4 marca 2022

Violet Compliment

Violet Compliment

Moja przygoda z tą marką była i jest bardzo burzliwa

Najpierw zachwyciła mnie ich debiutancka kolekcja: Pourpre d’Automne, Sketch i, przede wszystkim, Un Air d’Apogee. Później postawili na premiery irysowe – piękne, ale ta nuta w Polsce nie jest ceniona. Na przestrzeni lat już dwa/trzy razy miałem zakończyć współpracę z Maison Violet, ale zawsze mnie ciągnęło do tych kompozycji i wciąż zamawiałem jakieś minimalne ilości. I po powąchaniu Compliment znowu postanowiłem zrobić dostawę – pierwszej trójki i rzeczonej nowości…

To bogactwo świetlistych kwiatów o sporej mocy, ale bez charakterystycznych, trudnych nut. Zazwyczaj jaśmin potrafi ułożyć się zwierzęco i nadać kompozycji przybrudzonego wydźwięku. Tuberoza z kolei może nasuwać na myśl palone plastiki lub opony. Oczywiście, mówię teraz o stężonych absolutach. W Compliment żaden z tych efektów nie występuje (i to pomimo użycia naturalnych składników).

Stylistycznie perfumy te przypominają Nasomatto Narcotic V., Heeley Jasmin Od czy pierwszą tuberozę Korsa. Są odurzające, mocne (ale też nie agresywne przy tym). Aromat kwiatów przepleciono w dodatku przestrzenną zielenią liści. Czuć, że wszystko jest mokre i momentami chłodne. Nathalie Lorson złapała tutaj moment, kiedy roślinność pokryta jest topiącą się szadzią w porannych promieniach słońca. Piękne wyważenie zbiera wiele punktów. Być może to pokłosie użycia eukaliptusa, który sprawia, że nie mamy tej buduarowej ciężkości.

Pamiętam, że podczas pierwszego testu nutą dominującą wydał mi się kwiat pomarańczy. Przy użyciu globalnym dominuje jednak tuberoza i jaśmin. Zapach jednoczości zaskakuje złożonością. Pod tym względem wyprzedza Heeley Jasmine Od i Narcotic Venus. Wspomniany kwiat pomarańczy generuje wrażenie słonecznego ciepła i otulenia, i dobrze gra z ciepłą, balsamiczną bazą. Gdybym nie znał spisu nut, to powiedziałbym, że fundamentem Violet Compliment jest drewno sandałowe z kremowej, ciepłej formie. Sandałowca tu jednak nie ma, przynajmniej oficjalnie.

Opinia końcowa o perfumach Violet Compliment

Kolejna, udana premiera Maison Violet. Eleganckie kwiaty o jakości wyróżniającej się nawet wśród kompozycji niszowych.

Kampania perfum Maison Violet Compliment

Violet Compliment 2

Violet Compliment

Najważniejsze cechy:

charakter: kwiatowy

+ gra tuberozy/jaśminu/kwiatu pomarańczy

+ duża zmienność kompozycji

Charakterystyka:

Nuty: tuberoza, jaśmin (absoluty z sambaku i jaśminu królewskiego), kwiat pomarańczy, głóg, wanilia, benzoin, ylang ylang, piwonia, frezja, eukaliptus, olejek palmarozowy

Rok premiery: 2021 (w Polsce 2022)

Twórca: Nathalie Lorson

Cena, dostępność, linia: ekstrakt perfum dostępny w pojemności 75 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 9-10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marta
Marta
1 rok temu

Czy w jakims stopniu sa podobne do Gucci Bloom Ambrosia di Fiori?

Marta
Marta
1 rok temu

Czy zatem ten eukaliptus w skladzie sprawia, ze sa one bardziej chlodne i wytrawne od Bloom?

Keiran
Keiran
1 rok temu

Siema kiedy recenzja nowej Prady ocean? Pozdro

Jola
Jola
1 rok temu

A czy będą jeszcze kiedyś dostępne perfumy Violet Tanagra?

Eufrozyna
Eufrozyna
1 rok temu

Piękny sandałowiec, choćby „ukryty”, to moje marzenie, ale musi trafić „w punkt”. Szukam – bezskutecznie – zapachu podobnego do wycofanych już Santal Blush Toma Forda. Czy mógłby Pan coś doradzić, Panie Marcinie?