23 lipca 2020

Viktor&Rolf Flowerbomb Dew

Viktor&Rolf Flowerbomb Dew

Słodyczy nigdy za wiele.

Niderlandzka para tym razem postanowiła przenieść ciężar z mocno kwiatowych tonów klasycznego Flowerbomb Eau de Parfum w kierunku pralinkowo-irysowej słodyczy La Vie Est Belle i bardziej różanej La Nuit Tresor. W efekcie najnowsze perfumy Viktor&Rolf Flowerbomb Dew będą w stanie zachwycić fanki obu wielkich kompozycji.

Słowo „zachwycić” może nie jest najszczęśliwsze, ponieważ to absolutnie nie są perfumy, które rzucają na kolana. Nie można im jednak odmówić rzetelności wykonania. I to właśnie to jest ich największą zaletą. Kompozycja pracuje na skórze, nie jest nadmiernie plastikowa, ma w miarę przyzwoitą bazę, no i jest generalnie przyjemna.

Viktor&Rolf Flowerbomb Dew

Brakuje mi pełnego spisu nut, ponieważ we Flowerbomb Dew jak żywo wyczuwam pralinki, czekoladki na paczulowej bazie. Jest słodka róża i równie słodki (a nie pudrowy) irys. Zapach może się dzięki temu podobać, choć jest obrzydliwie wtórny. Jeśli ktoś szuka oryginalności, to powinien omijać te perfumy.

Początek to skondensowana słodycz, której moc z czasem maleje. Pojawia się więcej tonów kosmetycznych, pomadkowych (raczej bez pudru). Cukru jest może mniej, ale ze sceny nie schodzi. Z kwestii istotnych wspomnę, że wątek pralinkowy staje się odsłonięty i przez to wydaje się być intensywniejszy. Co więcej, ogólne wrażenie pralinek (czyli różnorodnych czekoladek z nadzieniami) przechodzi subtelnie w czekoladę. Na moment pojawi się też sezamowy niuans.

Flowerbomb Dew 100 mL

W bazie zaczynają pokazywać się elementy tańsze i paskudniejsze, a Viktor&Rolf Flowerbomb Dew rysuje się w plastikowej ramce. Na szczęście nie jest to efekt porażająco tani. Poza tym w fundamencie i tak czuć sporo rzeczy z etapów wcześniejszych, więc nie ma tragedii.

Opinia końcowa o perfumach Viktor & Rolf Flowerbomb Dew

Myślę, że to przyzwoity, choć wyprany z oryginalności zapach. Wierzę jednak, że zyska olbrzymią sympatię, bo na tle nurtu kwiatowego i smakowitego prezentuje się nieźle. Nie ma też nim wyeksponowanych oblepiających, duszących frakcji.

Kampania zapachu Flowerbomb Dew

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony us.viktor-rolf.com

Najważniejsze cechy:

charakter: smakowity

  • – bardzo wtórny charakter
  • +/- coś pomiędzy Flowerbomb, La Vie Est Belle i La Nuit Tresor
  • + udana gra kompozycji, choć z momentami ze zbyt syntetycznymi elementami

Charakterystyka:

Nuty: irys, róża, piżmo, bergamotka

Rok premiery: 2020

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 10, 30, 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 7 godzin

 

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

14
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
4 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
J. Z.MagdalenaMarcin Budzyk-WermińskixoxoMagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena

Klasyk mnie zraził, może spróbuję z tym flankerem, aczkolwiek ciekawi mnie jeszcze wersja Bloom. Sezamki z kolei dość wyraźnie wyczuwam w Blumarine Rose, może nawet po testach okażą się zbliżone 😉

xoxo
Gość
xoxo

Dla mnie czarny anioł Givenchy to czysty sezam.

CoCo*Stars
Gość
CoCo*Stars

Ja czuje w nim jeszcze palony migdał. Kocham go. Szkoda że wycofany

Magdalena
Gość
Magdalena

No kuście mnie tak dalej 😉 To zaraz zacznę szukać, bo migdały uwielbiam! I sezam, i pistacje 🙂

xoxo
Gość
xoxo

Elie Saab Girl of now

Magdalena
Gość
Magdalena

Mam na liście 😉 Ale pistacje słabo w nich czuję, może przy kolejnym teście coś się zmieni.

CoCo*Stars
Gość
CoCo*Stars

Bardzo mnie ciekawi ten zapach mimo słodyczy. Z klasykiem i wersją Nectar jakoś mi nie po drodze. Reszty flankerów nie znam. Podoba mi się flakon. Byłoby miło gdyby i zapach mi się spodobał oraz by miał dobre parametry bo ostatnio jak testuje nowości to widzę, że wszystko pachnie od 20 minut do 2 godzin max.
Albo mam pecha i skóra zabija wszystko albo produkty są nadwyraz słabe

xoxo
Gość
xoxo

Zastanawiam się czy są niszowe słodkie, gourmand perfumy warte poznania. Mainstream to same toffi lub praliny do tego strasznie sztuczne.

Ewa
Gość
Ewa

Polecam spróbować Majana Sin z The Different Company 🙂 fantastyczny gourmand.

Magdalena
Gość
Magdalena

A przetestuj może te wspomniane Rosa od Blumarine? Może nie jest to nisza nad niszami, ale też żaden z nich ulep. O, ładny migdał jest w Beautiful Day Castelbajaca.

xoxo
Gość
xoxo

Dziękuję za wszystkie propozycje – przetestuję. Co do pistacji to jeszcze jest La petite robe noire eau fraiche od Guerlain.

Magdalena
Gość
Magdalena

O, dziękuję, tej sukienki jeszcze nie testowałam 🙂

J. Z.
Gość
J. Z.

Taki słodziak to chyba nie na lato i upały 😀