Klasyczne Obsession zadebiutowało na rynku w 1985 roku. Fakt, ze jest na nim obecne do dzisiaj niech świadczy o klasie tego pachnidła. W 1986 roku doczekaliśmy się wersji męskiej. Po drodze było jeszcze kilka wariacji. W 2013 czas na Dark Obsession for Men.
Nie wiem jednak czy będzie to czas dobry dla amerykańskiej marki. Zeszłoroczny Encounter raczej nie był sukcesem, a patrząc na Mroczną Osesję widzę proces klonowania. Obym się mylił.
Calvin Klein Dark Obsession opisywany jest jako woń męska, aromatyczna i mocna. Identycznie jak kuzyn z ubiegłego roku. Nie szczędzono silnych składników, ale obawiam się, że chaos może być z tego nieziemski.
W nutach mamy piołun, guaranę i mandarynkę. Dalej wetiwer, balsam fir i szałwię. Baza zaś ma być ukuta z wanilii, labdanum i nuty zamszu. Zapach będzie dostępny jako woda toaletowa o pojemności 75 i 120 mL.




