakieś obrzydliwe, ani nie są blamażem.

Opinia końcowa o Lancome La Nuit Tresor Caresse

Jeśli ktoś nie wie, co lubi w perfumach i nie ma swojego gustu, to pewnie taki produkt jak La Nuit Tresor Caresse będzie dobrym wyborem. Prawdopodobnie młode kobiety (nastolatki) na początku swojej perfumeryjnej przygody mogą być nim oczarowane, ale dzieło sztuki to to nie jest.


Nuty: liczi, malina, róża, bób tonka, kwiat migdału, bergamotka, wanilia, jaśmin, orchidea, czerwony pieprz, paczula, piżmo
Rok premiery: 2016
Twórca: Christophe Raynaud
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 75 mL
Trwałość: dobra, około 7 godzin

Reklama perfum Lancome La Nuit Tresor Caresse

Penelope Cruz w kampanii La Nuit Tresor Caresse

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Patrice
4 lat temu

z tymi perfumamu akurat nie mialam jeszcze okazji sie spotkac, ale ciekawa jestem co myslisz na temat nowej Miss Dior ab 🙂

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

w TkMaxx we Wrocławiu (Renoma) są perfumy L'artisan (rózne rodzaje, dla kobiet i mężczyzn) w cenach od 170 do 200zł, kto jest z Wro i jest zainteresowany niech pędzi…. M.

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

W WARSZAWIE TEZ SA ….

Marcin Budzyk-Wermiński

Już niedługo będzie o niej 🙂

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Moze nie powinien Pan oceniac jednak damskich perfum…Bo jak czytam czasem te panskie recynzje,to nie wiem plakac czy sie smiac….

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Popieram komentarz ANONIMOWY. Krytykując jakiekolwiek perfumy ocenia Pan również ich osoby. A jak wiadomo od lat, jedna woda może pachnieć różnie na dwóch innych osobach (na ciele kobiet), a tym bardziej inaczej na ciele mężczyzny.

Marcin Budzyk-Wermiński

Ja oceniam perfumy obiektywnie.

Są osoby, które lubią popularne perfumy (większość społeczeństwa), a są takie, które cenią arcydzieła. To jest tak jak z muzyką – większość lubi pop, a do filharmonii chodzą nieliczni, co absolutnie nie umniejsza tym pierwszym.

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Jak dla mnie zapach jest piękny im dłużej na skórze tym ciekawszy na pewno nie dla nastolatki.Uważam że Pana opinia jest nie słuszna a trwałość perfum w dużej mierze zależy od naszego Ph skóry.Polecam każdej kobiecie która lubi słodkie zapachy z nutką malin w tle .Pozdrawiam.

Aurelia
Aurelia
1 rok temu
Reply to  Anonimowy

nanioslam własnie na nadgarstek. Nie polecilabym ich nastolatce. To nadal Tresor we wlasnej osobie, ale jakby bardziej przystępny mniej slodko gorzki. Nie zgadzam sie ze miałki slaby. Nadal piekny zapach choc mniej trwaly i ogoniasty. to akurat moze byc zaleta dla tych krorych moc klasyka powaliła

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Dzisiaj powachalab go pierwszy raz a kocham perfumy ..i.od Channel przez YSL privet collection do Givenchy czy Diora
Kocham klasykę fajna grę na skórze i stwierdze że jest to przyjemny zapach …nie jest nudny czy banalny ale taki na co dzień dobry wybór. Osobiście pochylam się nad nim z uwagi na to że nie męczy.

Monika Kłosińska
4 lat temu

Też uważam, że ocenił Pan ten zapach dość surowo, doceniam wnikliwość i profesjonalizm, ale w tym wypadku recenzja jest nietrafiona, La Nuit Caresse to wyjątkowa w tym roku kompozycja, dla mnie jedna z ciekawszych.

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Właśnie zamówiłam. Piękny zapach i nie mdli mnie po nim- co jest rzadkością.

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Piękny zapach. Rzadko Pan się myli,ale Caresse ocenia Pan błędnie. Zapach jest ciekawy. Intrygujący. Kobiecy nos go lubi. Ciało też;). Pozdrawiam!

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Ja też lubię filharmonie, a … Caresse uwielbiam. Dla mnie 8,5/10,0

amanda
4 lat temu

Zainteresowały mnie bo lubię słodkie zapachy,parę lat interesuję się perfumami bardziej ,przewąchałam naprawdę dużo i co powiem ,owszem są ładne,ale od tej marki i ceny za ich perfumy oczekuję czegoś więcej.

Ewa Krause
3 lat temu

Z tymi perfumami wiąże się niezbyt szczęśliwy traf, który wppłynął na to,że bardzo mi się spodobały….Otóż kupiłam je w Douglasie. Ot tak bez przekonania, bo była na nie dobra cena.Powąchałam ładne, w miarę trwałe i …już. Nie powaliły mnie i nie urzekły na tyle, aby z nimi zostać. Sprzedałam je przez internet. Ktoś je szybko odkupił. Ale…..po drodze do kupującej perfumy zostały potłuczone przez firmę kurierską. Tu oszczędzę opisów moich perypetii z tą firmą. Perfumy w każdym razie ( właściwie sam pachnący potłuczony flakon) wróciły do mnie. I tutaj dopiero powinna zaczynac się moja nowa przygoda z nimi;-) Perfumy pachniałay tak pięknie,że ich zapachem przesiąknął cały samochód kuriera, pachniało nimi w biurze tej firmy kurierskiej i wszyscy się nimi zachwycali,że są PRZEŚLICZNE I BAAAAARDZO TRWAŁE. Mnie dopiero otworzyły się oczy ,że sprzedałam takie cudo i nawet nie doceniłam ich piękna. Kupiłam już następny flakon dla siebie. Czekam na dostawę. A te potłuczone resztki flakonu pachniały tak intensywnie, pomimo że spakowane były w dwie torby foliowe zalepione. Lezały w tym biurze miesiąc niemal i nic nie straciły na swojej mocy. Mnie teraz w mieszkaniu pachnie nim cała szafa i pokój.A w szafie mam tylko potłuczony ich flakonik i gąbkę z zabezpieczenia tej feralnej paczki.
Uwiewlbiam perfumy Lancome. Szczególnie La vie est belle, Tresor in Love i teraz te są moją nową miłością 😉 Polecam je wszystkim paniom lubiącym wysublimowaną słodycz. Są trwałe ale nie nachalne. I z pewnością nie kiczowate. Elegancja, klasa i szyk.

Elżbieta
3 lat temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Elżbieta
3 lat temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Basia
Basia
2 lat temu

Zapach ladny ale slabszy od edp la Nuit oba mi sie podobaja ,jak dla mnie ostetnimi czasy tak slabo na 3 moglabym cenic jakosc perfum Paco Rabanne ,Olympea czy Lady Million niedaleko im do podrobek sw sieciowych sklepach