
W ubiegłym roku napisałem wiele ciepłych słów o perfumach Colonia Il Profumo.
Teraz w moje ręce trafia nowość – Acqua di Parma Colonia Il Profumo Millesimato. To edycja wzbogacona o olejek ylangowy z Madagaskaru. Co więcej, wbrew swojej nazwie, nie pachnie jakoś bardzo podobnie do klasycznej odsłony. Nie ma wesołych, pomarańczowo-mandarynkowych tonów otwarcia. Start ma bardziej kwiatowy, ale nie jest to typowy, kremowy ylang. Moje skojarzenia bardziej wędrują w stronę zieleni listowia, może nawet z odrobiną korzeni włożonych do mokrej, ciepłej gleby. Dopiero na ten obraz zdaje się wysypany cytrusowy puder. A może nawet nie puder samych cytrusów, co bardziej wygląda to jakby ktoś ze starego zielnika wziął zasuszone skórki, liście i korzenie, i dopiero je drobno zmielił. Taka kreacja akordu głowy to wielka sztuka. Wyróżnia się. Jest on inny, a jednocześnie po prostu się podoba.
Oczywiście, musimy mieć na uwadzę, że klimat serii Colonia jest tu przemycony. Jeśli ktoś szuka perfum molekularnych, nowoczesnych, bez rodowodu z ubiegłego stulecia, to nie polubi się z Colonia Il Profumo Millesimato. Z drugiej strony, to woń, która nie jest jakoś bardzo osadzona w klimatach retro. Jedynie w pewnym, niezbyt dużym stopniu.
W sercu jest wciąż cytrusowa i tutaj najbliżej jej do kolońskiego klasyki. Jest zieleń, kwiatowość neroli i jego iskry, a ylang przemyca dozę kremowości (której nie było na początku) i ciepła.
Wydaje mi się, że nowa wersja nie ma też tak mocno zaznaczonych wątków mszystych w bazie. I choć mech dębowy został użyty w formule, to ciężkość całości zdaje się przesunięta w stronę zielonej, chłodnej paczuli połączonej z neroli (kwiatem gorzkiej pomarańczy). Z tego też powodu w mojej ocenie fundament nie jest aż tak szyprowy, jak moglibyśmy przypuszczać. Można w nim dostrzec też subtelne frakcje korzenne, ciepłe i przyjaźnie kremowe. To tak jakby do morza zimnej paczuli dolać kilka kropli wanilii z cynamonem w klimacie Old Spice.
Ciekawym zabiegiem jest też to, że nawet po 7-8 godzinach, wciąż czuć te zasuszone, drzewne, odrobinę ziołowe cytrusy. Przeciągnięcie tego efektu do bazy z pewnością nie było najłatwiejszym zadaniem.
Kompozycja pachnie jakościowo i naturalnie przez cały czas. Czego chcieć więcej?
Opinia końcowa o perfumach Acqua di Parma Colonia Il Profumo Millesimato
Myślę, że fani serii Colonia i stylu Acqua di Parma będą bardzo ukontentowani tą premierą. Cytrusowe, naturalne perfumy tej marki, to coś co nieustannie mnie zachwyca.

Kampania perfum Colonia Il Profumo Millesimato




