4 lutego 2024

Guerlain Imagine

Guerlain Imagine

Nie chcę wprowadzać nikogo w błąd, ale wydaje mi się, że ten zapach co roku (od 2022) jest lansowany w nowym flakonie. Do kreacji tych butelek zapraszani są światowi artyści, a to sprawia, że perfumy nie są tanie. Natomiast dostępne są tylko w tej artystycznej formie, i co roku w określonej, wąskiej partii. Nie można ich kupić w „zwykłym” opakowaniu

W roku 2023, w grudniu, kompozycja na krótko pojawiła się w Polsce. Guerlain Imagine by Bagum Kham była ściśle limitowana, a kolejna seria pojawi się na rynku zapewne jesienią. Zapach będzie jednak taki sam. Zatem na potrzeby recenzji posługuję się po prostu nazwą Guerlain Imagine, bez wskazywania artysty.

Co trzeba uczciwie powiedzieć – perfumy są piękne. To kompozycja ciepła, drzewno-kwiatowa, nasycona światłem i słońcem. Użycie kwiatu pomarańczy to świetny pomysł, bo jak żaden inny składnik potrafi wyczarować tę gorącą, jasną aurę. Spis nut skrócony został do trzech pozycji, ale uwierzcie mi, że formuła tutaj wcale nie jest prosta. Nie jest też rozbudowana ponad miarę, ale dzieje się tu zdecydowanie więcej niż wspomniana gra kwiatu pomarańczy, benzoinu i sandałowca.

Na pewno znajdziemy efekt miękkiej, jasnej wanilii. Pojawia się ciepło korzennych przypraw, z goździkiem i cynamonem na czele. Jest przepiękny akord cytrusowy na początku, ale nie jest on związany z samym kwiatem pomarańczy. To dojrzała, wpół zasuszona skórka cytryny i bergamotki, z wyraźną, drzewną pestką.  Dalej mamy cień kadzidła, żywic i coś na kształt dymnej wanilii z Shalimar Eau de Parfum. Co ciekawe, ten waniliowy akord jest złożony. Mamy wanilię jasną, miłą i świetlistą oraz właśnie tę mroczną i drzewną. Każda z nich jest jednak rozgrzana.

Jestem niemal pewien, że Thierry Wasser użył też absolutu bobu tonka (cień migdałowej słodyczy) i olejku z drewna różanego – który sam w sobie pachnie nieco jak perfumowane, drewniane różańce. W bazie benzoin kreuje wrażenie wystawionej na słońce skóry – i tej ludzkiej, i tej galanteryjnej. Plus tym większy, że nie mamy tu żadnych taniości, chemiczności i plastiku. Białe piżmo dodaje tylko nieznacznej miękkości akordowi końcowemu.

Opinia końcowa o perfumach Guerlain Imagine

Ubolewam, że nigdy nie poznam prawdziwej formuły Guerlain Imagine, ale jest kunsztowna i naprawdę dopracowana.

Kampania perfum Imagine

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony guerlain.com

Najważniejsze cechy:

charakter: drzewny

  • + oryginalna formuła
  • + pojedyncze nawiązania do Shalimar i innych klasyków
  • + wysoka jakość składników i sama konstrukcja kompozycji

Charakterystyka:

Nuty: drewno sandałowe, kwiat pomarańczy, benzoin

Rok premiery: 2022, w Polsce 2023, co roku zapach prezentowany jest jako edycja limitowana w okresie jesienno-zimowym

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w limitowanym flakonie Bee Bottle

Trwałość: dobra, około 5-6 godzin

Twórca: Thierry Wasser

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Aga
Aga
3 miesięcy temu

wygląda i brzmi pięknie 🙂

Mario
Mario
3 miesięcy temu

Dzień dobry, proszę o polecenie niedrogich perfum dla kobiety lat 30. Lubi świeże jak i mocne perfumy w swojej kolekcji ma Si, La via belle, angel, arden green też, fig i pear. Wiem że lubi nutę porzeczki. Pewnie chciałaby my way parfum bo o nim gada ale krucho z kasą. Zastanawia mnie Lalique Amethyst lub Sarah Jessica Parker Lovely z uwagi na cenę. Co jeszcze byście polecili gdy akurat budżet jest dość uszczuplony?

Kasia
Kasia
3 miesięcy temu
Reply to  Mario

Lovely i Ametyst to zupełnie różne zapachy. Oba świetne i wysokiej jakości. Jeśli miałabym określic krótko to (wg mnie) Ametyst jest naturalny i owocowy, a Lovely – piżmowy i chłodny. Z jej kolekcją bardziej kojarzą mi się Ametyst, ale Pan sam niech wybierze 🙂

Anka
Anka
3 miesięcy temu
Reply to  Mario

Myślę, że Lalique Amethyst to świetny pomysł, piękna czarna porzeczka.

Aneta
Aneta
3 miesięcy temu

Czy sam zapach, jego unikatowość, wyjątkowość, tajemnicza formuła – warte są tej ceny? Oto jest pytanie.

Ania
Ania
2 miesięcy temu
Reply to  Aneta

Rzekłabym :warte. Są niesamowite, intrygujące, wielowymiarowe, złożone…no wymiatają!Niech kosztują dużo, ale dla kogoś kto nie potrzebuje złota-niech puszczą bez tych świecidełek. Dla mnie jako maniaka perfumowego najważniejszy jest płyn. Mogły by znajdować się w butelce po Żytniej a nawet w miednicy (no nie , wyparowały by ). Zalezy mi na płynie, a resztę niech sobie zostawią, nie potrzbuję złota…..serio…