
To chyba jedna z ciekawszych pozycji nowej kolekcji.
Brunello Cucinelli Sogno Notturno jest zapachem poświęconym wetiwerowi w mocniejszej, naturalnie drzewnej formie. Cechą charakterystyczną tej interpretacji jest połączenie z kuminem. To nie jest często spotykany zabieg, bo o ile kumin (zwany też kminem, nie mylić z kminkiem) w perfumach wetiwerowych się zdarza, to rzadko jednak gra rolę równorzędną i na czołowych planach. A tutaj to zjawisko ma miejsce. Wcześniej jedynymi znanymi mi perfumami z takim złożeniem był wycofany już Vetyver Nicolai.
Sogno Notturno gra jednak w stylu Quentina Bischa. Czuć duży powiew molekularności, który jednak nie dominuje kompozycji. To znaczy, że jest ona wyraźnie wetiwerowe (znacznie bardziej niż Bois Imperial) i wyraźnie kuminowa od początku do końca. Może w tej końcówce poziom naturalności nieco spada, ale nie jakoś bardzo. Z tego względu nie rozpatrywałbym jej w kategorii wad.
Mamy wyraźną ambroksanowość, ale w dobrej formie. Jest cień owocowej słodyczy i sporo drzewnej kaszmirowości. Sam kaszmeran ma owocowy podton, więc zakładam, że to on odpowiada za to wrażenie. Co warte odnotowania, Sogno Notturno nie wpada w obszary zakurzonej, taniej chemii. Tutaj zagranie molekułami jest przemyślane. O to wszak chodzi w sztuce perfumeryjnej, żeby syntetykami nadać nowego życia składnikom naturalnym.
Nuta kminu nadaje wrażenie pewnej skórzaności, szafranowości i oudowość tonom początkowym. Później ten składnik nieco przygasa, ale cały czas jest na czołowych planach. Wnosi też pewne przybrudzenie – w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Opinia końcowa o perfumach Brunello Cucinelli Sogno Notturno
Nie jest woń szalenie skomplikowana (tak jak był Vetyver Nicolai), ale może stanowić jego udane zastępstwo. Łaczy tony klasycznie wetiwerowe z osiągnięciami współczesnej chemii i twórczym talentem Quentina Bischa. Myślę, że to jedna z lepszych propozycji od Brunello Cucinelli.

Kampania perfum Sogno Notturno

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony brunellocucinelli.com



