
Myślę, że w całym portfolio tej marki to właśnie ta pozycja zasługuje na miano perfum najwyższej jakości.
Essential Parfums Velvet Iris (szczegóły, ceny na stronie Perfumerii Impressium: KLIK) to woń odważna, naturalna a jednocześnie na swój sposób łatwa w noszeniu. I wcale nie jest tylko irysowa, co mogłaby błędnie sugerować nazwa. Bardzo istotnym elementem jest w niej bowiem żywica galbanum w zielonej, nieco ostrej, ale i mokrej formie. Już na początku mamy tu pewną pikantną ostrość, ale i owocową soczystość. Może nawet nie jest to soczystość samych owoców, co ich listowia. Ten efekt może pochodzić z zastosowanego olejku buchu z krzewu znanego botanicznie jako agathosma. On ma właśnie taki zielono-mokro-owocowy akord.
Zastanawiam się, czy powiedziałbym o tej kompozycji, że jest irysowa w głównym stopniu. To bowiem złożona, kompleksowa, bardzo żyjąca mikstura, której gra wykracza daleko poza ramy irysa.
Po bardzo wielowątkowym starcie Velvet Iris się tonuje. I w tym momencie staje się najbardziej stereotypowo irysową wonią. Jest faktycznie aksamitny, delikatnie pudrowy i drzewno-miękki. Natomiast absolutnie nie ma tu żadnych frakcji marchewkowych. Całość nie jest przytłaczająca, a wręcz przeciwnie. Mamy tu wielką przestrzeń w klimacie oświetlonego, chłodnego drewna. Zapach kojarzy się z luksusowym sklepem, marmurem albo jakąś elegancką salą balową, w której stoły przykrywają idealnie wykrochmalone, białe obrusy.
Wyraźnie widać, że Dominique Ropion podzielił kompozycję na trzy części zgodnie z klasyczną sztuką francuskiej perfumerii. Ostatnim etapem jest etap ciepłego drewna, wygrzanej skóry. Velvet Iris staje się kremowy, nieco maślany. Niestety, czuć, że to nie są tak szlachetne nuty jak wrażenia z wcześniejszych faz. Szczęściem jest to, że nie jest to jakiś dramatyczny spadek jakości. Ta odrobina kurzu nie niszczy całościowego odbioru. Pojawi się tutaj też coś na kształt nieśmiertelnika, zasuszonej łąki w upalny dzień lub smużki woni wydobywającej się ze sklepu zielarskiego. Może się też kojarzyć z przełamanym ołówkiem.
Opinia końcowa o Essential Parfums Velvet Iris
I mimo tego słabszego fundamentu, gra całości pozwala mi napisać, że to właśnie ta kompozycja jest zapachem o najwyższej jakości w całym portfolio Essential Parfums.
Nie rozpatrywałbym jednak tych perfum jako irysowych, ponieważ inne elementy są tutaj nawet ważniejsze.
Ważna kwestia – to nie jest zapach tak komercyjny jak Bois Imperial, więc nie spodoba się każdemu i na pewno nie będzie tak wielkim hitem sprzedażowym. Nie zmienia to jednak faktu, że jakościowo jest w mojej oceny znacznie lepszy.
Kampania perfum Velvet Iris




