9 lutego 2015

Calvin Klein Reveal Men z gruszkowym brandy

Perfumy marki Calvin Klein znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Calvin Klein Reveal Men
Calvin Klein Reveal Men

Calvin Klein Reveal Men już jest na polskich półkach. Po udanej wersji dla kobiet do testów męskiej podszedłem z dużymi nadziejami.

No cóż, sprawdza się moja teza, że marka Calvin Klein najgorsze lata ma już chyba za sobą i czasy kreacji bezwyrazowych pulp (np. w stylu Beauty) odchodzą w niepamięć.

Męski Reveal jest wonią wielowymiarową i dość oryginalną jak na standardy męskiej perfumerii. Trochę się tu dzieje rzeczy niespotykanych, więc testowałem te perfumy z prawdziwą przyjemnością. Zatem do rzeczy.

Zapach określiłbym jako owocowo-drzewny z silnym słodkim akcentem – to tak w ogóle.

Imbir, mastyks i syrop na początek

Początek zaskakuje ostrym imbirem podanym w dużej ilości syropu. Przyprawa traci przez to palący akcent zyskując jednocześnie lepką, fruktozową nutę. Być może jest to pokłosie umieszczenia wśród nut głowy dwóch owoców: gruszki i melona. Koniecznie trzeba też wspomnieć o tym, że Reveal Men jest wonią wodnistą. Nie rozwodnioną, ale właśnie wodnistą, wilgotną. Z tego powodu chemiczne akordy piżm i innych syntetyków przybierają tu formę mniej intensywną i mnie agresywną. To zaleta. Wyraźnie czuć też ciepłą, nieco przypominającą woń palącego się gazu z zapalniczki, nutę mastyksu. To żywica, którą pięknie pokazano m. in. w Annick Goutal Encens Flamboyant.

Brandy do popicia

Obok imbiru bardzo ważnym bohaterem jest też gruszkowe brandy, które momentami wchodzi wręcz w obszary calvadosów. To piękny, bardzo ładnie złożony alkoholowy akord. Nie jest w 100% naturalny, ale jego gra może zachwycić. Nadaje tej wersji Reveal mocnego, męskiego sznytu. Jednocześnie sprawia, że perfumy mogą się kojarzyć z płonącą (może taką dopiero co zapaloną, bo popiołu i dymu tu jeszcze nie ma) stodołą pełną jabłek i gruszek. I siana! Czuć tu bowiem też ładnie zagraną kartę bobu tonka, który wnosi wyraźny akord kojarzący się z sianem i migdałami. Kto wąchał czysty absolut tej rośliny na moich warsztatach zapachowych, ten będzie wiedział, o co chodzi.

Brandy
Brandy

Agawa? Jak pachnie agawa?

Przyznam szczerze, że nie wiem. Być może to właśnie ta nuta nadaje całej kompozycji – od głowy do późnego serca – wodnistego, organicznego wydźwięku. Wydaje mi się, że ona nie pozwala na rozwinięcie syntetycznych, fartuchowych niuansów, które w małym stopniu czuć w tych perfumach. W tym akapicie gdybam, ponieważ nie spotkałem się z w swoim życiu (jeszcze) ze składnikami mającymi wyrażać agawę.

Najsłabsze ogniwo

Nie podoba mi się natomiast późny akord serca, gdy brandy wyparuje, stodoła zniknie, a imbir się ulotni. Wtedy Reveal Men się spłaszcza i idzie w kierunku woni ogrzanego plastiku. Traci też, choć tylko na chwilę, swoje zasoby roślinnych nut wodnych. Wówczas kurz idzie w górę i zapach przypomina wręcz męską masówkę kategorii sport. Nie jest to miłe uczucie.

Wetiwer Kleina

W bazie natomiast znowu zwyżkuje. Pojawia się ciepły i zmysłowy akord bursztynowy (a nie ambra!), któremu wtóruje woń wetiweru. Ponoć w kompozycji zastosowano czysty olejek, ale wetiwer w Reveal Men nie jest tak wetiwerowy, jak sobie to wyobrażamy na przykładzie Guerlain L’Eau Boisee lub Chanel Sycomore. Tutaj wetiwer jest bardziej skórzasty i pulchny, i tłusty. Przypomina absolut, a nie olejek.

Charlie Hunnam w kampanii Reveal Men
Charlie Hunnam w kampanii Reveal Men

Calvin Klein przedstawił kompozycję naprawdę godną uwagi i miejsca obok damskiego Reveal. Nie jest to woń może jakaś spektakularna, ale cieszy mnie, że marka ta nie podąża utartymi ścieżkami. Z prawdziwą niecierpliwością wyczekiwał będę ich kolejnych premier. 

