24 kwietnia 2017

Ulubione perfumy Julii -Krwawej Luny- Brystygierowej

Perfumy Chanel znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

 

Julia Brystygierowa (z domu Prajs)

 

Sadystka, psychopatka, kobieta-kat, „zbrodnicze monstrum, które przewyższało okrucieństwem niemieckie dozorczynie z obozów koncentracyjnych” – Julia Brystiger

Żołnierz AK i były więzień polityczny – Anna Rószkiewicz-Litwinowiczowa wspomina Brystigerową w swojej książce: „Julia Brystygierowa słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom, była zdaje się zboczona na punkcie seksualnym i tu miała pole do popisu”.

Faktycznie to funkcjonariuszka aparatu bezpieczeństwa Polski Ludowej, dyrektor III i V Departamentu, zagorzała komunistka pochodzenia żydowskiego. Karty historii pełne są informacji o niej, jej działalności i życiu. Teraz jednak nie o tym, a o perfumach…

Julia Brystygierowa z synem Michałem

Dziś miało kto wie, że Julia Brystiger była również doktorem filozofii i muzą Pabla Picasso. W Paryżu pozowała mu kilkukrotnie, a to dzięki niebywale pięknym rysom twarzy (jak na ideały tamtych lat) i karykaturalnej, kubistycznej sylwetce. W stolicy Francji bywała zresztą nie raz i nie dwa, i miała osobiście poznać Gabrielle Chanel, o której później mówiła:”faszystowska świnia„.

W filmie „Zaćma”, który poświęcono Brystigerowej, ujawnia się ona jako wielka fanka Chanel No.5. Po obejrzeniu tego obrazu starałem się dociec, czy naprawdę używała ona tych perfum, ale źródła milczą na ten temat. Dopiero bardzo niedawno, w sumie przez przypadek, miałem okazję rozmawiać z uczniem nieżyjącego już profesora muzykologii – Michała Brystygiera (syna Julii). I wówczas mój rozmówca wspomniał, że profesor wielokrotnie mówił o zamiłowaniu matki do Chanel i konkretnych perfum o jakimś numerze. Nawiązywał też do połączeń nazewnictwa zapachów z muzyką.

Chanel No.5 w pierwszej odsłonie z 1921 roku

Brystygierowa pojawiła się w Paryżu po raz pierwszy w 1927 roku. Wówczas oferta Chanel była szeroka. Oprócz No.5 w butiku przy rue Cambon można było kupić Bois des Iles, Cuir de Russie, Gardenię, Bel Respiro i No.22, No. 11, No. 20, No. 21, No. 55, No.9, No.18, No.7, No.27, No.2, No.14.

Biorąc jednak pod uwagę, że Brystiger kupowała perfumy również po wojnie, a No. 5 robił wówczas ponad 90% sprzedaży, to można mieć pewność, że Krwawa Luna używała w co najmniej jednym okresie swojego życia właśnie tej kompozycji.

Dodatkowym argumentem jest fakt użycia właśnie tych perfum w filmie Zaćma. Podejrzewam, że producenci również bazowali na jakichś, niestety dla mnie nieznanych źródłach

EDYCJA 01.03.2020

EDIT: W reportażu Marka Łuszczyny „Zimne. Polki, które nazywano zbrodniarkami” możemy przeczytać, że Julia Brystygierowa używała również perfum francuskiej marki Fragonard. Niestety, nie dowiadujemy się żadnych szczegółów.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

a po co o tym w ogole pisac

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

A dlaczego nie? To przecież interesujący wpis i sama przeczytałam na jednym tchu i oby więcej tego typu wpisów

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

jako ciekawostka, dlaczEgo nie

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Toż to antyreklama dla Piątki. Ta bestia i kat torturowała i mordowała w najwymyślniejszy sposób polskich patriotów. Hańba tej kreaturze.

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Takie postacie powinny być na śmietniku historii

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Autor postawił na kontrowersje…..

