
Jakiś czas temu pisałem o męskiej odsłonie – Silver Grey.
Dzisiaj zatem króciutko o Lacoste Silver Rose L.12.12. Tylko króciutko, ponieważ nie jest kompozycja w jakiś szczególny sposób wymagająca opisów. Zapach należy do rodziny świeżych, lekkich róż w syntetycznej formie. Na początku dodano sporo cytrusów z dozą metalicznej, proszkowej świeżości. Później kompozycja staje się różowo-kosmetyczna, a jej wydźwięk wchodzi w obszary niskiej półki. Jednocześnie daleki jestem od wieszczenia totalnej tragedii. Mimo że jakość składników jest niska, to są one połączone w sposób nie najgorszy. Jeszcze dalej z tego różu wychodzi miks piżmowo-drzewno-mdły z nutą słodyczy. Na tym etapie perfumy są totalnie niecharakterystyczne.
Opinia końcowa o perfumach Lacoste Silver Rose L.12.12
Zapach nie do zapamiętania. Wtórny, nudny i niskiej jakości.

Kampania perfum Silver Rose L.12.12




