29 marca 2019

Abercrombie&Fitch First Instinct Sheer Woman

Perfumy marki Abercrombie&Fitch znajdziesz w perfumerii ElNino-Parfum.pl

Abercrombie Fitch First Instinct Sheer

Duże zaskoczenie… i to pozytywne zaskoczenie. Podetknięto nam pod nos kwiat pomarańczy w czystej, pięknej formie naturalnego absolutu z niuansami retro.

Nie wiem, kiedy ostatni raz czułem tę nutę w takiej odsłonie i w perfumach mainstreamowych. Zazwyczaj składnik o takim wydźwięku znajdujemy w niszy (Serge Lutens Fleurs d’Oranger, L’Artisan Seville l’Aube, Mazzolari…), chociaż pamiętam tego typu niuanse również z Eau de Givenchy 2018 (tam jednak były to tylko momenty). Abercrombie & Fitch First Instinct Sheer Woman gra spektakularnym kwiatem pomarańczy od początku do samego końca.

Totalnie nie spodziewałem się tego po kompozycji z tej półki cenowej. Listę plusów powiększają też inne walory, np.: cytrusowe otwarcie, które kreuje pozorne wrażenie świeżości. Od razu po aplikacji zapach zaskakuje jednak kontrastem między klasycznie cytrusowym akordem a mocnym kwieciem pomarańczy, które niesie ze sobą aromat buduaru. Później pojawia się coś chemicznie nowoczesnego, jakby wlać pół kropli Azzaro Chrome, lecz to nie jest wada.

First Instinct Sheer

 

Z czasem kwiat pomarańczy nieco traci moc. Przestaje bić torebką po nosie. Spada też intensywność akordu babcinego, ale cały czas ta nuta dawnych lat towarzyszy First Instinct Sheer.

Na pewno nie jest tak, że perfumy zmieniają się diametralnie i pokazują tysiące twarzy. Kwiat pomarańczy, który raz się pojawił, nie znika do samego finiszu. Oczywiście, na trzecim planie zachodzą zmiany, lecz najważniejszym trendem jest po prostu spadek mocy głównego nuty. To pozwala rozpatrywać kompozycję Abercrombie&Fitch jako zapach monotematyczny. Jednocześnie te niewielkie metamorfozy sprawiają, że nie popadamy w nudę…

Producent deklaruje użycie fatalnych utrwalaczy, lecz nie są one wyczuwalne. To też dowód na wysoką jakość kompozycji.

Opinia końcowa o perfumach Abercrombie & Fitch First Instinct Sheer

To bardzo pozytywne odkrycie wśród tegorocznych premier. Mam świadomość, że kwiat pomarańczy należy do najbardziej niedocenianych nut w perfumerii i sam ten fakt sprawi, że zapach nie odniesie wielkiego sukcesu. Konotacje retro pewnie odstraszą też kilka osób.

Według mnie to najlepsze perfum tej serii, znacznie przekraczające poziom klasycznych, różowych First Instinct Woman i niebieskich: Blue Woman.

Kampania perfum Abercrombie&Fitch First Instinct Sheer

Najważniejsze cechy:

charakter: kwiat pomarańczy w roli głównej

  • + odważne podanie solowego kwiatu pomarańczy
  • + nuty retro, które wyróżniają kompozycję wśród współczesnych premier
  • + spokojna gra nut, bez chemicznych i tanich niuansów (mimo, że oficjalnie są deklarowane w składzie First Instinct Sheer)

Charakterystyka:

Nuty: kwiat pomarańczy, bergamotka, konwalia, ambrette, różowy pieprz, akordy drzewne, akordy ambrowe, akord piżmowy

Rok premiery: 2019

Twórca: Jean Marc Chaillan

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

2
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
MagdalenaOla Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Ola
Gość
Ola

Dopiero teraz zapoznałam się z tymi perfumami i naprawdę w całości zgadzam się z recenzją. Tak ładny, naturalnie pachnący kwiat pomarańczy ( bez dodatku syropu glukozowo-fruktozowego) już dawno nie był obecny w mainstreamie. Z drugiej strony, zapachu kwiatów cytrusów jest tyle w niszy (pod różnymi wariacjami) że rozumiem brak wczesniejszych komentarzy pod recenzją. Dla mnie osobiście jest tu dość dużo charakteru mydlanego (to ten ” babciny” klimat?) lecz w drugim planie i gaszonym motywem przewodnim- czyli kwiatem pomarańczy- całego zapachu. Jest to warta rozważenia alternatywa dla tych, ktorym podobają się kwiaty cytrusów w stylu niszowym ale do niszowej perfumerii z… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Taką niespotykaną nutę retro odkryłam przypadkiem w perfumach Replay Signature. Bez specjalnego zainteresowania powąchałam i to było to: puder, babcina szminka i wnętrze kosmetyczki. Jest jeszcze wersja w błękitnym flakonie, niestety tej nie znam. A czarną polecam do testów przynajmniej 😉