10 kwietnia 2017

Cartier Baiser Fou

Perfumy marki Cartier znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Cartier Baiser Fou

MASAKRA! To najkrótsza opinia o perfumach Cartier Baiser Fou. Pozwolę sobie jednak ją rozwinąć


Cartier (a w zasadzie Mathilde Laurent) przygotował zapach tak okropnie chemiczny, że gdyby ktoś mi dał go w ciemno pod nos, to powiedziałbym, że wącham jakieś podróbki choinek Wunderbaum za 50 groszy.

Malina w Baiser Fou jest najpaskudniejszą i najbardziej plastikową maliną, jaką w swoim życiu wąchałem. Prawdopodobnie w użyciu jest jakiś nowy związek chemiczny imitujący tę nutę, bo takiej odsłony maliny jeszcze nie doświadczałem. Dzięki tej nucie nowy Cartier pachnie jak syrop dla dzieci z aromatem czerwonych owoców, ale ma też charakterystyczną woń antybiotyku. Pamiętam, że jak byłem dzieckiem, to w użyciu był antybiotyk w takim fioletowym pudełku, po którym mocz miał charakterystyczną, kredowo-chemiczną woń. I właśnie w Baiser Fou czuć ją nad wyraz wyraźnie.

Reklama perfum Cartier Baiser Fou

O dziwo, akord ten nie jest szczególnie zmienny i trwa w kompozycji do najgłębszej bazy. W sercu pojawia się słodka, skondensowano-syntetyczna nuta „floralna”, ale nie powiedziałbym, że to orchidea. Bardziej przypomina jakieś utarte z cukrem płatki modyfikowanych genetycznie kwiatów (i to różnych kwiatów, od róż po jaśminy).

Augmentin – antybiotyk

Trzeba jednak być sprawiedliwym i powiedzieć, że Cartier Baiser Fou są w 100% oryginalne i nie ma żadnych innych podobnych do nich perfum. Zakładam, że żeby znaleźć podobne aromaty musielibyśmy szukać wśród zapachowych choinek lub marketowych odświeżaczy do mieszkań.

Jeśli jest tu biała czekolada, to w niezbyt dużej ilości. I nie czekolada, tylko wybór czekoladopodobny na tanim maśle, a nawet nie na maśle – na margarynie.

Reklama perfum Cartier Baiser Fou

Opinia końcowa o Cartier Baiser Fou

Miał być zapach szminki i skradzionych pocałunków, a jest wyziew z chińskiej fabryki plastikowych owoców. Baiser Fou nie jest nawet cieniem geniuszu Baiser Vole. Doceniam jednak fakt, że jest niepowtarzalny

Nuty: malina, orchidea, biała czekolada
Rok premiery: 2017
Twórca: Mathilde Laurent
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 75 mL
Trwałość: bardzo dobra, powyżej 10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

A ja go lubie – to malina z geranium w tle.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Reply to  Anonimowy

Ja tez baardzo lubie , sa nieoczywiste , cos w sobie maja.

Marcin Budzyk-Wermiński

Geranium samo w sobie ma taki pylisto-kredowy niuans, więc wierzę, że tak może pachnieć Baiser Fou. Tak czy inaczej, warto przetestować te perfumy

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

bardzo landrynkowaty

kawalcholery
4 lat temu

Zastanawiałam się czy napiszesz o nim recenzję… Ucieszyłam się na jego widok w perfumerii, od razu popsikałam sobie nadgarstek, i przeżyłam szok ! Az boje się ponownie po niego sięgnąć. Z czystej ciekawości za jakiś czas, zamówię próbkę, jak dojrzeje do tego… Uwielbiam zapachy Cartiera, a tu takie rozczarowanie. Dla mnie pachnie jak garść słodko kwaśnych , zmielonych tabletek, zalanych jakimś chemicznym składnikiem… Zwątpiłam w pewnym momencie, czy to ja tylko tak wyczuwam, czy to faktycznie skondensowany ''smród'' w ładnej butelce…Czy też może jakaś nowa, przełomowa nuta zapachowa, do której jeszcze nie dojrzeliśmy, i za 20 lat, ktoś napisze, że było za wcześnie na tak fenomenalny zapach… 😀

Leokadia Pumeks
4 lat temu

Zapach jak zapach, ale recenzja FENOMENALNA! Tarzaliśmy się ze śmiechu! Brawo!

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Nie oceniałabym tego zapachu tak krytycznie, bywały gorsze wyroby na rynku.

Kacper Kafel
4 lat temu

Muszę się zgodzić pachnie antybiotykiem.

kiki g.
kiki g.
1 rok temu

zachecam do testów… trzeba go odkryć ,,piękne owoce..niekoniecznie malina ,,,soczysty ,,nie_słodki ..bez ulepności , testujcie! ..teraz w dobrej cenie bywa 39zl za piękną „trzydziesteczkę” <3