18 marca 2014

[NEWS] Niszowa linia L’Atelier de Givenchy

Swoją niszową linię lansuje Givenchy. Nazywa się po prostu L’Atelier de Givenchy.

W jej skład wejdzie siedem zapachów. Wszystkie będą uniseksami. Dobrą wieść zawdzięczam Jarkowi, więc dzielę się nią w Wami. Oto cała siódemka:

Ambre Tigré

Nuty: ambra, labdanum oraz wanilia

Cuir Blanc

Nuty: biały pieprz, biała skóra oraz białe piżmo.

Chypre Caresse

Nuty: cytryna, jaśmin oraz paczula.

Bois Martial

Nuty: szałwia, ananas, drewno kokosowe oraz drewno cedrowe.

Néroli Originel

Nuty: neroli, irys oraz nuty waniliowo-piżmowe.

Oud Flamboyant

Nuty: labdanum, skóra oraz drewno agarowe (oud)

Ylang Austral

Nuty: Liście mandarynki, ylang ylang oraz drewno sandałowe.

Każdy z zapachów będzie sprzedawany w pojemności 100 mL jako woda perfumowana. Złe wieści są taki, że kolekcja na razie będzie dostępna jedynie w angielskim Harrod’s.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Patrycja Maćkiewicz
12 lata temu

Perełki – dwie buteleczki mogłyby trafić do mnie 🙂 Stawiam na Chypre Caresse i Ylang Austral 🙂

iwonidos
12 lata temu

Wybieram Ylang Austral i Cuir Blanc.Nazwa L'Atelier de Givenchy podoba mi się bardzo. Flakony też są dla mnie do przyjęcia. Nieźle wymyślili te stylizacje sugerujące "typ"odbiorcy. Choć maja to być unisexy, to tylko panie są na rysunkach:-)Jak się z tym czujesz?W każdym razie ja "chciałabym, chciała…"

JAROSLAV
12 lata temu

Będę poszukiwał próbek. Kolekcja mimo iż prezentuje się znakomicie jest niestety okrutnie droga: 140 funtów za 100ml:(

JAROSLAV
12 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

JAROSLAV
12 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

JAROSLAV
12 lata temu

Przepraszam za usunięcia,ale zdublowały mi się komentarze:)

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Dalej tańszy niż Tom Ford gdzie 50ml kosztuję 705 lub 100ml 1040zł 🙂

Stanisław.

smerfetka
12 lata temu

Piękne, nie mniej jednak pewnie pozostaną w sferze marzeń:)Póki co upajam się Givenchy Hot Couture edp i jest malinowo, i bosko…;p

wiola wrobel
12 lata temu

Mam w domu Givenchy Play i Very Irresistible L'intense . Nie obraziłabym się, gdybym miała jeszcze ze dwie z nowości 🙂

JAROSLAV
12 lata temu

Zgadzam się. Jednak dostępne są jedynie na wyłączność Harrodsa i jak mi wiadomo oni nie wysyłają perfum do Unii Europejskiej,więc tu ponosimy dodatkowo niemałe koszta biletów lotniczych (no chyba,że mamy dobrych znajomych lub rodzinę:)

Marcin Budzyk
12 lata temu

Ja bym chapnął Ambrę i Oud. 🙂

Marcin Budzyk
12 lata temu

Też zwróciłem uwagę, że linia jest reklamowana wyłącznie przez kobiety. Ale w materiałach jest zaznaczone, że to uniseksy. Może wychodzą z założenie, że statystyczny mężczyzna i tak nie sięgnie po coś z etykietą "uniseks".

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Teraz już wstyd nie mieć swojej linii butikowej 😉 Mam jednak nieodparte wrażenie, że linie te troszeczkę się dublują. No ale nie można w nieskończoność wymyślać nowości. Kryterium wyboru może zatem się stać np flakon. Wtedy zdecydowanie wybrałbym Diora i Armani Prive. A od Givenchy chętnie bym przyjął Ambre Tigre i Cuir Blanc. Bois Martial brzmi też dość frapująco…

Raf

bebe509
bebe509
12 lata temu

oszaleć można z tymi nowościami !!:) mam wrazenie , ze perfumy mnoza się w szalenczym tempie i rzeczywiście się dublują . Np. Armani Prive z roza arabska w tytule to prawie identyczny odpowiednik Hayati Arabian Oud . A z tych z checia bym poznala Ylang Austral., no a potem reszte …. 🙂

Agnieszka czyta
11 lata temu

Linia Givenchy L'Atelier od kilku dni stoi grzecznie w S. w Arkadii. Nikt tam nie zagląda… Dziwne 🙁