9 maja 2014

Thierry Mugler Angel Eau Sucree — kamfora z cukrem

Nowe perfumy Thierry Mugler Eau Sucree już w perfumeriach!

Dla mnie nie pachną jednak bezami. Przede wszystkim przypominają mi kamforę z cukrem. Mają charakter. Mają to „coś”. Wyrażam jednak pewne obawy o ich zastosowanie podczas lata. W wysokiej temperaturze nowy Angel może po prostu zabić noszącego, rozłożyć na łopatki. Piszę „może”, bo nie dane mi było testować go podczas upałów. A pamiętać należy, że kamfora sama w sobie ma właściwości chłodzące. Niewiadomą jest więc, która z cech nowego Eau Sucree przeważy.

Kamfory oczywiście w składzie nie ma (a może tak naprawę jest??), ale efekt osiągnięty za pomocą składników syntetycznych usprawiedliwia moje skojarzenia. Przy tym wszystkim należy podkreślić, że Mugler podstawia nam pod nos interpretację odmienną od wszystkich innych letnich wersji Angel. To zaleta.

Wadą jest na pewno mała zmienność kompozycji. Jej rozwój w czasie nie jest spektakularny. Początkowa nuta potrafi sięgnąć nawet bazy, a cała zmiana perfum polega na stopniowym spadku mocy. Od zapachów na lato trudno jednak wymagać gry na poziomie Angel EdP. Końcówka Eau Sucree już wprost wydaje się rozcieńczonym finiszem klasykiem.

Trzeba też pamiętać, że nowy Mugler miał pachnieć przede wszystkim bezami. To skojarzenie odległe. Bardzo odległe. Nie zostałem bowiem przeniesiony dla cukierni i gdyby nie oficjalny spis nut to w ogóle bym się nie domyślił istnienia tej nuty w piramidzie Angel Eau Sucree.

Nuty: czerwona porzeczka, paczula, wanilia, bezy
Rok premiery: 2014
Twórca: Dorothee Piot
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jako woda toaletowa o pojemności 50 mL w cenie 259 zł
Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

😀 Idź do suchej sauny i się psikaj A potem wróć i zdaj relacje , czy przeżyłeś 🙂

Ps: Co do perfum z mojej męskiej kolekcji to proszę odeślij mi zdjęcie i zaznacz o które pytasz 🙂

Porcelanowa
11 lata temu

hmm kojarzy mi się "Pink Sugar" z Aquoliny (wata cukrowa). Jak na lato to jednak zbyt mdły może być to zapach.

Beata
Beata
11 lata temu

Skojarzenia z bezą nie są dosłowne, ale zapach cudowny 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Poznałam, nie będę używać w czasie upałów, ale zapach przepiękny <3
Grażyna

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Na pewno je poznam… lubię zapachy Thierry Mugler

czarna 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Ja też wyczuwam w nim nutę chłodu, zasugerowałam się miętą…Natomiast bezy wyczuwam albo coś na kształt zasuszonego białego skandyzowanego cukru pudru, bo zapach jest szczególnie na początku pudrowy…Ale ma w sobie jakiś chłód, który go wyróżnia spośród innych słodziaków. Flakon mi się nie podoba…:(
Pozdrawiam Kasia z poznania 🙂

Anna Czapiewska
11 lata temu

Oj ten Angel…coś mi w nim nie pasuje 🙂 zdecydowanie bardziej wolę Aliena, ale Angel Eau Sucree wydaje się być intrygujący 🙂 muszę zrobić testy 🙂

Ewa Widyńska
11 lata temu

Thierry Mugler uwielbiam zapachy..Tego jeszcze nie znam, przy najbliższej nadążającej się okazji zapoznam się 🙂

Anonimowy
Anonimowy
9 lata temu

Może nie przepadam,ale lubię.Kwaskowate borówki połączone ze słodyczą,mające pierwiastek chłodu.
Przymrożone borówki z ciepłą wanilią i cukrem pudrem.Bo bezy to raczej nie ma.
Szkoda,że trwałość jest słaba.

Bajka
Bajka
9 lata temu

Teraz dopiero trafiłam na Twoją recenzję i faktycznie, jako zapach na lato sprawdza się słabo… Dałam mu szansę w czterdziestostopniowych upałach, przez miesiąc,od Florydy po Arizonę i nie podołał. Słodko, mocno ale bezy tam nie znalazłam. Zamiast się rozwijać – płowieje. Ładne, ale odstawiłam na półkę – przypomniałam sobie o nich teraz – będę testować jako perfumy zimowe 🙂