Nuty: wetiwer, mastyks, agawa, gruszka, brandy, imbir, zamsz, melon, szałwia, sól
Rok premiery: 2015
Twórca: Rodrigo Flores-Roux, Ann Gottlieb
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jako woda toaletowa o pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

Pozostałe recenzje

14 października 2026

Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)

Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]

Dołącz do dyskusji

guest
13 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
cmielak
11 lata temu

O matko, te reklamy. Kobieta wije sie dookola niego w zmyslowym szale, naga, a on ja trzyma jak worek kartofli i ma mine cos pomiedzy " nie wylaczylem zelazka" a "mam gazy"

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

dawno mnie tak nic nie rozsmieszylo:))

Mag KP
11 lata temu

Z przyjemnością czyta się Twojego bloga. Znalazłam tu też dużo ciekawych i dobrych wskazówek.
Chętnie sprawdzę jak pachnie męska wersja Reveal. Damska mnie zaintrygowała.

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Marcinie, czy wiesz coś na temat wycofywania polowy oferty CK . Na fragrantice pojawiają się informacje że Truth i Contradiction są wycofywane z oferty. Nie mogę trafić na wiarygodne informacje, liczę na Ciebie i pozdrawiam.
Dziękuję za wspaniałego bloga!
Asia

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Dziwie się tak dobrej ocenie tego zapachu. Dostałem ostatnio jego próbkę w jednej z sieciowych warszawskich perfumerii (chyba był dzień premiery). Całe szczęście, że uchroniłem się przed niechybnym spryskaniem tym dziwadłem, bo tak określiłbym ten perfum. Dla mnie podobny trochę do Jimmy Choo Man: sztuczny i nijaki. Na plus tylko to, że dosyć dobrze utrzymuje swoją moc na skórze. Uniseks z przewagą dla płci damskiej.
Pozdrawiam,
Ł.

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Podobny do xs black

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Pachnie pięknie, kupiłam mężowi na gwiazdkę i jest zachwycony. Dla mnie to zapach mlecznego- drzewny, a słodycz jest bardzo delikatną. Uwazam, że to świetne perfumy za cudownie niską cenę. Pozdrawiam~ panda��

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Jakiś miesiąc temu postanowiłem kupić ten zapach – m.in. dzięki tej recenzji. Od samego początku – od pierwszego kontaktu z tą wonią mnie oczarował. Uwielbiam słodkie, delikatne (uniseksowe?) zapachy, dlatego zwróciłem nań uwagę. Najlepiej wg mnie pachnie kilka godzin po aplikacji – nie znam się, więc nie potrafię określić konkretnego elementu (baza/serce/bukiet – czy coś). Niemniej – od zakupu minął miesiąc, a ja jestem zadowolony, bo czuję się świetnie w tym zapachu, a i parę osób zwróciło uwagę na mój zapach – oczywiście z aprobatą. Miałem co prawda do wyboru jeszcze Dior Homme Cologne – ale ten drugi pachniał dla mnie zbyt cytrusowo – zbyt prostacko wręcz – i zbyt chłodno. Osoba, która doradzała mi w wyborze uważała, że CK Reveal będzie zbyt duszący na lato, ale jak zauważyłem przy wysokich temperaturach wcale tak nie jest (fakt – jestem fanem słodyczy, toteż mogę nie zauważać takich rzeczy) – może ze względu na to, że ta słodycz jest jakby podszyta czymś gorzkim.
Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Anonimowy
10 lata temu

Marcinie man prosbe a zarazem pyt.szukam perfum co podobnego do Terre d Hermes z taka sama trwaloscia i nuta podrzucisz kilka propozycji?z gory dziekuje

Zmora
10 lata temu

Kupiłam narzeczonemu i jest absolutnie cudowny, nie lubie męskich zapachów, wszystkie kojarzą mi się tak samo (i niezbyt dobrze), a ten jest inny i bardzo ładny. Chodzę i go wącham w kółko 😉

Anna Szczęsny-Kuciemba

Bomba recenzja foty, 100% poparcia!

Zmora
8 lata temu

Uwielbiam go całą sobą, kupiliśmy z mężem dla niego. Nie znoszę większości męskich zapachów, bo wszystkie są dla mnie, koniec końców, takie same. Może jakaś składowa część, moze coś jeszcze innego, ale każdy w końcu kojarzy mi się z wujem Januszem na weselu i absolutnie mnie obrzydza.
Reveal jest tak inny i tak dobrze komponuje się moim mężem, że moglabym wtedy się nie odklejać 😉
W pierwszej chwili mąż nie był przekonany – jak zobaczył reklamę i opakowanie, ale uparłam się na psiknięcie.. i sam wsiąkł. 😉

Paweł
Paweł
4 lata temu

Panie Marcinie, tylko słowo, agawa pachnie jak dobrej jakości srebrna Tequilla (Jose Cuervo, Olmeca) minus alkoholowa nuta spirytusu.
Pozdrawiam