2 stycznia 2023

Kayali Lovefest Burning Cherry 48

Kayali Lovefest Burning Cherry 48

Z zapachami tej marki nie było mi po drodze, ponieważ z rezerwą podchodzę po firm makijażowych, które na siłę próbują tworzyć perfumy

Pamiętam swoje przelotne testy jakiejś strasznie syntetycznej wanilii od nich, po których straciłem zupełnie swoje zainteresowanie. Powróciło ono wraz z tegoroczną premierą – Kayali Lovefest Burning Cherry 48. Wszak wiśnię w perfumach bardzo lubię, a tutaj obudowano ją wieloma innymi, ciekawymi składnikami. I tak zdobyłem się na testy.

Nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowany. To nie jest zły zapach. W swojej kategorii jest wręcz dobry. Zasadniczy problem polega na tym, że Kayali poszło w mojej opinii drogą Toma Forda i jego Lost Cherry. Ten kontekst nie pozwala uniknąć porównań. I o ile na początku obie kompozycje trzymają podobny poziom, może nawet Burning Cherry wychodzi na drobne prowadzenia ze swoim bardziej złożonym i iskrzącym akordem owocowym, o tyle później obietnica ambitnych drewienek nie zostaje spełniona. Propozycja Kayali szybko traci animusz i tam, gdzie Lost Cherry zachwycało swoją grą, tutaj mamy taniość.

Start kompozycji jest bardzo obiecujący. Duża ilość słodyczy jest ciekawie przełamana owocowym kwaskiem i pewną dozą cytrusów. Tonkowe podbicie wprowadza niuanse migdałowe i, przynajmniej mnie, doprowa do zachwytu. W oka mgnieniu następuje jednak „wypłaszczenie” i „uchemicznienie„. Tym sposobem wchodzimy w obszary tańsze. Porównując propozycję Toma Ford i Kayali po 5 godzinach od aplikacji, widzę przepaść jakości.

Opinia końcowa o perfumach Kayali Lovefest Burning Cherry 48

To wiśnia w klimacie fordowskim, ale nie dorasta do jej poziomu w mojej opinii.

Kampania perfum Burning Cherry 48

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony hudabeauty.com

Najważniejsze cechy:

charakter: wiśniowy

  • +/- duże podobieństwo do Tom Ford Lost Cherry
  • + bardzo złożony akord początkowy
  • – szybka utrata walorów kompozycji

Charakterystyka:

Nuty: wiśnia, malina, palo santo, praliny, czereśnia, drewno gwajakowe, paczula, wetiwer, bób tonka, akord ambrowy, heliotrop, jaśmin, róża

Rok premiery: 2022

Twórca: Philippine Courtiere

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 10, 50 i 100 mL

Trwałość: średnia, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Bardzo lubię perfumy Invite Only od Kayali

Ewa
Ewa
1 rok temu

Czy bedzie recenzja innych perfum marki makijazowej Fenty? Zapowiadaja sie bardzo obiecujaco 😁

Marta
Marta
1 rok temu

Bardzo dziękuję za wczorajsze spotkanie w Impressium w Łodzi. Złota Ballerina jest piękna i właśnie się nią delektuję. Poza fachowością Pan Marcin jest osobą bardzo uprzejmą i taktowną, nie popędza, doradzi i na koniec jeszcze sowicie obdaruje próbkami :-). Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów.

Monika
Monika
1 rok temu

Nieśmialo zapytam, czy zdarzyło się Panu testować Cherry Smoothie z Zary, bardzo jestem ciekawa Pana opinii o nich w kontekscie podobieństwa do Lost Cherry.

Teresa
Teresa
10 miesięcy temu

Bardzo trafiona recenzja zapachu Kay Ali, jako wierna fanka Lost Chery – podzielam powyższą opinię w 100%.