Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
6 stycznia 2018

Boucheron Neroli d’Ispahan

Perfumy marki Boucheron znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Boucheron Neroli d'Ispahan
Boucheron Neroli d’Ispahan

Już prawie miesiąc testuję najnowszą, niszową kolekcję marki Boucheron. Dzisiaj pozwolę sobie zatem rozpocząć cykl trzech recenzji poświęconych jednej z bardziej niedocenianych nut w perfumerii – neroli, czyli w tym wypadku Neroli d’Ispahan…

Czym jest neroli i jak pachnie?

To nic innego, jak kwiat gorzkiej pomarańczy. Z surowca tego uzyskujemy zarówno olejek eteryczny, jak i absolut (jeśli jeszcze nie wiecie, czym się różnią, to zapraszam do mojego artykułu na ten temat: KLIK). Oba te składniki należą do jednych z najdroższych na świecie i potrafią przebić ceną olejek różany czy absolut irysa.

W perfumach neroli znamy z dwóch twarzy:

  • – neroli w formie kolońskiej, którą doświadczamy choćby w Tom Ford Neroli Portofino; w tym wypadku nuta kwiatu gorzkiej pomarańczy łączona jest z olejkami cytrusowymi i zielonymi; w efekcie finalnie perfumy takie są świeże, ostre i rześkie.
  • – neroli w formie kwiatowo-buduarowej, którą znamy z Guerlain Mahora czy Roberto Cavalli Eau de Parfum; przy takiej postaci również spektrum finalnego zapachu jest różne: od subtelnie kobiecych zapachów po mocno pudrowe i retro „siekiery”.

Reklama perfum Boucheron Collection Neroli d'Ispahan
Boucheron Neroli d’Ispahan

Boucheron Neroli d’Ispahan

Boucheron podąża drogą dość ciekawą, ponieważ neroli obudowano tutaj serią innych ingrediencji, z którymi zazwyczaj się ta nuta nie łączy. Od razu zatem wędruje tutaj plus za oryginalność i niestandardowe podejście do tematu.

Neroli d’Ispahan to kwiat pomarańczy w formie mocnej, orientalnej i drzewnej. Zaskakuje ciężkie przyprawowe otwarcie, w którym na pierwszy plan wychodzi zielony kardamon i imbir. Obie przyprawy zostały jednak niemal w całości pozbawione wspaniałych, kręcących w nosie i lekkich niuansów. Ich forma jest wręcz zdrewniała i zasuszona.

Tak naprawdę opisać ten zapach można jednym skojarzeniem i jedną historią…

Mamy pięknego, majestatycznego ptaka o wielkich, idealnych skrzydłach. Ptak ląduje na dziedzińcu pałacu (załóżmy, że w tym Isfahanie, żeby było zgodnie z nazwą) i rozpościera skrzydła na rozgrzanej słońcem posadzce. W tym momencie podbiega jakieś dziecko i wylewa na naszego pięknego bohatera wiadro z syropem imbirowym. Posklejane skrzydła odmawiają posłuszeństwa i na gorącym dziedzińcu widać tylko niesamowitą walkę ptaka ze skwarem i zasychającym syropem. Co więcej oblepione skrzydła z każdą sekundą zbierają coraz więcej duszącego pyłu i kurzu… Ptaka umiera z gorąca, pragnienia i bezruchu…

Neroli d'Ispahan 125 mL
Boucheron Neroli d’Ispahan 125 mL

I właśnie taka jest historia Neroli d’Ispahan. Piękny kwiat pomarańczy podany w oszałamiająco bogatym otoczeniu, ale jednak bez „tego czegoś”. Zapach zdaje się przeładowany, a coraz większa ilość nut zakurzono-drzewno-pylistych sprawia, że kompozycja w bazie może być rozpatrywana jako zapach po prostu słaby

Opinia końcowa o Boucheron Neroli d’Ispahan

Perfumy są bardzo ciekawie złożone, ale jednak zbyt przeładowane drzewnymi syntetykami. Co więcej, Neroli d’Ispahan jest względnie nietrwały, choć moc przez pierwsze godziny ma naprawdę sporą. Doceniam jednak pomysł, ponieważ połączenie kwiatu gorzkiej pomarańczy z przyprawami korzennymi to chyba rzecz, która dzieje się po raz pierwszy

Najważniejsze cechy:

  • + kwiat pomarańczy w formie cięższej, zawiesistej
  • + wyraźne tony imbiru i kardamony
  • – chemiczna baza z drzewnymi syntetykami

Nuty: 

kwiat pomarańczy (neroli), kardamon, imbir, labdanum, paczula, akord ambrowy, akord piżmowy, elemi, czerwony pieprz

Rok premiery: 

2017

Twórca: 

Fabrice Pellegrin

Cena, dostępność, linia: 

woda perfumowana dostępna w pojemności 125 mL

Trwałość: 

niska, około 4 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

10
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
9 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Marcin Budzyk-WermińskiWiesławaAnonimowyBellaMafiaMarcin Budzyk-Wermiński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Adam Mencwal
Gość
Adam Mencwal

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No Panie Marcinie, tak obrazowo Pan napisał, że aż mi się szczerze zrobiło żal tego biednego ptaka. Nie zgrywam się, autentycznie poczułam głębokie współczucie dla nieszczęsnego stworzenia. I przez przypadek tą recenzją rozwiał Pan moje wątpliwości jeśli chodzi o neroli. Nawet już miałam kiedyś pytać o ten kwiat Pana, ale trochę mi było wstyd niewiedzy. Zaczęłam w pewnym momencie przypuszczać, że neroli i kwiat pomarańczy to może jednak nie to samo. Czasami te nazwy używane są zamiennie zauważyłam. A moje wątpliwości wzięły się stąd, że wszelkie wody z neroli w nazwie czy składzie w ogóle mi nie pasują, nie cierpię… Czytaj więcej »

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Z neroli sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, ale faktycznie można bazować na wersji o dwóch twarzach tej nuty, bo sprawdza się w świecie realnym

Pozdrawiam,

BellaMafia
Gość
BellaMafia

Panie Marcinie, jak można uzyskać od Pana informację na temat konkretnego zapachu? Czy powinnam znaleźć post opisujący dany perfum i wówczas napisać komentarz z pytaniem? Dziękuję i pozdrawiam.
Lucyna

Leokadia Pumeks
Gość
Leokadia Pumeks

Marcinie, bardzo czekam na Twoją opinię o irysie z tej serii Boucherona i jego porównaniu do zjawiskowego irysa Armaniego (ja zakładam że Armani wygra 😜)

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Na chwilę obecną to niemożliwe. Mam tyle pracy w świecie realnym, że nawet postów na bloga nie daję rady redagować

BellaMafia
Gość
BellaMafia

Dziękuję za odpowiedź. Pańskie wpisy, wskazówki i recenzje są niezwykle pomocne dla osób chcących odnaleźć się we wspaniałym świecie zapachów. Pozdrawiam, Lucyna

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Byłem w Isfahanie. To taki perski/irański Kraków. Bardziej kojarzy mi się z różami i ich zapachem, niż neroli.

Wiesława
Gość
Wiesława

A kiedy recenzja Santal de Candy ?