31 marca 2019

Nautica Voyage

Nautica Voyage 100 mL

 

Lubię testować perfumy marek, z którymi nigdy wcześniej nie miałem sposobności się zapoznać. Tym sposobem pojawiły się na blogu zapachy Frais Monde.

Teraz pora na odzieżowo-zegarkowy brand ze Stanów Zjednoczonych – Nautica. Przypadek ten jest ciekawy o tyle, że nazwa wzięła się od łacińskiego wyrazu nauticus, co znaczy „okręt„. Ubrania i każdy produkt marki jest inspirowany właśnie morzem i sportami wodnymi, ze szczególnym uwzględnieniem żeglarstwa. Samo logo to żagiel typu spinaker – charakterystycznych dla sportowych jednostek. Nie wspominam o tym bez powodu, ponieważ każde perfumy również mają do tego nawiązywać. A sama Nautica Voyage jest dziś traktowana jako flagowa kompozycja.

Elementem, który wzmaga ciekawość jest fakt, że nosem zapachu jest Maurice Roucel – twórca L Lolity Lempickiej, Guerlain Insolence czy New Harleem.

Nautica Voyage pachnie bardzo morsko w stereotypowym rozumieniu tego określenia. Jej początek kojarzy się melonowo-jabłkowo lub arbuzowo, chociaż jest to akord na wskroś syntetyczny i plastikowy. Są w nim jakieś fluorescencyjne elementy, która rażą nos tak jak odblaskowe kamizelki wystawione na pełne słońce. Skojarzenia z ozonem nie będą również błędem.

Oficjalna fotografia perfum Nautica Voyage

 

Od samego początku do najgłębszej bazy poruszamy się w tych niezbyt wyszukanych obszarach. Natomiast niewątpliwą zaletą jest to, że Nautica Voyage żyje na skórze. To z kolei pozwala rozpatrywać ją jako bardzo dobre perfumy, dobrze zrobione.

Raz jest bardziej owocowa, raz morska, później ozonowa. Momentami rzuci w nos słodkim drewienkiem, a później zakurzonym arbuzem. Spektrum doznań jest naprawdę szerokie, choć bez przerwy poziom syntetyczności sięga szczytów. Z tego też powodu dla mnie są to perfumy niemożliwe do noszenia. A już na pewno nie wyobrażam sobie ich użycia latem, bo chyba bym padł uduszony nimi. Z drugiej strony wiem, że Nautica Voyage rozpatrywana jest przede wszystkim jako męskie perfumy na lato. To zostawiam osobistym ocenom.

Opinia końcowa o Nautica Voyage

Zapach jest tragicznie plastikowy i syntetyczny, lecz jednocześnie nie płaski. Zachwyca grą pojedynczych nut i w swojej kategorii (morskich, nowoczesnych, męskich perfum) wypada ponadprzeciętnie dobrze. Na pewno lepiej od konkurencji w stylu Mexx czy nawet sportowych kompozycji marek premium.

 

Kampania perfum

 

 

Najważniejsze cechy:

charakter: morski

  • – bardzo tani i syntetyczny wydźwięk całości
  • + bardzo dobre zachowanie na skórze, zmienność nut,
  • + ciekawie skonstruowany akord owocowy (formie jabłkowy)

Charakterystyka:

Nuty: jabłko, akord zielony, drewno cedrowe, akord morski, akord piżmowy, akord ambrowy, lotos, mimoza

Rok premiery: 2006

Twórca: Maurice Roucel

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ola
Ola
2 lat temu

2 tyg temu kupiłam w ciemno nastoletniemu synowi. Jemu spodobał się zapach w Internecie, „na oko”, ze względu na kolor i nazwę:) Rzeczywiscie, syntetyczność jest wyczuwalna ale bardziej na początku. Potem ze zdumieniem odkryłam, że młody pachnie przyzwoicie i choć zapach nie krzyczy (na szczęście) to jest wyczuwalny.
Później pewnie namówię syna na jakieś niezobowiązujące cytrusy ale na tę wiosenną aurę jest OK.

Rafał
Rafał
1 rok temu

Oj tak, stosunek jakości do ceny wychodzi na plus dla tego zapachu. Dla mnie to numer jeden jeśli chodzi o pracę czy jakieś luźne wyjście w czasie wakacji. I mimo że posiadam sporo innych zapachów z wyższej półki to jednak Voyage wypada nieźle, szkoda tylko że wycofują i lepiej się zaopatrzyć we flaszki na zapas.

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

moja pachnie ogórkiem, ale może jest to podróbka?kupiona w necie…
a co do cytrusów polecam sprawdzić john varvatos artisan pure, chętnie bym przeczytał recenzje na blogu

Jacek
Jacek
2 lat temu

Dokładnie ogórek, melon, to Keton arbuzowy CALONE. Testował Pan perfumy za 24 zł w R. Malizia. Teraz pachną genialnie. Mam kilka wiosennych perełek wysoko ocenianych, ale za ten taniutki zapach zbieram najwięcej komplementów .
Pozdrawiam Jacek.

Edyta
Edyta
2 lat temu

A w perełkach polecał Pan brać w ciemno

Jacek
Jacek
2 lat temu

Dobry wieczór. Mam podobnie nuty morskie(calone) dobrze pachną z kilku metrów od kogoś(Acqua di gio, Cool water, Lalique encre noire sport, Antonio Banderas blue seduction) . Mnie mdli nosząc. Natomiast Malizia Uomo Vetyver pachnie bardziej organicznie, niż większość wymienionych zapachów. Pozdrawiam Jacek

Edyta
Edyta
2 lat temu

To jestem ciekawa jak je oceni mój mąż bo dokładnie wczoraj je kupiłam i czekam na dostawę…. Plus taki że nawet jak nie trafiłam to niewielka stratą bo w polecanej tutaj perfumerii kosztują aż 😉 26 złotych 😉

Espena
Espena
2 lat temu

Coś jest w tych tańszych markach, w sensie, czasami warto wśród nich szukać pereł.
Niedawno nabyłam zapach Alviero Martini i za 100 ml zapłaciłam poniżej 100 zł.
Otrzymałam to, czego szukałam, a więc kadzidlano-drzewne perfumy na lato.

Sensual
Sensual
2 lat temu

Kupiłem w ciemno. Zresztą, zawsze kupuję w ciemno perfumy w zależności od punktacji na Twojej stronie. Cenię Twoją pracę, uważam że masz dobry zmysł i dobrze opisujesz świat zapachów. A ja kupując w ciemno, mam niespodziankę. Gdy zobaczyłem cenę, sprawdzałem trzy razy.. trzy razy czy to nie pomyłka. Szukam od dawna zapachu morskiego i świeżego (arbuz, ogórek) dla siebie, uwielbiam morze. Zobaczymy 🙂

Marek
Marek
2 lat temu

Kupiłem w ciemno i pachną super pozytywnie. Ale zupełnie nie mogę się zgodzić z 8-9 godzinną trwałością. W moim przypadku jest to około 2-3 godziny, niestety. Kupione na dużym portalu z perfumami, gdzie zawsze dostawałem oryginalne zapachy.

H... S...
H... S...
2 lat temu

Hmm… Początek straszny Beckham. Później robi się fajnie, by na końcu czuć STR8. Ja tam cały czas czuję na sobie jakiś antyperspirant i tyle. Dla mnie słaby. Osobiście bardziej polecam Beckham – Homme. Tylko nie czarujmy się. Trwałość Homme jest tak samo żenująca jak Voyage. Niemniej jednak za tę pieniądze oba zapachy można śmiało brać i się psikać.