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Nie ma sie czym podniecac. Jakis perfum musiala uzywać, a że stac ja bylo na Chanele to sobie takie kupowala i tyle w temacei

Justyna
3 lat temu

dokładnie

Joanna
Joanna
3 lat temu

… dwoistość natury ludzkiej, kobieca zmienność, może trauma z dzieciństwa z jednej, a niedościgłe pragnienia z drugiej … Zawsze mnie intrygują zapachowe wybory … Pozdrawiam Panie Marcinie!

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Bardzo ciekawy wpis. Więcej ciekawostek proszę

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

bo to ciekawe – wole to niż np. ulubione perfumy Hanki Mostowiak…

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Oj kobietki kobietki … do czasu powstania wpisu założę się ,że pewnie większość z was po raz pierwszy usłyszała o tej postaci , wiec nie spinajcie się tak .

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

to chyba już nie chce kupic tych perfum

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Mostowiak to u Olfaktori są i inne Honoraty Skarbek

kawalcholery
3 lat temu

A co za różnica kto używał jakich perfum kilkadziesiąt lat temu. To oczywiste, że w tamtych czasach każda kobieta, mogąca sobie na nie pozwolić, kupowała je, bo były bardzo modne…Bez względu na to, czy była to oprawczyni , czy ofiara .Z cała pewnością nie jedna żona dyktatorów , nie jedna morderczyni i cholera wie kto jeszcze ich używał… Historia nie osądza ludzi po zapachu, a zapachu po ludziach… tylko po czynach. Sama Chanel tez miała dużo za skórą, a mimo to zapach był i jest jednym z kultowych i, chyba zawsze już pozostanie najbardziej rozpoznawalnym…

kawalcholery
3 lat temu

A tak na marginesie, świetny wpis Marcinie…uwielbiam czytać takie historie. czekam z niecierpliwością na więcej… 🙂

Edziab
3 lat temu

fajny pomysł… moze jaki cykl?

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Ciekawe czy można sporządzić czyjś portret psychologiczny na podstawie informacji o używanych przez niego perfumach… Obstawiam, że istnieje duża zależność pomiędzy ulubionymi zapachami a typem osobowości. Jak na drodze: jaka marka auta – taki kierowca 😉 Wpis ciekawy. Poproszę częściej 🙂

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Fajny wpis

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Jako, że historia używania pachnideł jest zapewne stara jak człowiek, obfituje ona z pewnością w bardzo interesujące historie, postaci czy anegdoty,dlatego dziwi mnie czyjeś pytanie, po co o tym pisać. Zaś sugestia o tworzeniu profilu osobowosciowego na podst.dobieranych perfum wydaje mi się świetna! A na pewno to wszystko super by wzbogaciło Pana prezentacje, więc jeśli o mnie chodzi, to proszę o więcej.

kawalcholery
3 lat temu

Też się własnie nad tym zastanawiałam. Marcinie może zrobił byś jakąś ankietę, odnośnie takiego portretu osobowości. Sama chętnie wezmę w tym udział i myślę, że wiele osób tutaj też… Może by się nam tu, udało to zrobić… 😉

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Bardzo dobry artykuł. Co za delikatni ludzie, jeśli już takie ciekawostki historyczno-kulturowe robią na nich skrajnie negatywne wrażenie… Można by poprzestać na stwierdzeniu, że to, co jest tu napisane, jest obiektywnie interesujące. I na tym na przykład ja wolę poprzestać, nie patrząc na wartość perfum przez pryzmat użytkownika.

angela
3 lat temu

Wolałabym wiedzieć jakich zapachów używały bardziej pozytywne postacie.

Anonimowy
Anonimowy
2 lat temu

Marilyn Monroe także używała Chanel No. 5… Mnie osobiście bardzo podoba się ekstrakt tych perfum, ale nie woda perfumowana (na mnie pachniała okropnie). Miałam na sobie i jedno, i drugie. Nie wiem, od czego to zależy.

Teresa