
Limitowane edycje marki Escada to stały element perfumeryjnego pejzażu, zwłaszcza w okresie letnim.
Na sezon 2020 podstawia się nam pod nos perfumy Escada Flor del Sol. I cóż tu dużo mówić – to jedna z najciekawszych odsłon ten serii w ostatnich latach. Oczywiście, jest utrzymana w klimacie rodziny, lecz jednocześnie może zachwycić.
Na początku trzeba jednak wyraźnie sobie powiedzieć, że ta kolekcja to kompozycje landrynkowe, masowe, bazujące głównie na syntetycznych nutach owocowych. I nie każdemu muszą się one podobać, co nie zmienia faktu, że niektóre z nich mogą być dziełami sztuki i mogą po prostu zachwycać noszącego. Wiele osób skreśla te zapachy, uznając jednocześnie za coś „gorszego”, co jest według mnie bzdurą.

Escada Flor del Sol wyróżnia się na tle swojej rodziny, choć do niej jednocześnie pasuje. Po pierwsze, zaskakuje ukutą nutą owocową. Trudno w pierwszej chwili zgadnąć, co za owoc stoi za tym wrażeniem. Niby rodzą się w głowie skojarzenia z czerwonymi owocami, ale to jednak nie to. Oficjalnie spis nut mówi o granacie i pomarańczy, lecz to też nie do końca ten klimat. Nie ma tu też żadnych arbuzów czy melonów.
Dla mnie to coś na kształt gumy rozpuszczalnej, w której mamy frakcje dużej liczby różnych owoców. Jednocześnie nie tworzą one płaskiej pulpy. Flor del Sol na początku trochę musuje – tutaj wyróżnione są cytrusy. I, o dziwo, ich forma jest naturalna. Później mamy tony nieco malinowe z kwaskowym podbiciem. Pojawia się następnie coś landrynkowego, bardzo słodkiego. Gdzieniegdzie w sercu i bazie wracamy do cytrusów, a raczej pomarańczy w formie skondensowanej, nieco syropowej, może wręcz likierowej. Naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony jakością i grą tych perfum.
Nawet późny fundament nie razi jakąś totalną masakrą. Czuć, że naturalnego sandałowca tam nie ma, ale Escada proponuje w zamian coś kremowego, nieco gumowego z delikatnym pudrowo-pomadkowym niuansem. Uważam, że taka baza się broni i prezentuje znacznie lepiej od baz innych limitowanek tej marki.
Opinia końcowa o perfumach Escada Flor del Sol
W swojej kategorii (owocowe landrynkowce) to bardzo ciekawy zapach. Jestem prawie pewien, że jeśli ktoś lubi te klimaty, to nowa Escada go zachwyci. Według mnie można ją rozpatrywać jako lepszą wersję Fiesta Carioca.
Spis nut jest nieco mylący i zdecydowanie zbyt krótki.

Kampania zapachu Flor del Sol




