4 lipca 2020

Guerlain Aqua Allegoria Orange Soleia

Guerlain Aqua Allegoria Orange Soleia

To również bardzo dobry zapach, choć nie aż tak jak Granada Salvia.

Guerlain Aqua Allegoria Orange Soleia to karta postawiona na przewidywalność, klasykę i logiczną zgodność z duchem AA. Zapach jest jednocześnie dość prosty i nie ma w nim tej złożonej magii, która czarowała w odsłonie szałwiowej.

Bohaterem pierwszego planu, drugiego i trzeciego też, jest pomarańcza. Producent deklaruje, że użyto tu dwóch olejków: ze skórki klasycznej odmiany oraz czerwonej tarocco. Ja bym do tej klasyfikacji nie podchodził jakoś bardzo serio, ale faktem jest, że Orange Soleia to pomarańcza w dwóch wersjach. Obie grają równoległe i ten zabieg jest największym walorem kompozycji. Mamy zatem klasyczną woń pomarańczy, lekko słodką, cytrusową, iskrzącą (ale też nie za bardzo), ale bez tonów zieleni. Kolejną twarzą jest odsłona musująco-oranżadowa z tonem pudrowym a’la pomarańczowe, pudrowane cukierki.

Guerlain Aqua Allegoria Orange Soleia

Bardzo pasuje mi tu określenie „zapach zrównoważony”. Obie wersje pomarańczy są zatrzymane idealnie w pół drogi między tanią masowością a niszową kontrowersją. Nie są ani zbyt zielone, ani zbyt musujące, ani zbyt chemiczne, ani zbyt pudrowe, ani zbyt masowe. Nie chcę być źle zrozumiany, ponieważ to jest kolejna, wielka zaleta. Zazwyczaj premiery selektywne mają zadowolić jak największą rzesze osób, więc pomijane są gusta mniejszości lub osób preferujących bardzo offowe brzmienia. W Orange Soleia efekt jest taki, że nawet fani niszowych pomarańczy znajdą coś dla siebie. Uważam, że to ciekawy zabieg, ponieważ pomarańcza jest podana i niszowo, i masowo jednocześnie.

Jeśli chodzi o inne tony deklarowane przez producenta, to nie poczułbym w ciemno ani czerwonego pieprzu, ani porzeczki, ani tonki. Natomiast te składniki mogą występować nie-wprost i być (w zasadzie na pewno są) elementami, które budują to drugie wrażenie pomarańczy, o którym pisałem na początku.

Kolejny plus za naturalny wydźwięk, nawet po kilku godzinach od aplikacji, choć to standardowa cecha w tej rodzinie.

Opinia końcowa o Guerlain Aqua Allegoria Orange Soleia

Dobry, ale nie rewelacyjny przedstawiciel rodziny Aqua Allegoria. Bez kontrowersji.

Kampania perfum Aqua Allegoria Orange Soleila

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony guerlain.com.

Najważniejsze cechy:

charakter: pomarańczowy

  • + naturalny wydźwięk
  • + ciekawie skonstruowany akord pomarańczy

Charakterystyka:

Nuty: pomarańcza, bergamotka, akord drzewny, mięta, czerwony pieprz, bób tonka

Rok premiery: 2020

Twórca: Thierry Wasser

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 75 i 125 mL

Trwałość: średnia, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

24 kwietnia 2026

Nortean Ertale

Absolut z liści czarnej porzeczki pochodzący z północnego kraju, którego nie znamy zbyt dobrze…

Dołącz do dyskusji

guest
6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kordian
Kordian
5 lata temu

Niestety, po pięknym otwarciu Orange Soleia skręca na mnie w kierunku jakiś nut metalicznych, detergentowych, drażniących. Może na kobiecej skórze sprawdzi się lepiej… Ja tymczasem pozostanę wierny moim pomarańczowym ulubieńcom: Perris Monte Carlo- Arancia di Sicilia i Tom Ford- Rive d’Ambre. Pozdrawiam:)

Malina
Malina
5 lata temu

Właśnie dziś sobie kupiłam po wcześniejszym teście 🙂 Szukałam AA Granada Salvia, ale jeszcze nie ma w D., ale była za to AA Orange Soleia i całkiem mi pasuje. W tym roku z dalszych wojaży nici, więc do urlopu dni w mieście trzeba sobie jakoś zrekompensować. Zapach utrzymuje się na mnie dość długo i podoba mi się, że ta pomarańcza „podana” w południe zaczyna się rześko, a im bardziej zbliża się wieczór, tym robi się bardziej słodka. Nie jest przy tym migrenogenna tylko niedusząco bardziej przytulna i bliższa skóry. Nie lubię za bardzo typowo słodkich ulepkowych perfum, a już na pewno nie latem, a tu mnie nic nie dusi, tylko nawet wyzwala z upalnej ociężałości (jak Limon Verde czy Herba Fresca). Na tyle o niej myślałam, że po tygodniu od testu zdecydowałam się na ten miły letni zakup 🙂 Jutro spróbuję, czy w ciągu dnia dobrze się zmiesza z Herba Fresca.

Anonimowo
Anonimowo
5 lata temu

…a wiec konkurencja dla boucherona BAhia 😉 ?

Dagmara
Dagmara
5 lata temu

Moje serce skradła Granada Salvia i posiadam największy flakon od wczoraj.

Mam już Mandarine Basilic w swojej kolekcji, więc Orange Soleia mi nie bardzo pasuje już. Mi się taka nuta oranżadki nie podoba. Zapach dobry i fajnie się układa i jak najbardziej zasługuje na ocenę 7/10. Ten po prostu nie wpisuje się w moje gusta. Gdybym dostała w prezencie to bym nosiła. Nie został by odrzucony w kąt.

Marzena
Marzena
5 lata temu
Odpowiedź do  Dagmara

Bardzo lubię zapach pomarańczy, bergamotki, pieprzu i w tych perfumach to jest. Bardzo dobrze się w nich czuję, jakbym kąpała się w słodkim soku pomarańczowym.