15 grudnia 2023

… i czas na męskie propozycje, czyli prezenty dla panów

 

Zatem dzisiaj czas na drugą i ostatnią część autoreklamowego prezentownika zapachowego. (odsłona dla kobiet znajduje się tutaj: KLIK)

Oczywiście wersja z zeszłego roku pozostaje wciąż aktualna KLIK. Co więcej, pozycje numer 1 i 5 pozwoliłem sobie skopiować, bo są ponadczasowo świetne w swoich kategoriach.

 

1. Dla mężczyzn, którzy nie używają perfum, nie lubią perfum i wszystkie są dla nich za mocne, dobrym tropem będzie Panouge Perle Rare Homme – świeży, elegancki zapach, który przypomina woń męskich kosmetyków, ale jednocześnie pachnie „drogo”. (woda perfumowana 100 mL, 509 zł KLIK)

Dla osób, które nie używają perfum, bo wszystkie są dla nich zbyt inwazyjne

2. Jeśli mężczyzna używa perfum, a my nie mamy pomysłu, co mu kupić to jokerem będzie Majouri Signature. To połączenie wetiweru, który generuje skojarzenia z czystą zielenią, z pieprzem, wanilią i kadzidłem. Zapach opisywany jako męski przez producenta, co w przypadku niszy nie jest częste. (woda perfumowana, 75 mL – 355 zł KLIK)

Dla fana: Dior Sauvage, Hermes Terre d’Hermes

3. Dla fanów perfum mocnych, drzewno-kadzidlanych, głośnych, megatrwałych i z megasmugą za noszącym, tropem wyróżniającym się będzie Stephane Humbert Lucas Soleil de Jeddah – koronne pachnidło tej firmy (woda perfumowana, 50 mL – 1145 zł, 100 mL – 1695 zł KLIK)

Dla fana: perfum oudowych, perfum skórzanych, dymnych

4. Elegancja z klasą, czyli coś co stereotypowo wpisuje się w wizerunek kadry zarządzającej, prawników, lekarzy itd… Pont des Arts On Board (woda perfumowana, 50 mL – 695 zł, 100 mL – 1095 zł KLIK)

Dla fanów: Dunhill Icon, Dior Sauvage, szeroko pojęte zapachy rodziny fougere, Burberry Touch for Him

Wbrew nazwie nie są to perfumy morskie lub wodne!!!

4.1 W wersji bardziej ekonomicznej Majouri One of a Kind – perfumy bardziej ziołowe, ale z subtelną słodyczą. Pięknie połączenie męskiej szałwii z fiołkiem na drewnianej, chłodnej bazie (woda perfumowana, 75 mL – 355 zł KLIK). Pachną drożej niż kosztują.

5. Jeśli ktoś ma duszę sportowca, żyje ciągle w biegu i częściej chodzi w kąpielówkach lub dresie niż w garniturze, to warto rozważyć coś wakacyjno-świeżego, np. Simone Andreoli Malibu, Party in the Bay (wzmocniona woda perfumowana, 100 mL – 695 zł KLIK).

Co więcej, ten zapach podobnie jak Bois Imperial, robi pozytywne wrażenie na niemal każdej osobie, więc też może pełnić rolę jokera, jeśli poszukujemy nieco droższych alternatyw.

Dla fanów perfum sportowych, cytrusowych i rześkich w stylu Dior Homme Cologne, Dolce&Gabbana Light Blue Homme.

6. Dla fana niszy, który przewąchał już bardzo dużo i ciągle poszukuje nowych doznań. Jedyne dostępne w Polsce perfumy, w których nuta orzecha laskowego powstała na kanwie otrzymanego po raz pierwszy w historii absolutu z orzechów piemonckich leszczyn – zapach nie do podrobienia i pomylenie – Les Indemodables Patchouli Noisette (woda perfumowana, 50 mL – 1035 zł KLIK) – zresztą tak samo jak polecane rok temu Ambre Supreme z ambrą z kaszalota.

6.1 Wśród kompozycji wyjątkowych i oryginalnych, które zachwycą konesera luksusowych kompozycji (ale o sporej mocy) wymieniłbym też Pont des Arts Chukker – to propozycja oparta na balsami gurjun, czarnej herbacie, cynamonie, oudzie i kadzidle. Dopracowana niemal do perfekcji. (woda perfumowana, 50 mL – 695 zł, 100 mL – 1095 zł KLIK)

6.2 I tutaj musi znaleźć się miejsce dla Nicolai Caravanserail, które pachną obłędnie, nie są podobne do innych kompozycji z kawą i w ogóle do innych kompozycji. Połączenie francuskiego kunsztu Patricii de Nicolai z przyjemnością noszenia. (woda perfumowana, 30 mL – 345 zł, 100 mL – 975 zł KLIK)

To jeden z trzech najlepszych zapachów dostępnych w Impressium i najlepsza premiera tego roku weń.

