30 marca 2026

Givenchy Gentleman Society Sport

Givenchy Gentleman Society Sport

Wypada nawet nieźle.

Mocny, cytrusowo-zielony start Givenchy Gentleman Society Sport może budzić pewną konsternację. Jest agresywnie zielony, kwaśny, wręcz jadowity. Nie tego oczekujemy od kolekcji Society, ale w wersji letnio-sportowej czemuż by takiego triku nie zastosować. To otwarcie zresztą przypomina zeszłoroczną limitowankę Boss Bottled Bold Citrus. I podobnie jak w nich, tutaj też akord cytrusowo-jadowity trwa tylko chwilę.

Po ustąpieniu tych musujących, cytrusowych bąbelków, mamy do czynienia z frakcją cytrusów bardziej stonowanych. Są one świeże, nieco ostre, metalizowane. Nie mają typowej słodyczy, która mogłaby przypominać likier lub syrop. Jest w nich jednak doza ziołowej zieleni. To może przypominać coś miętowego lub eukaliptusowego. Sumarycznie to fajny efekt.

W następnym etapie Gentleman Society Sport zmierza w kierunku męskich, zakurzonych wetiwerowców z cedrem i paczulą (w spisie nut, bo w spisie składników zazwyczaj są tam same syntetyki). Poruszamy się gdzieś w obszarze zakurzonego drewniaka i świeżego sporciaka. I to jest najsłabszy etap tych perfum.

Jeszcze dalej kompozycja się wysładza. Nabiera drzewności i waniliowości w stylu poprzednich odsłon Gentlema Society, lecz przemyca też elementy cytrusowe. Nie ma zatem tragedii ulepu. Pojawia się też pewna metaliczna świeżość. W tej słodyczy jest kropla słodziaka-ulepiaka z cynamonem, wanilią i jakimś karmelem, lecz wszystko gra z umiarem.

W piątym etapie, po dobrych 7-8 godzinach, zostaje na skórze powidok słodyczy i molekuł drzewno-ambrowych. I choć nie pachnie jakość bardzo szlachetnie, to też nie ma tragedii, która zazwyczaj ma miejsce w męskich premierach mainstreamu.

Opinia końcowa o perfumach Givenchy Gentleman Society Sport

Sam fakt, że kompozycja jest tak zmienna i tak dopracowana konstrukcyjnie jest dla mnie wielkim zaskoczeniem. Zazwyczaj premiery tego typu pachną tragedią i taniością, a tutaj mamy naprawdę kawał dobrej roboty.

Polecam spokojne testy tych perfum, ponieważ naprawdę rzadko mam przyjemność testować męskie mainstreamowce o takim poziomie złożoności i tak dopracowanej konstrukcji. Oczywiście, jakość składników jest tutaj nie najwyższa, ale perfumy są zrobione z kunsztem godnym najzdolniejszych perfumiarzy.

Kampania perfum Gentleman Society Sport

Givenchy Gentleman Society Sport perfumy męskie

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony givenchybeauty.com

Najważniejsze cechy:

charakter: cytrusowo-drzewno-słodki

Charakterystyka:

Nuty: cytryna, lawenda, szałwia, narcyz, wetiwer, akord ambrowy, irys, drewno cedrowe, paczula, wanilia, akord piżmowy

Rok premiery: 2026

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 60 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Chris
Chris
1 miesiąc temu

Ja również mam przyjemność w obcowaniu z propozycją Givenchy.

To pachnidło trwałe, męskie- ale bez przesadnej nadgorliwości. Zgrabnie łączy kilka motywów z różnych typów perfum, pozostając w temacie głównym- „sport”, zawierając zarazem elementy casualowej schludności, a nawet coś z elegancji.

Solidnie wykonane i zmiennie, odświeżające bez tandety i krzyku- pozbawione brutalnych cech wielu „dzieł” z gatunku męskich pachnideł.
Po wielu godzinach bliżej projektujące, pozostają nadal przyjemne w odbiorze.

Faktycznie udana premiera.

Romek
Romek
1 miesiąc temu

Nie ma tragedii- to jedno z ulubionych stwierdzeń w tutejszych recenzjach😁

Daniel
Daniel
1 miesiąc temu

W końcu jakiś mainstreamowy świeżak bez nadmiernej słodyczy. Niby nic specjalnego, ale zdaje się zgrabnie łączyć nowoczesność z klasyką. Świetne parametry

Łukasz
Łukasz
1 miesiąc temu

Potwierdzam słowa autora …. dajcie temu zapachowi szansę. U mnie pierwszy niuch z blotera i pomyślałem, że to zupełnie nie moja bajka (może to przez to mocne cytrusowe otwarcie), ale już po kilku minutach oswajania się z zapachem, zacząłem się przekonywać do niego coraz bardziej. Musiałem spróbować go na skórze. I wtedy przekonał mnie do siebie na tyle, że dzisiaj stoi już u mnie flakonik na półce.
Ogólnie linia Society bardzo mi siadła. Ambree jest genialne, Extreme choć w podobnym klimacie, to jednak urzeka w inny sposób. Nie wierzyłem, że coś co ma w nazwie „Sport”, może tak ciekawie się rozwinąć i dać tyle przyjemności z noszenia.
Na pewno zostanę w tej społeczności na długo 🙂

Bartosz
Bartosz
1 miesiąc temu

Society zrobiło ogromny skręt w zupełnie inną stronę ale w końcu dopisek Sport ma tu sens. Kompozycja jest cytrusowo-kwiatowa, lekka, ale jednocześnie elegancka. Wśród świeżych zapachów coraz trudniej znaleźć coś naprawdę wyróżniającego się, więc tym bardziej na plus, że tutaj udało się stworzyć coś przyjemnego i spójnego. To nie jest arcydzieło, ale solidne, męskie perfumy na lato. Polecam.