19 maja 2019

NOWA MARKA w Impressium – Maria Candida Gentile

Maria Candida Gentile / Vogue

Moi Drodzy, w maju mijają 3 lata odkąd w sercu Łodzi powstało Impressium.

Z tej okazji na Piotrkowskiej (i online) pojawiła się kolejna marka – Maria Candida Gentile. Ledwie w kwietniu pisał o niej polski Vogue.

Na pewno będzie to bardzo ciekawa firma dla osób ceniących naturalne składniki, które połączono we frapujący, niemal magiczny sposób.

Niszowe perfumy Maria Candida Gentile

Każdy zapach przenosi wyobraźnię w inne miejsce, czasami nieistniejące (jak Noir Tropical), a czasami możliwe do odwiedzenia, zobaczenia, dotknięcia i powąchania (jak kościół Saint Lorenzo in Lucina w Rzymie zatrzymany w kadzidlano-fiołkowym Exultat lub tajemnicze lasy Lenkoran na azersko-irańskim pograniczu w Lankaran Forest)

Kolekcja prezentowana w Impressium obejmuje 6 zapachów. I słowo daję, że każdy z nich jest wspaniały i niezwykły. Niech potwierdzeniem tego faktu będą moje dwie recenzje, które znajdziecie w archiwum: Sideris i Gershwin.

Sideris, Exultat, Gershwin i Noir Tropical

 

Aż cztery z nich są drzewne i żywiczne, ale jednocześnie nie są to perfumy ciężkie i przesadne. Stąd debiut w maju, ponieważ w cieple pachną o niebo lepiej niż choćby w styczniu.

O Sideris i Gershwin już wspomniałem. Cinabre i Exultat na pewno niedługo pojawią się na blogu. Jest jeszcze Noir Tropical (wytrawna wanilia z migdałami) i leśno-cytrusowy Lankaran Forest. Postaram się przedstawić całą kolekcję, lecz opisy na stronie (oficjalne oraz kilka słów ode mnie z spisami nut i cenami: KLIK) również oddają ich klimat.

Wszystkie zapachy są dostępne w dwóch pojemnościach: 15 i 100 mL jako wody perfumowane.

Maria Candida Gentile

Najważniejsze cechy:

Włoska marka perfum niszowych założona nieopodal Florencji (w Sarzanie) w 2009 roku.

Najnowszy zapach – Lankaran Forest  – pochodzi z 2016 roku.

Twórczynią wszystkich jest Maria Candida.

Charakterystyka:

Marka bazuje na naturalnych esencjach zapachowych, które pozyskiwane są w poszanowaniem środowiska naturalnego. Większość z nich pochodzi od lokalnych dostawców (np. olejki cytrusowe z upraw rodziny Capua, która od ponad 100 lat produkcje najczystsze esencje na Sycylii).

Mimo użycia wielkiej ilości naturalnych składników, perfumy Maria Candida Gentile posiadają współczesny wydźwięk. Wybrane zostały choćby przez Madonnę czy Karolinę Hanowerską – księżniczkę Monako. Wielokrotnie wspominały o nich największe magazyny modowe świata z Elle, Vogue i Vanity Fair na czele.

Pozostałe recenzje

15 października 2021

Heeley Athenean

Ostatnia premiera – Heeley Athenean – to kompozycja figowa nawiązująca do starożytnej Grecji…

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

Gratulacje.

Ktory z tych zapachow jest najbardziej kobiecy?

Beata
Beata
2 lat temu

Oj tak – który najbardziej kobiecy? Uniseksy nie współpracują z moją skórą.

Beata
Beata
2 lat temu

Dziękuję za odpowiedź. 🙂
Spora grupa perfum zmienia mi się na skórze w kiepski męski zapach, który mi nie odpowiada. Po sprawdzeniu opisu producenta okazywało się, że były to perfumy z grupy unisex. Z czasem przestałam więc sięgać po zapachy tak sklasyfikowane. Uwielbiam żywice i kadzidła w pomieszczeniach. Noir Tropical kusi. O jak kusi!

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

Gratuluję i pozdrawiam serdecznie

Eliza
Eliza
2 lat temu

Bardzo kusi mnie kupienie Gershwin albo Siders, ale boję się trochę, że będą zbyt ciężkie. Co robić?….

fifi1974
fifi1974
2 lat temu
Reply to  Eliza

Marcinie proszę o radę.
Z góry dziękuję.
Czy Gershwin albo Siders nie jest zbyt ciężki?

fifi1974
fifi1974
2 lat temu

Ok. Bardzo dziękuję za podpowiedź i odpowiedź równocześnie…

Ola
Ola
2 lat temu

Od dobrych kilku dni pachnę „Lankaran Fores”t. Kupiłam w „Impressium” 15 ml., z ciekawości, jak pachnie połączenie cytrusów i kadzidła a także dlatego, że kiedyś widziałam film przyrodniczy o tych lasach. Po tygodniach deszczu jest już ciepło a gdy słońce wyjdzie zza chmur to bardzo upalnie. Nie do końca wyobrażałam sobie jak kadzidło będzie się rozwijało w wysokich temperaturach i w otoczeniu wychodzącej zewsząd (nawet w mieście) zieleni, gdy „nosi się” kwiaty. A „Lankaran Forest” intrygują; co jakiś czas kadzidło da o sobie znać błyskając promykiem ale rzeczywiście nie przytłacza to zupełnie. W pracy, wśród ludzi byłam pytana czym pachnę. Na moje pytanie czy aby nie za intensywnie lub gryząco zdecydowanie zaprzeczano. Kilku znajomych mówiło mi, że przechodząc obok mnie pomyśleli o wakacjach: bynajmniej nie subtropikalnych lasach lecz o zwiedzaniu włoskich miast.