 

 

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Bartosz
Bartosz
2 lata temu

Mam w kolekcji Panouge Perle Rare Homme oraz Nicolai Caravanserail i mogę polecić. Perle Rare są świetne do biura natomiast Caravanserail to już inna bajka-bardzo ambitne i trwałe ale raczej wymagają testów przed zakupem.

Kris
Kris
2 lata temu

Nie zapomniał pan o prezentach dla panów, dziękujemy.

Kris
Kris
2 lata temu
Odpowiedź do  Kris

Proszę wybaczyć śmiałość w dodawaniu swojego zdania do recenzji profesjonalisty, ale od tego jest przecież blog, żebyśmy dzielili się swoimi wrażeniami, niezależnie od poziomu doświadczenia i wiedzy.

Pozwoliłbym sobie polecić coś od siebie, z pańskiej perfumerii- zapachy, które zakupiłem i są w swoich kategoriach mocnymi graczami i chyba także niezłymi kandydatami na męski prezent.
Sprawdziły się przynajmniej na mojej półce, choć jako prezenty kupione samemu sobie.
Co prawda podaję je bez konkretnego przypisania do nich bardziej znanych mainstreamowych zapachów, gdyż na to z moim skromnym doświadczeniem pozwolić sobie nie mogę.

Jeśli o męskości mówimy, to zacznę od bardzo przyjemnych tytoniowo, niezwykle uniwersalnych w swoim gatunku Nicolai Cuir Cuba.

Wspaniale świeży uwielbiam zaraz po goleniu w zastępstwie wszelkich wód kolonskich czy płynów po goleniu (dozowany po smarowaniu neutralnie zapachowym kremem), zapach Heeley Cologne Officinale.

Hołd do cytrusów w Simone Andreoli Zest di Sorrento.
Bogato, radośnie i nie przytłacza ostrością cytrynki, co mnie zraża do wielu znanych perfum w tym temacie.

Czy wreszcie wejście w szarą codzienność, po psiknięciu zapachów przygody:
MDCI Les Indes Galantes lub SHL Sand Dance.

Dodałbym jeszcze na zimę do wyboru jedną z wanili od Sylvaine Delacourte, które świetnie sprawdzają się w takiej aurze.

Ja powyższymi jestem zachwycony.
Dziękuję przy okazji za możliwości jakie daje zamawianie i porównywanie próbek tak wielu wyselekcjonowanych firm i zapachów oraz korzystanie z tego bloga.

Dzięki temu droga z półek komercyjnych perfumerii do znalezienia swoich ukochanych zapachów, staje się możliwa i „szczęśliwa” do przejścia, zamieniając się ze zwykłego wąchania w cudne odkrywanie pełnego świata zapachów.
Pozdrawiam życząc szczęśliwego czasu świąt i kolejnych sukcesów w nowym roku.

Monika
Monika
2 lata temu
Odpowiedź do  Kris

Jestem kobietą, ale Simone Andreoli Zest di Sorrento, MDCI Les Indes Galantes i Sylvaine Delacourt Valkyrie znajdują się i na mojej liście chciejstw.

Kris
Kris
2 lata temu
Odpowiedź do  Monika

Pierwsza i ostatnia na pewno, ale druga.. Ciekaw jestem jak pachnie w kobiecej aurze.
Zapewne dodaje odcieni przygody i odwagi.

Jeśli zaś chodzi o S. Andreoli, to ciekaw jestem pani opinii o Dangerous Flamenco?
Dla mnie top wśród róż, niestety troskę zbyt kobiece, ale przepiękne.

Z kolei u Sylvaine D., oprócz ekscytującego Vakyrie, mam słabość do Oscarine, podobno bogini północnych drzew- przemiła, a zarazem tajemna przestrzeń.

Ogólnie nie miałem jeszcze niedawno świadomości, jak wiele zapachów, wśród perfum tzw. niszowych, jest woni w typie unisex.
To chyba pierwsze zaskoczenie, gdy wchodzi się w ten świat.

