6 marca 2021

Nasomatto Black Afgano w GALA Beauty

Po prawie rocznej przerwie, w specjalnym wydaniu magazynu Gala – Beauty – znalazłem po raz kolejny perfumy dostępne w mojej perfumerii:  Nasomatto Black Afgano.

Marta Waglewska umieszcza je w rubryce „Słodki Ciężar” razem z Frederic Malle Musc Ravageur czy Jo Malone Vetiver&Golden Vanilla.

„Ciężkie, orientalne kompozycje dla niego czy cytrusy i słodkie nuty wanilii dla niej? Zapach nie ma płci, więc szukając tego jedynego, przesądy i uprzedzenia odkładamy na bok. Głowa się wyłącza, decyzyjny pozostaje tylko nos!”

Moja recenzja: KLIK

Informacje na stronie Impressium: KLIK

Nasomatto Black Afgano 30 mL

Pozostałe recenzje

14 października 2026

Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)

Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]

Dołącz do dyskusji

guest
4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Arnaud
Arnaud
5 lata temu

L’afghan noir appartient au passé.

Anna
Anna
5 lata temu

Czuję w nim nutkę haszyszu, zapach jest nieporównywalny do żadnego innego. Ciężko mi się jednak go nosi globalnie, wolę delektować się nim w zaciszu domowym. Wieczorami przywodzi na myśl palone ognisko

Azazel
Azazel
5 lata temu

Był. Były klasyk niszy. Od największych do średniaków. To już nie jest pierwszy i niepowtarzalny Afgano. Niestety, flakon z roku 2019-20, to jakiś niesmaczny żart. Kupiłem, otworzyłem, wystawiłem. A pro po, Gualtieri powinien wstydzić się wydawać na świat taki wykastrowany produkt. To już nie jest Black Afgano, to jest Gray Afgano. Aż płakać chcę się, zostało mi z 7-8 ml, tego prawdziwego Afgańca. Smutno.