Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
9 września 2018

Eau d’Italie Fior Fiore

Eau d'Italie Fior Fiore
Eau d’Italie Fior Fiore

Dzisiaj o tegorocznej nowości Eau d’Italie o nazwie Fior Fiore – zapachu kwitnącego nocą jaśminu (przynajmniej w teorii)

Perfumy te debiutowały kilka miesięcy temu, ale jakoś trudno mi było zebrać się na ich recenzję. Nie z powodu ich bardzo niskiej jakości, lecz za sprawą małej oryginalności. Fior Fiore to bowiem kompozycja nie do końca jaśminowa – zdecydowanie większy nacisk położono w niej na nuty wodno-owocowe i konwaliowe. Komu zatem będzie przypominała Davidoff Cool Water czy Dolce&Gabbana; Light Blue – będzie miał rację. I z Cartier Carat też coś ma wspólnego.

Jaśmin jest tu dość chemiczny i raczej mainstreamowy, wodny i zdecydowanie dzienny. Wtórny. Jego otoczenie (gruszka, konwalia, ambrette) robi jednak tytaniczną pracę, która koniec końców sprawia, że w kategorii niezobowiązujących perfum kwiatowych Fior Fiore nie wypada tragicznie. Trudno jednak porównywać go ze wspomnianymi ostatnio Gelsomini di Capri, które, choć tańsze, prezentują się o niebo ambitniej i naprawdę przekazują atmosferę kwitnącego ciepłą nocą jaśminu.

Eau d'Italie Fior Fiore
Eau d’Italie Fior Fiore

Opinia końcowa o Eau d’Italie Fiore Fiore

Niestety, w mojej opinii te perfumy są zbyt chemiczne, żebym mógł je polecić. Eau d’Italie ma jednak przepiękny zapach kwiatowy – Magnolia Romana, który należy do pierwszej serii perfum włoskiej marki. Nie jest też tak, że Fior Fiore to jakiś dramat – po prostu trochę poniżej średniej.

Najważniejsze cechy:

  • charakter: wodno-owocowy z białymi kwiatami
  • – jaśmin syntetyczny, podobnie jak inne składniki
  • + umiejętnie połączone składniki, które maskują (w pewnym stopniu) niską jakość perfum
  • – mało oryginalny wydźwięk kompozycji

Nuty: gruszka, jaśmin, ambrette, konwalia
Rok premiery: 2018
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL
Trwałość: średnia, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

22 kwietnia 2019

Hugo Boss Bottled Infinite

Hugo Boss Bottled Infinite, o dziwo, nie jest porażająco słaby. Co więcej, otwarcie robi trochę dobrej roboty, ponieważ jest świeże, metaliczne, ale jednocześnie nie kojarzy się jakoś tragicznie. Przypomina mi trochę stare niebieskie lub czerwone Lacoste. Stąd blisko też do skojarzeń…

Dołącz do dyskusji

1
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Unknown Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Unknown
Gość
Unknown

Czy będzie recenzja nowej odp Givenchy L’interdit?