Anonimowo
Anonimowo
2 lata temu
Odpowiedź do  Kris

Przyłączę się do dyskusji na temat „męskości” bo mam podobne odczucia co p. Monika. Mam Les Indes Galantes i Soleil de Jeddah i bynajmniej nie czuję się w nich żle. W Chukkerze i w Caravanserail zresztą też. Za to nie przepadam za Valkyrie, wolę Virgile’a. Nigdy nie dzieliłam perfum na męskie i damskie, pachnę tym, co mi się podoba i na co mam w danej chwili nastrój. Czasem ze zdumieniem przeczytam, że coś czego używam od lat to oficjalnie męski zapach, np. Jazz Club.

Kris
Kris
2 lata temu
Odpowiedź do  Anonimowo

W sumie miałem na myśli, że wśród niszowych uniseksów, jest jednak kilka bardziej kobiecych.
Te które wymieniłem w pierwszym poście, są bez wątpienia (w moim odczuciu) także, ale przecież nie tylko dla faceta.
Nie śmiem więc w żadnym wypadku odebrać paniom przyjemności pachnieć nimi. Absolutnie nie.

Mam też swoje zaskoczenia z tymi kobiecymi, które stały mi się miłe, czy wręcz pożądane, jak choćby SHL Venom Incarnat, o którym dyskutowaliśmy pod niedawnym wpisem..

Take przepraszam, jeśli wyraziłem się niejasno i któraś z pań, mogła poczuć się okradania z tychże perfum przez męską zaborczość. Na pewno nie.

Anonimowo
Anonimowo
2 lata temu
Odpowiedź do  Kris

Nie ma za co przepraszac, po prostu rozmawiamy. Ja przepraszam za brak polskich znakow, mam ustawiona komorke.

Kris
Kris
2 lata temu

Mnie zaś zaskoczył bardzo pozytywnie, inny reprezentant rodziny Pont des Arts, a mianowicie Chaque Instant.

Nawet nie podejrzewałem, że mech może mnie tak wciągnąć.

Zaś Simone Andreoli zaskoczył zapachem Sentosa, szkoda, że u mnie najpiękniejsza jego gra trwa 2-3 h.

Anonimowo
Anonimowo
2 lata temu

Panie Marcinie czy bedzie wkrótce recenzja meskiego Lalique Encre Noir Indygo?

Ela
Ela
2 lata temu

Panie Marcinie.
Przyszły do nas dzisiaj perfumy Majouri i skradły nasze nosy :)))) Oriental Soul jest cudownie trwały, słodko-kadzidlany i z mega projekcją- na zime super. Jour 8 według nas to najpiękniejsza skóra w Impressium. Crazy in Love czeka na córkę, a próbeczki pozostałych będziemy testować po kolei….

Pozdrawiamy świątecznie i życzymy wszystkiego najlepszego Panu i wszystkim perfumoholikom tutaj, Ela M. z Chrzanowa (i mąż też czytelnik bloga)

Maciej
Maciej
2 lata temu

Ostatnie zdanie (ad. 6.2) w artykule brzmi: „To jeden z trzech najlepszych zapachów dostępnych w Impressium i najlepsza premiera tego roku weń.”

Jakie są pozostałe dwa?

Kris
Kris
2 lata temu
Odpowiedź do  Maciej

Zapewne Carthusia Terra Mia i Nicolai Baikal Leather..
Zgaduje tylko, ale jak wpiszesz sobie nez de luxe 10/10 w wyszukiwarce, wyjdą ci wszystkie najwyżej ocenione.

Ja osobiście jestem zawsze pod wielkim wrażeniem tychże, ale to niekoniecznie coś co można kupić w ciemno.

Z wielu marek Impressium wybierałem niekoniecznie najwyżej ocenione i nie zawsze najbardziej popularne.

Na pewno warto jednak znać. Ale znaleźć swoje ulubione wśród tych z dalszego szeregu, raduje podwójnie :))

Paweł
Paweł
2 lata temu

Zrobiłem sobie prezent, zakupujac Majouri One Of A Kind i zdecydowanie zgadzam sie z tym, ze pachna drozej niz kosztuja. Bardzo meska i elegancka kompozycja o swietnej trwałości. Wczesniej zakupilem Jour 8 i tak podanej skory jeszcze nigdy nie mialem okazji testowac. Widzialem Pana krotki opis tej kompozycji na impressium, ale zdecydowanie zasluguja one, w mojej opinii, na recenzje.

Bartosz
Bartosz
1 rok temu

Miałem kilka podejść do Majouri Signature ale ostatecznie i testowaniu innych, bardziej popularnych perfum, polubiłem, kupiłem. Zapach jest zdecydowanie męski, świeży, kadzidlany, lekko słodki ale narzucający się. Nie jest to łapacz komplementów ale tworzy na skórze przyjemną, elegancką sygnaturkę:) na wiele godzin. Nadaje się do biura.