18 października 2026

Estee Lauder Glimmer (IFF)

Estee Lauder Glimmer

W polskim internecie ta premiera przeszła niemal bez echa.

Raczej trudno się temu dziwić, ponieważ Estee Lauder Glimmer to kolejne perfumy, które eksplorują wątki rozpoczęte w BR540, później reinterpretowane w Burberry Her, a jeszcze później w setkach klonów. Najbliżej im jednak do Giorgio Armani Si Passione Red Musk.

Propozycja Estee Lauder jest na ich tle bardziej rozcieńczona i mniej przyjemna w odbiorze. W Red Musk poziom syntetyczności był też duży, ale gra poszczególnych nut była zdecydowanie przyjemna i niosła pozytywną energię. W przypadku Glimmer tego efektu nie ma, bo zapach bardziej brzmi jak ich arabski klon. Nie ma w nich piankowej lekkości. Zredukowano grę cytrusów, które roziskrzały całość i przełamywały nuty słodkie dozą kwaśności. Molekuły piżmowo-ambrowe prezentują się typowo, czyli tanio i chemicznie. Nuty owocowe brzmią również sztucznie.

Opinia końcowa o perfumach Estee Lauder Glimmer

Na żadnym polu kompozycja ta nie wypada lepiej od Red Musk, więc dla mnie jest totalnie zbędną premierą.

Podkreślę jednak, że to nie są złe perfumy same w sobie – stąd wysoka ocena. Po prostu na rynku mamy znacznie lepszą, bogatszą, bardziej naturalnie brzmiącą i przyjemniejszą wariację w dokładnie tym samym klimacie.

Kampania perfum Glimmer

Estee Lauder Glimmer perfumy damskie

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony esteelauder.com

Najważniejsze cechy:

Charakter: owocowo-smakowito-ambrowy

Płeć (0 – męskie, 5 – uniseks, 10 – damskie): 8

Trwałość: średnia, 6-7

Charakterystyka:

Producent samego zapachu: IFF

Nuty: malina, wanilia, róża, bita śmietana, akord gourmand/smakowity, bób tonka, paczula, akord ambrowy, akord piżmowy

Rok premiery: 2026

Twórca: Anne Flipo

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Pozostałe recenzje

14 października 2026

Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)

Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]

Dołącz do dyskusji

guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów