Wielki tydzień w skąpanej słońcem Andaluzji. Kwitną pomarańczowe drzewa. Z kościołów dobiega woń palonego kadzidła… Perfumy te są o tyle szczególne, że powstały w wyniku współpracy blogerki Denyse Beaulieu (Grain de Musc) z wybitnie utalentowanym perfumiarzem – Bertrandem Duchaufourem. Zapowiedz zapachu Seville a l’Aube odnajdujemy w książce The Perfume Lover, która debiutowała również w tym roku.
Sama kompozycja ma być wariacją nt. kwiatu pomarańczy z ukazaniem wszystkich jego twarzy: zielonej, cytrusowej i żywicznej. Odnajdziemy tu klasyczny olejek petitgrain i jego cytrynowy odpowiednik. Jest wosk pszczeli i absolut lawendy. Wreszcie są dwa żywiczne rezinoidy: benzoinu i olibanum.
L’Artisan Seville a l’Aube to limitowana edycja. Premiera odbędzie się lada dzień, a sam zapach będzie dostępny jako woda perfumowana o pojemności 100 mL.
Info i fot. za extrait.it




